czwartek, 6 sierpnia 2020

Amazonit - pełnia lata

Jakiś czas temu kupiłam sznur amazonitu do jakiegoś naszyjnika. Nie zużyłam wszystkich kulek i część z nich zalegała w pudle czekając na przypływ mojej weny. Do wspomnianego naszyjnika powybierałam kulki podobne do siebie, a te co zostały to trochę jak 'każdy kundel z innej budy'. No i był problem, bo co by tu z tego zrobić. Ostatnio jednak stwierdziłam, że w zasadzie w przypadku minerałów różnice w kolorze, odcieniu czy wzorze to zjawisko typowe i naturalne i że to cecha wyróżniająca je od plastikowych bransoletek z odpustu. 
Nie byłabym sobą gdybym nie utrudniła sobie życia i nie wymyśliła oplecenia kulek koralikami zamiast nanizać je po prostu na gumkę i gotowe. 
Myślałam, że będzie łatwo, prosto i przyjemnie, ale nie było, bo zmodyfikowałam wzór, co w rezultacie bardzo utrudniło mi pracę.
Bransoletka wygląda jak na fotkach - skromnie, ale na opalonym nadgarstku prezentuje się super. Nie rozstaję się z nią od paru tygodni.

Można nosić na obie strony.

Serdecznie dziękuję wszystkim za miłe komentarze pod poprzednimi postami. Życzę Wam miłego wypoczynku, bo pogoda dopisuje. 


niedziela, 21 czerwca 2020

Na początek lata - gerbera

Od pewnego czasu szyję głównie sutasz. Nie zapomniałam jednak o technice beading, od której moja przygoda z biżuteryjną pasją się zaczęła. Jak mogłabym zapomnieć kiedy tyle kolorowych i migocących koralików i kryształków mruga i kusi. Prawdę powiedziawszy nie ogarniam już tych wszystkich nazw i kształtów koralików, które się pojawiają. 


Moja przyjaciółka znalazła na pinterest zdjęcia naszyjników na szaliczkach. Podesłała mi je i za chwilę pojawiła się przesyłka z szaliczkami do zagospodarowania w taki sposób. Zaproponowałam zawieszkę w formie kwiatka z projektu Simone Helmig (klik). 
Nie pierwsza to moja gerbera, bo kilka lat temu zrobiłam taką (klik), oraz kilka innych nie prezentowanych na blogu. 
Tym razem kwiatek jest w odcieniach delikatnego różu i brzoskwini, aby pasował do jedwabnego szaliczka przyjaciółki.






Dziękuję Wam za wasze wizyty i komentarze. Pozdrawiam serdecznie i życzę wypoczynku na koniec weekendu. Trzymajcie się ciepło i do następnego postu.

niedziela, 24 maja 2020

Limonki z szafirem

Zestaw kolorów w tej pracy to jeden z moich ulubionych. Kiedyś zrobiłam kolczyki w takim zestawie i można je zobaczyć tu (klik). Tamtych kolczyków już dawno nie mam. Robiłam je tak dawno temu, że całkiem o nich zapomniałam. 
Od dawna marzyło mi się mieć coś z sutaszu w tym kolorze, bo  sznureczki miały ten właściwy odcień szafiru. Kryształki rivoli czekały na ubranko już od dawna. W końcu sobie zrobiłam.







Teraz kolczyki czekają na swoją premierę, bo jak tu je ubrać kiedy trzeba nosić maski. I to już wszystko na dzisiaj.

Serdecznie dziękuję za to, że tu wpadacie i zostawiacie dobre słowo. Dlatego jeszcze publikuję tutaj zdjęcia swoich biżutków. 
Pozdrawiam Was ciepło i do następnego postu.


A do posłuchania coś co wywołuje u mnie ciarki, i słucham tego nie wiem który już raz i za każdym razem jest tak jakby przejechać się kolejką górską.

Niesamowity Adam Sztaba i cudowny mega zespół wykonawców.


wtorek, 12 maja 2020

Agat marokański

Taki kiedyś kamień wpadł mi w oko podczas wizyty na giełdzie minerałów. Chodziłam koło niego kilka razy i nie mogłam się zdecydować, bo nie pasował mi kształt. Jakoś tak prostokąt to nie coś na co mogłabym mieć pomysł od razu. Ale jego kolory, wzór i jakaś magia emanująca z niego nie pozwoliły mi go zostawić.
Kupiłam, przyniosłam, nacieszyłam się i.... kamyk do pudełka. Niech dojrzewa. 


Leżał dobre dwa lata zanim wzięłam go na warsztat - koraliki, sznurki, kulki korala, kamienia księżycowego, szklana perełka i duuużo cierpliwości dały w efekcie to co widać. 



 Moje prace sutaszowe pojawiają się tu w niezbyt chronologicznej kolejności, bo ten wisiorek jest moją drugą pracą. Wprawne sutaszystki z pewnością zauważą niedoróbki, ale co tam - starałam się i nie poddam się.



Żegnam się dzisiaj pod tym zdjęciem. Jak widać wisiorek to wisior konkretnych rozmiarów. 

Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku, nie chorujecie, nie wpadacie w depresję, tworzycie piękne rzeczy. 

Życzę Wam, abyście jak najszybciej mogły wyjść na spacer bez maski, aby móc nacieszyć się słońcem, zielenią, kwiatami, zapachami wiosny, bo szybko przeminą. 😊


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...