sobota, 20 czerwca 2015

Wymiana z Izą - Exchange with Iza

Izę poznałam osobiście zeszłego lata podczas pobytu na wczasach. Zagadnęła mnie widząc, że coś tam 'dziubię' na szydełku z koralików. Od słowa do słowa wyszło, że i ona interesuje się rękodziełem i że pokrewne z nas dusze. Ponieważ podobały nam się wzajemnie wytwory naszych rąk to umówiłyśmy się na wymianę. 
Bardzo chciałam mieć nową skrzyneczkę na swoje biżutki, więc poprosiłam ją o wykonanie właśnie takiej pracy.

Oto przyczyna całego zajścia - śliczna skrzyneczka w delikatnych kolorach i wdzięcznym motywem. Starannie przemyślana, z przetarciami, postarzana. Dopracowana do najdrobniejszego detalu. Kolory współgrają idealnie - tonacja, którą sobie zażyczyłam.

I met Iza last summer during my stay at the seaside. She saw me once crocheting a beaded rope and started talking. It turned out one of her hobbies was making dolls and shamballa jewellery. That is how our  acquaintanceship started. Since we liked our own hand made things we agreed on an exchange. Below you can see the reason of the exchange because I neede another box for my jewellery. Iza made it for me.



Szkatułka jest już wypełniona i zajmuje godne miejsce na półce.


W paczce znalazłam niespodziankę w postaci misia, a raczej Misi (tak ją nazwaliśmy z synkiem) również dzieło rąk Izy.  Jest uszyta ręcznie - równiutko i dokładnie. Poza tym maskotka ma tak przymocowane rączki i nóżki, że są ruchome i można ją posadzić. Super metoda myślę że podpatrzę.

When I opend the package from her I found a surprise. Another hand made item. Isn't she cute?


Do tego znalazłam jeszcze koraliki (już się robią z ich udziałem kolczyki) oraz
and some beads and 


dwie paczki antyalergicznego wypełniacza do maskotek, bo zamierzam jeszcze coś na szydełku zrobić.
two packets of polyester stuffing for crocheted toys.


Na koniec pierwszej części fotka grupowa.

A group photo.


Izunia - wielkie dzięki. Wszystko bardzo się przyda. 

Ode mnie do Izy pojechał koralikowy duet, który roboczo nazywałyśmy Antykiem (może ktoś pamięta ten naszyjnik) Koleżance bardzo się podobał, więc zrobiłam go z bransoletką do kompletu.

Iza liked one of my beaded ropes and asked me to make one for her with a bracelet to match. There you go.


Wzór pochodzi z internetu. Jest prosty do nawlekania, bo ma krótką sekwencję, którą nawet można zapamiętać i nie korzystać z wzoru.



W moim pudle od ponad roku leżała baza do wisiorka, do której bezskutecznie poszukiwałam kamienia w odpowiednim rozmiarze. Takie oczko nadarzyło się raz tylko (prawdziwy rubin), ale na szczęście opamiętałam się i nie kupiłam go, bo wyglądem nie zachwycał, a cena ... lepiej pominę. 

I'd had a frame for a cabochon but I coudn't find any suitable cab that I liked. Tiger's eye was the only one that fitted the frame. I knew it's one of HER colours so I decided to make a surprise necklace  for Iza. It turned out the cab is her zodiac sign lucky stone.


Kolejnym podejściem było to tygrysie oko. Nie pamiętam skąd się wzięło u mnie, bo żółty to nie mój kolor. Po prostu wpadło mi w ręce przy porządkowaniu pudła. Rozmiar pasował idealnie.


Wiedziałam, że to kolorystyka Izy więc wykończyłam wisiorek i w takiej formie pojechał do niej. Jak się potem okazało tygrysie oko to kamień przypisany znakowi zodiaku Izy:)
Dołożyłam jeszcze kolczyki z kryształków Fire Polish i bicone Swarovskiego oplecione Miyuki Round.
Another little gifl.



I jeszcze parę drobiazgów do decoupage, które Izę od jakiegoś czasu interesuje i które chyba stało się jej nową pasją.
And some rice paper.


A przy okazji słowa 'pasja' zrobię tu małą dygresję zawodową. Niedawno usłyszałam ciekawe tłumaczenie zwrotu 'be passionate about'. Należało przetłumaczyć go w formie przymiotnika. Najbliższy przymiotnikowy odpowiednik to 'zafascynowany czymś'. Jeden z uczniów przetłumaczył: 'zapasjonowany'. Mnie się podoba. Wolę to od coraz częściej spotykanego dziwoląga 'zazdraszczam' :/
Pozdrawiam wszystkich zarówno tych, którzy dotrwali do końca tekstu, jak i tych, którzy nie dali rady. 
Serdecznie witam nowych obserwatorów. 

Dziękuję za komentarze i zapraszam wkrótce bo 'się dzierga' :)
Thank you so much for visiting my blog and for your comments. By for now and until then.






Wymiana z Izą - Exchange with Iza

Izę poznałam osobiście zeszłego lata podczas pobytu na wczasach. Zagadnęła mnie widząc, że coś tam 'dziubię' na szydełku z koralików. Od słowa do słowa wyszło, że i ona interesuje się rękodziełem i że pokrewne z nas dusze. Ponieważ podobały nam się wzajemnie wytwory naszych rąk to umówiłyśmy się na wymianę. 
Bardzo chciałam mieć nową skrzyneczkę na swoje biżutki, więc poprosiłam ją o wykonanie właśnie takiej pracy.

Oto przyczyna całego zajścia - śliczna skrzyneczka w delikatnych kolorach i wdzięcznym motywem. Starannie przemyślana, z przetarciami, postarzana. Dopracowana do najdrobniejszego detalu. Kolory współgrają idealnie - tonacja, którą sobie zażyczyłam.

I met Iza last summer during my stay at the seaside. She saw me once crocheting a beaded rope and started talking. It turned out one of her hobbies was making dolls and shamballa jewellery. That is how our  acquaintanceship started. Since we liked our own hand made things we agreed on an exchange. Below you can see the reason of the exchange because I neede another box for my jewellery. Iza made it for me.



Szkatułka jest już wypełniona i zajmuje godne miejsce na półce.


W paczce znalazłam niespodziankę w postaci misia, a raczej Misi (tak ją nazwaliśmy z synkiem) również dzieło rąk Izy.  Jest uszyta ręcznie - równiutko i dokładnie. Poza tym maskotka ma tak przymocowane rączki i nóżki, że są ruchome i można ją posadzić. Super metoda myślę że podpatrzę.

When I opend the package from her I found a surprise. Another hand made item. Isn't she cute?


Do tego znalazłam jeszcze koraliki (już się robią z ich udziałem kolczyki) oraz
and some beads and 


dwie paczki antyalergicznego wypełniacza do maskotek, bo zamierzam jeszcze coś na szydełku zrobić.
two packets of polyester stuffing for crocheted toys.


Na koniec pierwszej części fotka grupowa.

A group photo.


Izunia - wielkie dzięki. Wszystko bardzo się przyda. 

Ode mnie do Izy pojechał koralikowy duet, który roboczo nazywałyśmy Antykiem (może ktoś pamięta ten naszyjnik) Koleżance bardzo się podobał, więc zrobiłam go z bransoletką do kompletu.

Iza liked one of my beaded ropes and asked me to make one for her with a bracelet to match. There you go.


Wzór pochodzi z internetu. Jest prosty do nawlekania, bo ma krótką sekwencję, którą nawet można zapamiętać i nie korzystać z wzoru.



W moim pudle od ponad roku leżała baza do wisiorka, do której bezskutecznie poszukiwałam kamienia w odpowiednim rozmiarze. Takie oczko nadarzyło się raz tylko (prawdziwy rubin), ale na szczęście opamiętałam się i nie kupiłam go, bo wyglądem nie zachwycał, a cena ... lepiej pominę. 

I'd had a frame for a cabochon but I coudn't find any suitable cab that I liked. Tiger's eye was the only one that fitted the frame. I knew it's one of HER colours so I decided to make a surprise necklace  for Iza. It turned out the cab is her zodiac sign lucky stone.


Kolejnym podejściem było to tygrysie oko. Nie pamiętam skąd się wzięło u mnie, bo żółty to nie mój kolor. Po prostu wpadło mi w ręce przy porządkowaniu pudła. Rozmiar pasował idealnie.


Wiedziałam, że to kolorystyka Izy więc wykończyłam wisiorek i w takiej formie pojechał do niej. Jak się potem okazało tygrysie oko to kamień przypisany znakowi zodiaku Izy:)
Dołożyłam jeszcze kolczyki z kryształków Fire Polish i bicone Swarovskiego oplecione Miyuki Round.
Another little gifl.



I jeszcze parę drobiazgów do decoupage, które Izę od jakiegoś czasu interesuje i które chyba stało się jej nową pasją.
And some rice paper.


A przy okazji słowa 'pasja' zrobię tu małą dygresję zawodową. Niedawno usłyszałam ciekawe tłumaczenie zwrotu 'be passionate about'. Należało przetłumaczyć go w formie przymiotnika. Najbliższy przymiotnikowy odpowiednik to 'zafascynowany czymś'. Jeden z uczniów przetłumaczył: 'zapasjonowany'. Mnie się podoba. Wolę to od coraz częściej spotykanego dziwoląga 'zazdraszczam' :/
Pozdrawiam wszystkich zarówno tych, którzy dotrwali do końca tekstu, jak i tych, którzy nie dali rady. 
Serdecznie witam nowych obserwatorów. 

Dziękuję za komentarze i zapraszam wkrótce bo 'się dzierga' :)
Thank you so much for visiting my blog and for your comments. By for now and until then.






niedziela, 14 czerwca 2015

Kulka z chwostem na bis

Na początku chcę podziękować za wszystkie miłe słowa pod adresem słonika z ostatniego postu. Zgodnie z przewidywaniami zainteresowanie synka maskotką osłabło, ale po kilkudniowej euforii Furbisiowej słonik powrócił do łask.

Dzisiaj pokazuję naszyjnik podobny do publikowanego tu. Bardzo go lubię, bo generalnie lubię naszyjniki z kulkami i postanowiłam zrobić kolejny w innych kolorach. Szczegóły związane z wykonaniem wisiorka podane są poprzednim poście (klik).

Spostrzegawcze osoby zauważą, że sznur jest trochę jakby nierówny. Jest to efekt użycia dwóch rodzajów koralików: Toho Round - czerwone i Miyuki - round - niebieskie. Miyuki 11o są nieco mniejsze od TR 11o i stąd efekt delikatnej spiralki. Na kulce wszystko się poukładało, poprzesuwało i jest równo. 



Wszystkie elementy można porozpinać i nosić sznur z chwostem, albo kulkę powiesić na innym sznurze czy rzemyku.






Szczególnie na ostatnim zdjęciu widać 'spiralkę' sznura. Mnie to zupełnie nie przeszkadza i noszę naszyjnik taki właśnie.



Na dzisiaj to wszystko. Upał nie daje żyć i nie mam siły pisać. Wam też pewnie nie będzie się chciało pisać, więc jeśli mimo to zostawicie komentarze to będę szczególnie wdzięczna. 
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i zapraszam wkrótce.


Kulka z chwostem na bis

Na początku chcę podziękować za wszystkie miłe słowa pod adresem słonika z ostatniego postu. Zgodnie z przewidywaniami zainteresowanie synka maskotką osłabło, ale po kilkudniowej euforii Furbisiowej słonik powrócił do łask.

Dzisiaj pokazuję naszyjnik podobny do publikowanego tu. Bardzo go lubię, bo generalnie lubię naszyjniki z kulkami i postanowiłam zrobić kolejny w innych kolorach. Szczegóły związane z wykonaniem wisiorka podane są poprzednim poście (klik).

Spostrzegawcze osoby zauważą, że sznur jest trochę jakby nierówny. Jest to efekt użycia dwóch rodzajów koralików: Toho Round - czerwone i Miyuki - round - niebieskie. Miyuki 11o są nieco mniejsze od TR 11o i stąd efekt delikatnej spiralki. Na kulce wszystko się poukładało, poprzesuwało i jest równo. 



Wszystkie elementy można porozpinać i nosić sznur z chwostem, albo kulkę powiesić na innym sznurze czy rzemyku.






Szczególnie na ostatnim zdjęciu widać 'spiralkę' sznura. Mnie to zupełnie nie przeszkadza i noszę naszyjnik taki właśnie.



Na dzisiaj to wszystko. Upał nie daje żyć i nie mam siły pisać. Wam też pewnie nie będzie się chciało pisać, więc jeśli mimo to zostawicie komentarze to będę szczególnie wdzięczna. 
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i zapraszam wkrótce.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...