Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwarc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwarc. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 grudnia 2025

2025

Ponieważ kończy się rok chciałam cokolwiek w 2025 roku opublikować, więc wrzucam dzisiaj garść zdjęć tego co powstało. Dzisiaj głównie bransoletki. 






















Minerały użyte: jaspisy, chryzopraz, turmalin różowy, chryzokola, agaty, kianit, kwarc, koral, apatyt, amazonit.
Zdrowych i spokojnych świąt 🎄🎄🎄🎅🎅🎅




środa, 16 sierpnia 2023

Limonka i szafir

Zestaw kolorów który bardzo lubię i w którym już kiedyś wykonałam biżuterię, np.tu 

W sercu naszyjnika jest szklany kaboszon lunasoft. Towarzyszy mu pięknie błyszczący kryształek Swarovskiego w kształcie serduszka oraz cyrkonie. Do tego kryształ kwarcu do dyndania i gotowe.
 




Dziękuję za komentarze pod poprzednim postem. 
Pozdrawiam serdecznie i miłego dzionka życzę.

piątek, 13 stycznia 2023

Naszyjnik z shattukitem

Po raz pierwszy miałam do czynienia z tym minerałem i przyznam, że nie było łatwo. Nie wiedziałam czy ubranko uszyć mu jednokolorowe monochromatyczne, czyli srebrne lub szare, czy też zdecydować się na turkus. Z kłopotu wybawiła mnie osoba, dla której go szyłam, bo chciała kolor. Co wyszło widać na zdjęciach.







Nie robię postanowień noworocznych, bo krucho u mnie z samodyscypliną, ale Wam życzę szczęśliwego Nowego Roku i wytrwania w postanowieniach. 
Do następnego postu.


sobota, 31 października 2020

Smok na Halloween

Akurat tak się złożyło, że dzisiaj jest to święto kiedy publikuję kolejny post. Niestety w moim biżutku nic się z nim nie wiąże - ani kolor, ani zawieszka, ani kamień. 


Naszyjnik troszkę przeczekał, bo planowałam wykończyć go aby ponosić w lecie. Ale tak się złożyło, że pewna znajoma wypatrzyła go w stanie 'surowym zamkniętym' i zapragnęła przygarnąć do swojej kolekcji. Więc wykończyłam i przekazałam w dobre ręce. 


Kiedyś usłyszałam, że wena to bajka dla dzieci, weny nie ma, jest tylko wewnętrzna dyscyplina.  Przy takiej pogodzie jak ostatnio mam ochotę owinąć się kocem i przycupnąć  z książką i wyjść dopiero wiosną jak dni będą dłuższe i słońca więcej. Wykorzystałam chyba ostatni zasób energii na zrobienie tych zdjęć i nie wiem czy uda mi się zdyscyplinować na tyle, aby w ponure jesienne dni cokolwiek pokazać na blogu.






Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe wizyty i słowa w komentarzach. Trzymajcie się zdrowo i ciepło. 






sobota, 12 września 2020

Małe co nieco i spore wyzwanie

Kryształki firmy Swarovski pokochałam miłością od pierwszego wejrzenia i pewnie dozgonnie, bo jak mogłoby być inaczej. Ten ich blask, migotanie światła na fasetkach, i kolory takie nieoczywiste, przechodzące jeden w drugi - cudeńka po prostu. Kryształek w moim wisiorku jest trochę skromniejszy, bo jednokolorowy, ale za to w zależności od tła kolor przyciemnia się lub rozjaśnia, albo zmienia odcień.

W moim wisiorku oprócz kryształka ze szkła znalazły się również kryształki kwarcu w dwóch odcieniach niebieskiego w formie malutkich kuleczek. 







Jestem maniaczką niebieskiego. W mojej szafie ten kolor dominuje pewnie w 80% (a było pewnie 95%), buty też mam głównie w tym kolorze. Jakiś czas temu, kiedy zdałam sobie z tego sprawę, idąc na zakupy ciuchowe zaopatrzyłam się w kartkę, na której napisałam sobie 'byle NIE niebieski'. No to kupiłam... granatową kurtkę ulubionej firmy, bo akurat mieli sporą obniżkę 😉. 



Kontynuując temat tekstylny... kiedyś przeczytałam, że wyprodukowanie jednej koszulki bawełnianej pochłania 2700 litrów wody. Włosy mi się zjeżyły na tę wieść. Nie przypuszczałam, że aż tyle. Informację potwierdza ten artykuł link

Postanowiłam więc coś zrobić dla planety i dla portfela przy okazji i podjęłam wyzwanie polegające na tym, aby w ciągu roku nie kupić ani jednego nowego ciucha. Zachęciłam do tego koleżankę, na prośbę której wyzwanie skróciłyśmy czasowo do roku szkolnego, ale zakres rozszerzyłyśmy na buty, torebki i perfumy. Ja dorzucam jeszcze zakupy nowych kamieni biżuteryjnych, bo moje pudło z kamieniami pęka w szwach, więc robię biżutki tylko z tego co mam. Szlifowanie kamieni też zużywa masę wody.

Wystartowałyśmy 1.09.2020. Na razie idzie dobrze. Mamy się z koleżanką pozytywnie motywować i nie dać się skusić wystawom sklepowym nowymi kolekcjami. Was również zachęcam. 

Na tym kończę ten post i życzę wszystkim cudownego weekendu. Pogoda cudna, więc idźmy na spacer do parku, lasu, ogrodu, na łąkę, na wycieczkę rowerem byle nie do galerii 😉😊😃. 


wtorek, 19 listopada 2019

Szmaragd i szafir

To dwa kolory, które lubię zarówno solo jak i w duecie i kiedy zdobyłam te kropelki kwarcu to pierwszym impulsem było dołożyć im coś w kolorze niebieskim. Wysypałam różnokolorowe maleństwa z pudełka i stwierdziłam, że tylko te - szafirowe oponki kwarcu. Były wystarczająco duże i w wystarczającej ilości, aby zrobić z nich gronkowy dodatek.








Przyjemnie się je nosi, bo takie dyndające ozdóbki lubi wiele dziewczyn w różnym wieku. Mają proste bigle ze srebra na tyle duże, że mimo iż nie są zapinane to nie gubią się. W głowie mam pomysły na kolejne kolczyki z ich udziałem, a może i naszyjnik? 

Mimo ostatnich udoskonaleń na Bloggerze nadal nie mam możliwości zostawiania komentarzy, ani odpowiadania na Wasze komentarze zamieszczane na moim blogu. Pozostaje mi tylko oglądanie i podziwianie Waszych prac co regularnie czynię.

Pozdrawiam Was serdecznie i żegnam się do następnego postu. 

poniedziałek, 11 listopada 2019

Na jesienną szarugę

Wiem, że wiele z Was nie lubi tego koloru. Zastanawiałam się dlaczego kobiety nie noszą rzeczy w tym kolorze? Bo w sklepach takich nie ma? No właśnie. Dlaczego kolejne serie lansowanych jako trendy ubiorów omijają ten kolor szerokim łukiem? Dlatego, że to kolor dla dziecka i że dorosłej osobie nie wypada? Nie mam żadnych negatywnych skojarzeń z różowym kolorem i lubię chyba każdy jego odcień. W swojej szafie mam kilka różowych bluzek i szaliczków, które noszę 😀.
Ostatnio ubierając się przed wyjściem z pracy dłuższą chwilę spędziłam szukając w szafie płaszcza, bo wszystkie były w tym samym kolorze. Czarnym. I tak wygląda nasza ulica. Szaro, buro i smutno. Same 'praktyczne' kolory. W porywach można czasem spotkać kogoś w beżach, czy zieleni. Ale rzadko. Nawet przeszukując strony sklepów z odzieżą nie byłam w stanie znaleźć czegoś w kolorze innym niż czerń, szarość, granat czy inny buras. Z tego powodu i mój płaszcz taki. Burasy na ludziach, chmurska na niebie, szary beton dookoła, samochody też 'praktycznie' w szarościach. Depresja może człowieka dopaść.

Aby mieć coś pasującego do moich różowych bluzek zrobiłam te kolczyki. Intensywnie różowe, fasetowane brioletki kwarcu w towarzystwie kolorowych kwarcowych oponek zawieszone na srebrnych biglach. 







Dziękuję serdecznie wszystkim za to, że jeszcze odwiedzacie mój blog. Niestety mnóstwo obowiązków uniemożliwia mi blogową działalność. Korzystam z dodatkowego wolnego dnia i wrzucam te parę fotek i lecę sprawdzać co u Was na blogach się dzieje i podziwiać Wasze cudeńka.
Pozdrawiam ciepło i do następnego postu.

Do posłuchania cudowny utwór z filmu 'Łowca jeleni'. Muzyka ponadczasowa, ale do filmu podejść miałam kilka, bo nie dałam rady od początku do końca. Film dla panów zdecydowanie, i to o mocnych nerwach.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...