wtorek, 29 lipca 2014

Pomarańczka soczysta - Juicy orange

Poprzedni post był pod znakiem różu. A to za sprawą zabawy zorganizowanej przez Danusię. Dzięki Ci za zaproszenie i podziwiam pomysłowość. Przybyło mi obserwatorów i ja znalazłam kilka super blogów, które będę odwiedzać częściej. Świetna zabawa chociaż jeszcze do tej pory nie dałam rady zajrzeć do blogów wszystkich jej uczestniczek. Dajcie mi jeszcze chwilę dziewczyny. Potrzebuję więcej czasu, bo nie lubię tak pobieżnie wpaść na chwilę i rzucić w komentarzu byle co z automatu. 

W dzisiejszym poście kolor również intensywny, kojarzący się z soczystymi cytrusami. Na upartego mogłoby to być skojarzenie bardziej lokalne, np. pomidorowo-dyniowo-mirabelkowe. Osobiście wolę cytrusy w lecie, bo mają właściwości schładzające. Na ten upał za oknem akurat.
Kaboszon (szklany) leżał długo, aż zdarzyła się okazja, aby dać mu szansę w naszyjniku. Opleciony koralikami Toho i akrylowymi perełkami. Zawieszony jest na sznurze herringbone na cztery koraliki. Do wykonania sznura skorzystałam z tutoriala Bluefairy. Instrukcja napisana jest bardzo czytelnie ze zwróceniem uwagi na wszystko co trzeba, aby taki sznur dobrze zrobić. Polecam.

Naszyjnik wygląda jak poniżej i zgłaszam go na wyzwanie Szuflady pt. 'Pełnia Lata' (ehem, ehem jeśli uda mi się przejść przez system zgłaszania pracy :/). Myślę, że z tą porą roku  przede wszystkim się kojarzy: ze słońcem, gorącą plażą, smakiem pomarańczy, chłodnym napojem z kostkami lodu, wakacjami, luzem. 

The necklace is made of a pendant and a herringbone rope. For the pendant I used a glass cabochon and Toho beads. I decided to enter a kind of contest run by a challenge blog called Szuflada. The contest is called High Summer. The candidate should declare a piece of self made handicraft. It should easily be associated with everything connected with summer but mainly with colours.
Here it is.







Muszę się jeszcze pochwalić wygraną w candy u Asi Bluefairy. Bardzo bardzo się ucieszyłam bo nagrodą była jedna z jej broszek, a kto zagląda do jej bloga to wie, że Asi broszki są wyjątkowej urody. Mogłam sobie wybrać którąś z jeszcze dostępnych. Bez chwili namysłu oczywiście Corrallium. Po prostu śliczna. Dzięki Asiu. Oprócz broszki dostałam również pokaźną ilość różnych przydasiowych rzeczy, za które również bardzo dziękuję. Co do niektórych z nich już kiełkują pomysły użycia.

I need to show off a candy victory. This is a brooch. It really is beautiful which doesn't show fully in the picture. Joanna makes unique jewellery and this brooch is a great example of her talent.


To na dzisiaj wszystko. Zostawiam pomarańczkową stronkę na dłużej, bo wybieramy się powdychać jodu. 

That is all for today. I am leaving the orange post for a longer term since I am going away to the sea and from the beads :(

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Witam nowych obserwatorów. 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Thank you for visiting my blog and leaving comments. I am happy when I see new members and visitors.
Please come more often.
Best wishes.



Pomarańczka soczysta - Juicy orange

Poprzedni post był pod znakiem różu. A to za sprawą zabawy zorganizowanej przez Danusię. Dzięki Ci za zaproszenie i podziwiam pomysłowość. Przybyło mi obserwatorów i ja znalazłam kilka super blogów, które będę odwiedzać częściej. Świetna zabawa chociaż jeszcze do tej pory nie dałam rady zajrzeć do blogów wszystkich jej uczestniczek. Dajcie mi jeszcze chwilę dziewczyny. Potrzebuję więcej czasu, bo nie lubię tak pobieżnie wpaść na chwilę i rzucić w komentarzu byle co z automatu. 

W dzisiejszym poście kolor również intensywny, kojarzący się z soczystymi cytrusami. Na upartego mogłoby to być skojarzenie bardziej lokalne, np. pomidorowo-dyniowo-mirabelkowe. Osobiście wolę cytrusy w lecie, bo mają właściwości schładzające. Na ten upał za oknem akurat.
Kaboszon (szklany) leżał długo, aż zdarzyła się okazja, aby dać mu szansę w naszyjniku. Opleciony koralikami Toho i akrylowymi perełkami. Zawieszony jest na sznurze herringbone na cztery koraliki. Do wykonania sznura skorzystałam z tutoriala Bluefairy. Instrukcja napisana jest bardzo czytelnie ze zwróceniem uwagi na wszystko co trzeba, aby taki sznur dobrze zrobić. Polecam.

Naszyjnik wygląda jak poniżej i zgłaszam go na wyzwanie Szuflady pt. 'Pełnia Lata' (ehem, ehem jeśli uda mi się przejść przez system zgłaszania pracy :/). Myślę, że z tą porą roku  przede wszystkim się kojarzy: ze słońcem, gorącą plażą, smakiem pomarańczy, chłodnym napojem z kostkami lodu, wakacjami, luzem. 

The necklace is made of a pendant and a herringbone rope. For the pendant I used a glass cabochon and Toho beads. I decided to enter a kind of contest run by a challenge blog called Szuflada. The contest is called High Summer. The candidate should declare a piece of self made handicraft. It should easily be associated with everything connected with summer but mainly with colours.
Here it is.







Muszę się jeszcze pochwalić wygraną w candy u Asi Bluefairy. Bardzo bardzo się ucieszyłam bo nagrodą była jedna z jej broszek, a kto zagląda do jej bloga to wie, że Asi broszki są wyjątkowej urody. Mogłam sobie wybrać którąś z jeszcze dostępnych. Bez chwili namysłu oczywiście Corrallium. Po prostu śliczna. Dzięki Asiu. Oprócz broszki dostałam również pokaźną ilość różnych przydasiowych rzeczy, za które również bardzo dziękuję. Co do niektórych z nich już kiełkują pomysły użycia.

I need to show off a candy victory. This is a brooch. It really is beautiful which doesn't show fully in the picture. Joanna makes unique jewellery and this brooch is a great example of her talent.


To na dzisiaj wszystko. Zostawiam pomarańczkową stronkę na dłużej, bo wybieramy się powdychać jodu. 

That is all for today. I am leaving the orange post for a longer term since I am going away to the sea and from the beads :(

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Witam nowych obserwatorów. 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Thank you for visiting my blog and leaving comments. I am happy when I see new members and visitors.
Please come more often.
Best wishes.



piątek, 25 lipca 2014

Geometryczna na różowo - Geometric in pink

Kolejny ukośnik tym razem według tego wzoru. To również jeden z wzorów, które skrzętnie zbierałam przez ostatnie miesiące, aby kiedyś, gdy nadejdzie oświecenie w kwestii nawlekania, wydziergać. Kolorystyka nie przypadkowa z dwóch powodów: lubię różowy w różnych wydaniach, szczególnie latem. Drugi powód to chęć wzięcia udziału w zabawie blogowej organizowanej przez Danutkę
O co chodzi osoby zainteresowane przeczytają na jej blogu. 

Poniższe zdjęcie prezentuje zestaw ciuszkowy, do którego ta bransa pasuje idealnie. Ten odcień różu, który również prezentuje bluzka na zdjęciu ma sporą domieszkę niebieskiego, jeszcze kropla, a byłby już wrzos.
Co tu dużo pisać ... taka bransoletka, grubasek na 20 koralików, ale noszalna. 
Proszę bardzo.

Another bead crochet rope bracelet whose pattern comes from here. It's one of the patterns I've collected for the past months hoping that the day I could crochet it would come at last. The colours are not accidental for two reasons: I like pink and purple and I decided to take part in a game organised by one fellow blogger - Danutka. Participants should make a work of handicraft at will but it should be at least 20% pink. This is the colour chosen for July. Participants also should visit one another blogs, leave comments etc.



Jedna z zasad zabawy narzuca wymóg taki aby 'zadanego'  koloru było przynajmniej 20%. Wzór w bransoletce jest zakręcony dookoła jak to w ukośniku, ale myślę że widać, że różowego jest w niej ponad 30%. W końcu są tu tylko 4 kolory z czego trzy dominują, a jeden w ilościach śladowych, więc rachunek prosty.

I'm sure the colour amount requirement has been fulfilled. There are three main colours and a drop of the fourth so it's obvious that there is enough of the pink in it.



Na poniższej fotce widać zakręcanie się wzoru.
In the picture below you can see that the pattern turns round the bracelet as usual in crochet ropes.


A tu banerek do zabawy w kolory. 




Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Witam nowych obserwatorów. 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Thank you for visiting my blog and leaving comments. I am happy when I see new members and visitors.
Please come more often.
Best wishes. 

Geometryczna na różowo - Geometric in pink

Kolejny ukośnik tym razem według tego wzoru. To również jeden z wzorów, które skrzętnie zbierałam przez ostatnie miesiące, aby kiedyś, gdy nadejdzie oświecenie w kwestii nawlekania, wydziergać. Kolorystyka nie przypadkowa z dwóch powodów: lubię różowy w różnych wydaniach, szczególnie latem. Drugi powód to chęć wzięcia udziału w zabawie blogowej organizowanej przez Danutkę
O co chodzi osoby zainteresowane przeczytają na jej blogu. 

Poniższe zdjęcie prezentuje zestaw ciuszkowy, do którego ta bransa pasuje idealnie. Ten odcień różu, który również prezentuje bluzka na zdjęciu ma sporą domieszkę niebieskiego, jeszcze kropla, a byłby już wrzos.
Co tu dużo pisać ... taka bransoletka, grubasek na 20 koralików, ale noszalna. 
Proszę bardzo.

Another bead crochet rope bracelet whose pattern comes from here. It's one of the patterns I've collected for the past months hoping that the day I could crochet it would come at last. The colours are not accidental for two reasons: I like pink and purple and I decided to take part in a game organised by one fellow blogger - Danutka. Participants should make a work of handicraft at will but it should be at least 20% pink. This is the colour chosen for July. Participants also should visit one another blogs, leave comments etc.



Jedna z zasad zabawy narzuca wymóg taki aby 'zadanego'  koloru było przynajmniej 20%. Wzór w bransoletce jest zakręcony dookoła jak to w ukośniku, ale myślę że widać, że różowego jest w niej ponad 30%. W końcu są tu tylko 4 kolory z czego trzy dominują, a jeden w ilościach śladowych, więc rachunek prosty.

I'm sure the colour amount requirement has been fulfilled. There are three main colours and a drop of the fourth so it's obvious that there is enough of the pink in it.



Na poniższej fotce widać zakręcanie się wzoru.
In the picture below you can see that the pattern turns round the bracelet as usual in crochet ropes.


A tu banerek do zabawy w kolory. 




Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Witam nowych obserwatorów. 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Thank you for visiting my blog and leaving comments. I am happy when I see new members and visitors.
Please come more often.
Best wishes. 

niedziela, 20 lipca 2014

Mrożona Margherita - Icy Margherita

Przy tym tytule i tej temperaturze za oknem mogę mieć wejścia osób poszukujących przepisu na koktajl alkoholowy, a tu tylko brosia :/ 

Upał okrutny daje w kość tak, że dzisiaj nie wytknęłam nosa z domu. A właściwie nie wytknęliśmy, bo miało być spotkanie na placu zabaw z kolegą nie widzianym pół roku, ale mój niespełna czteroletni synek oświadczył, że zostaje w domu. Nie dał się przekupić ani lodem, ani nawet czekoladą!! Trochę głupio odwoływać spotkanie w ostatniej chwili, ale co było robić. 

Tak więc dla ochłody postanowiłam opublikować zdjęcia wisiorko-broszki (sznureczek można w każdej chwili doczepić, bo pętelka jest) w tonacji zimnej, lodowato nawet zimnej. Gdyby daggerki były w wersji frosted (szronionej) to pewnie przytykałabym sobie ją do szyi i karku dla ochłody jak kostkę lodu (czy ktoś pamięta "9 i pół tygodnia"?). Wysiadł nam klimatyzator, a wiatraczek ręczny twarzowy gdzieś się zapodział i chyba zaczynam bredzić nie na temat ... drrrryn!!!

Taka wyszła margerytka - jak jakiś ukwiał czy inny stwór z morskiej głębiny. Powtórzyłam wzór kwiatka, który publikowałam w tym poście. Tamten poszedł na licytacji. Ten poszedł do koleżanki. Wychodzi na to, że powinnam zrobić też dla siebie. 
Zrobię oczywiście jak tylko będą dostępne daggerki w kolorze peridot. Marzy mi się kwiatek w tym właśnie kolorze.

It's been so hot recently and the title reminds me of the tequila alcoholic coctail so I am affraid there might be more visits on my blog from Margerita fans. As faf as I know Margerita is green. Never mind.
The pictures have been published with the intention of relieving you from the heat that is so unbelieveably impossible (in my country) to cope with. 
This flower in my pictures looks a bit like a creature from deep under water world. Cold and nice :))



Wzór jest autorstwa Simone Helmig i jest dostępny tu klik. Jeśli ktoś ma ochotę robić kwiatek według tutka Simone to doradzę nauczona doświadczeniem, że perełka 8mm w środku jest za mała. Lepiej wziąć 10mm lub zmniejszyć liczbę 15 tek na jej obwodzie o 2. Podobnie z daggerami. Przy 20 daggerach, jak mówi instrukcja, brakuje im miejsca aby się ładnie równo ułożyły. 18 jest ok.

The pattern is by Simone Helmig and is available here. It is my second flowery brooch but none of them have stayed with me. I am looking for peridot daggers since I am dreaming of the Margherita in this colour.




To wszystko o kwiatku. Mam jeszcze załącznik kulinarny. Kiedyś porządkując zdjęcia w iphoto usunęłam niektóre tak skutecznie, że zniknęły z bloga. Tak się stało ze zdjęciami z postu 'Makrobiotycznie'. Zrobiłam nowe zdjęcia i publikuję je wraz z linkiem do przepisu na świetną pastę. 
Polecam wszystkim, bo jest pyszna.

I have got a small culinary attachment. It's a recipe for a tasty bread spread that I published last year and wanted to remind it since more people visit my blog now.
Ingreedients: a cup of beans or chick peas (cooked), a cup of dried tomatoes in oil, a clove of garlic and 3 or 4 spoons of green Pesto sauce. Blend all the ingreedients finely and it is ready. You may need to add some salt but be careful since dried tomatoes are usually salty. 



Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze. Co prawda miały być ukośniki, ale z powodu nieporozumienia z kordonkiem robótka się opóźniła. W chwili obecnej się suszy i przy najbliższej okazji pokażę nowy sznur. Mam nadzieję że broszka też się podoba.
Witam nowych obserwatorów. 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Thank you for visiting my blog and leaving comments. I am happy when I see new members and visitors.
I promised to publish more crochet ropes pictures but as I used wrong thread the work has been delayed. 
I hope next time I will be able to show my new bracelet. 

Please come more often.
Best wishes. 


Mrożona Margherita - Icy Margherita

Przy tym tytule i tej temperaturze za oknem mogę mieć wejścia osób poszukujących przepisu na koktajl alkoholowy, a tu tylko brosia :/ 

Upał okrutny daje w kość tak, że dzisiaj nie wytknęłam nosa z domu. A właściwie nie wytknęliśmy, bo miało być spotkanie na placu zabaw z kolegą nie widzianym pół roku, ale mój niespełna czteroletni synek oświadczył, że zostaje w domu. Nie dał się przekupić ani lodem, ani nawet czekoladą!! Trochę głupio odwoływać spotkanie w ostatniej chwili, ale co było robić. 

Tak więc dla ochłody postanowiłam opublikować zdjęcia wisiorko-broszki (sznureczek można w każdej chwili doczepić, bo pętelka jest) w tonacji zimnej, lodowato nawet zimnej. Gdyby daggerki były w wersji frosted (szronionej) to pewnie przytykałabym sobie ją do szyi i karku dla ochłody jak kostkę lodu (czy ktoś pamięta "9 i pół tygodnia"?). Wysiadł nam klimatyzator, a wiatraczek ręczny twarzowy gdzieś się zapodział i chyba zaczynam bredzić nie na temat ... drrrryn!!!

Taka wyszła margerytka - jak jakiś ukwiał czy inny stwór z morskiej głębiny. Powtórzyłam wzór kwiatka, który publikowałam w tym poście. Tamten poszedł na licytacji. Ten poszedł do koleżanki. Wychodzi na to, że powinnam zrobić też dla siebie. 
Zrobię oczywiście jak tylko będą dostępne daggerki w kolorze peridot. Marzy mi się kwiatek w tym właśnie kolorze.

It's been so hot recently and the title reminds me of the tequila alcoholic coctail so I am affraid there might be more visits on my blog from Margerita fans. As faf as I know Margerita is green. Never mind.
The pictures have been published with the intention of relieving you from the heat that is so unbelieveably impossible (in my country) to cope with. 
This flower in my pictures looks a bit like a creature from deep under water world. Cold and nice :))



Wzór jest autorstwa Simone Helmig i jest dostępny tu klik. Jeśli ktoś ma ochotę robić kwiatek według tutka Simone to doradzę nauczona doświadczeniem, że perełka 8mm w środku jest za mała. Lepiej wziąć 10mm lub zmniejszyć liczbę 15 tek na jej obwodzie o 2. Podobnie z daggerami. Przy 20 daggerach, jak mówi instrukcja, brakuje im miejsca aby się ładnie równo ułożyły. 18 jest ok.

The pattern is by Simone Helmig and is available here. It is my second flowery brooch but none of them have stayed with me. I am looking for peridot daggers since I am dreaming of the Margherita in this colour.




To wszystko o kwiatku. Mam jeszcze załącznik kulinarny. Kiedyś porządkując zdjęcia w iphoto usunęłam niektóre tak skutecznie, że zniknęły z bloga. Tak się stało ze zdjęciami z postu 'Makrobiotycznie'. Zrobiłam nowe zdjęcia i publikuję je wraz z linkiem do przepisu na świetną pastę. 
Polecam wszystkim, bo jest pyszna.

I have got a small culinary attachment. It's a recipe for a tasty bread spread that I published last year and wanted to remind it since more people visit my blog now.
Ingreedients: a cup of beans or chick peas (cooked), a cup of dried tomatoes in oil, a clove of garlic and 3 or 4 spoons of green Pesto sauce. Blend all the ingreedients finely and it is ready. You may need to add some salt but be careful since dried tomatoes are usually salty. 



Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze. Co prawda miały być ukośniki, ale z powodu nieporozumienia z kordonkiem robótka się opóźniła. W chwili obecnej się suszy i przy najbliższej okazji pokażę nowy sznur. Mam nadzieję że broszka też się podoba.
Witam nowych obserwatorów. 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Thank you for visiting my blog and leaving comments. I am happy when I see new members and visitors.
I promised to publish more crochet ropes pictures but as I used wrong thread the work has been delayed. 
I hope next time I will be able to show my new bracelet. 

Please come more often.
Best wishes. 


sobota, 12 lipca 2014

Moje bargello - My bargello

Do ukośników miałam kilka podejść, ale ze względu na fakt, że myliłam się w nawlekaniu notorycznie i nie znałam sposobu na naprawienie błędu innego niż przecięcie kordonka i dołożenie brakującego koralika no a potem wiązanie nitki co jak wiadomo pozostawia ślad na sznurze, postanowiłam, że nie będę podejmować kolejnych prób dopóki nie wymyślę sposobu na nawlekanie bez pomyłek.
Zaczął się urlop, odpoczęłam, przyszło olśnienie i jest pierwszy ukośnik. W ciągu roku nazbierało się wzorów do wydziergania sporo i wszystkie podobały mi się tak że nie wiedziałam, od którego zacząć. Na pierwszy ogień poszło bargello. Widziałam je na wielu blogach, np. tu, i tu oraz tu (stąd pochodzi wzór, którego użyłam) ale zachwycił mnie sznur, który zobaczyłam tutaj. Po prostu MUSIAŁAM mieć swoje bargello. Zdecydowałam się na tęczową kolorystykę ... na razie. Wzór z pewnością powtórzę w innych kolorach. 
Z mojego pierwszego skończonego ukośnikowego sznura ucieszyłam się tak bardzo, że wkleiłam aż tyle zdjęć, bo nie mogłam się zdecydować na mniej. 
Proszę...

I have tried a few times to make a crochet rope but I failed each time I found an error in the bead sequence that had already been beaded on a thread. Cutting it, adding beads usually resulted in ugly bumps since I never managed to hide the knot in a bead. Many unfinished crochet rope projects ended up in a box. I just needed a method to bead the pattern without errors. The holiday has just started, I have had some rest from work and other frustrating problems and my first rope has appeared. 
For the whole year I have collected many patterns and it wasn't easy to make a decision which one to start with but when I saw this klick I just NEEDED to have my own. Bargello is the pattern that amazed me so much that I published so many photos of it. Just couldn't choose the best ones. The pattern is from here.
Here it is... 









Jeśli jesteście w tym miejscu to dziękuję za wytrwałość. Jeśli chcecie zostawić słowo od siebie, będę bardzo wdzięczna. Na pewno wszystko przeczytam i prędzej czy później odpowiem. 
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam częściej. Uprzedzam, że wzięło mnie na ukośniki.

Thank you for getting through to this point. I'll be happy if you leave a comment. I read all of them and answer as soon as I can. Please visit my blog more often. There'll be more crochet ropes
Best wishes.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...