środa, 11 listopada 2015

Czapka Robin Hooda - Robin Hood knitted Hat

Znalazłam kiedyś w sieci zdjęcie takiej czapki. Pomyślałam, że dla mnie zrobić ją to pestka, bo dużo wtedy dziergałam. Niestety coś nie wyszło i czapka nie dokończona zaległa w pudle z podobnymi rzeczami.  Ostatnio jednak natrafiłam na ten blog i eureka! Moja czapka Robin Hooda w pięknej czerwonej wersji. W dodatku autorka zamieściła wskazówki do jej wykonania, więc niewiele myśląc zabrałam się do pracy. Nie twierdzę, że robota poszła sprawnie, bo wzór francuski jest czasochłonny, ale w końcu jest. Właściwie to powstał komplet - czapka z szalikiem (tzw. bactus), który ma powędrować do mojej znajomej imienniczki z okazji jej święta. 

Once I foud a picture of this hat. I thought it's a piece of cake to me to make it. Unfortunately something went wrong and my version didn't look at all like the original, so I put it off to a box with other stuff like that. A few weeks ago I came across this blog with a beautiful red version of the hat. What's more the author published some hints of how she made it and this time work on the hat was much easier. You can see it in pictures below.


Mój pięcioletni model pozował tylko przez dwie minuty w dodatku wiercąc się i próbując poprawić czapkę ubraną asymetrycznie. To wszystko co udało mi się 'złapać' aparatem w tym czasie.
My five-year old son gave me two minutes to take pictures fidgeting and trying to straighten it up.


Nie wiem w jaki sposób znajoma Ela będzie nosić (jeśli w ogóle) tę czapkę, bo wywinięcie dość sporo odsłania ucho.
The hat together with a scarf (bactus) will go to my friend as a gift.


Moje bladolice dziecko średnio się w takim kolorze prezentuje, ale obdarowana to brunetka z oliwkową cerą, więc kolor dla niej odpowiedni. Poza tym nie miałam dużego wyboru, bo tweedowe włóczki modne były cztery lata temu i teraz trudno takie znaleźć.




A tutaj wersja takiej czapki retro bardziej podobna do noszonej przez ekranowego Robin Hooda.  Raczej nie zimowa. 

Another version of Robin Hood hat.


Oraz wersja, która mnie zauroczyła. 
And the one which charmed me so much.


Bardzo dziękuję za liczne komentarze pod poprzednim postem. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie. Do następnego postu :)

Thanks for your visits and comments. Best wishes and take care :)


Czapka Robin Hooda - Robin Hood knitted Hat

Znalazłam kiedyś w sieci zdjęcie takiej czapki. Pomyślałam, że dla mnie zrobić ją to pestka, bo dużo wtedy dziergałam. Niestety coś nie wyszło i czapka nie dokończona zaległa w pudle z podobnymi rzeczami.  Ostatnio jednak natrafiłam na ten blog i eureka! Moja czapka Robin Hooda w pięknej czerwonej wersji. W dodatku autorka zamieściła wskazówki do jej wykonania, więc niewiele myśląc zabrałam się do pracy. Nie twierdzę, że robota poszła sprawnie, bo wzór francuski jest czasochłonny, ale w końcu jest. Właściwie to powstał komplet - czapka z szalikiem (tzw. bactus), który ma powędrować do mojej znajomej imienniczki z okazji jej święta. 

Once I foud a picture of this hat. I thought it's a piece of cake to me to make it. Unfortunately something went wrong and my version didn't look at all like the original, so I put it off to a box with other stuff like that. A few weeks ago I came across this blog with a beautiful red version of the hat. What's more the author published some hints of how she made it and this time work on the hat was much easier. You can see it in pictures below.


Mój pięcioletni model pozował tylko przez dwie minuty w dodatku wiercąc się i próbując poprawić czapkę ubraną asymetrycznie. To wszystko co udało mi się 'złapać' aparatem w tym czasie.
My five-year old son gave me two minutes to take pictures fidgeting and trying to straighten it up.


Nie wiem w jaki sposób znajoma Ela będzie nosić (jeśli w ogóle) tę czapkę, bo wywinięcie dość sporo odsłania ucho.
The hat together with a scarf (bactus) will go to my friend as a gift.


Moje bladolice dziecko średnio się w takim kolorze prezentuje, ale obdarowana to brunetka z oliwkową cerą, więc kolor dla niej odpowiedni. Poza tym nie miałam dużego wyboru, bo tweedowe włóczki modne były cztery lata temu i teraz trudno takie znaleźć.




A tutaj wersja takiej czapki retro bardziej podobna do noszonej przez ekranowego Robin Hooda.  Raczej nie zimowa. 

Another version of Robin Hood hat.


Oraz wersja, która mnie zauroczyła. 
And the one which charmed me so much.


Bardzo dziękuję za liczne komentarze pod poprzednim postem. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie. Do następnego postu :)

Thanks for your visits and comments. Best wishes and take care :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...