wtorek, 25 czerwca 2019

Krajobraz w kamieniu

U mnie dzisiaj kolejny mariacyt 'zszedł' z warsztatu, bo kolejna osoba upodobała sobie ten kamień i zapragnęła naszyjnik. 


Kamień błyszczał i nie dałam rady zrobić fotki pokazującej jego piękny wzór. Mój synek stwierdził, że wygląda jakby po pustyni szły jakieś zwierzęta, i że to krowy. OK, niech będą krowy. Daleko nie zajdą skoro to pustynia.
Mariacyt jest piękny i przyjemnie się z nim pracuje. Dodatkowo ponoć energia tego minerału działa uspokajająco na 'nosiciela', czy 'robiciela'. Taką informację otrzymałam od pana, który je wydobywa, tnie i szlifuje. Chyba ma rację, bo kilka razy prułam i poprawiałam szycie koralików u góry naszyjnika i ani razu nie rzuciłam grubszym słowem, co zdarza mi się nieraz z innymi kamykami.









Pozdrawiam Was ciepło. Dziękuję za miłe komentarze i wizyty na moim blogu. Życzę cudownych wakacji i urlopowego wypoczynku, bo pogoda sprzyja. Do następnego postu.

4 komentarze:

  1. I mnie coraz bardziej urzeka ten kamień.Zwłaszcza w tak pięknej oprawie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny naszyjnik, bardzo elegancko się prezentuje. Rzeczywiście z tymi zwierzętami na pustyni jest coś na rzeczy, bo też je widzę (tylko nie wiem jaki gatunek) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepięknie i elegancko oprawiłaś ten niezwykły kamień :) Moje pierwsze skojarzenie to malowidła naskalne... może z krowami? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały kamień. I przepięknie go oprawiłaś.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...