TGV Tricot Grande Vitesse czyli sparafrazowany Train a Grande Vitesse. Wzór dostępny tu. Od pewnego czasu u mnie knitting zastąpił beading.
Ten szalik spodobał mi się przede wszystkim ze względu na kształt. Bardzo lubię te o kształcie rogala. TGV ma jeszcze taką zaletę, że rogalikowy kształt uzyskuje się bez przerabiania rzędów skróconych. Niestety coś za coś - górna krawędź przez to wychodzi jakaś taka dziurawa, co mi się nie podoba. Jeszcze jedna zaleta to ta, że na szalik wystarczy jeden 100g motek włóczki i że nie może na niego włóczki zabraknąć.
I've switched from beading to knitting recently. This project is named TGV (like the train) since it is fast to make - within one weekend and with only skein of yarn. It's quick and easy project - no short rows, no stitch markers, no rows counting. The pattern is available here. I like crescent shape shawls so when I saw this one the decision of making it was immediate. Besides I like garter stitch projects for their fleshy/chunky feeling even if made from lacy yarn.
Do zdjęć użyłam płaszczy i wiosennej kurtki, ale szalik noszę z zupełnie czymś inny, takim samochodowym płaszczem w kolorze beżu i z tym kolorem najlepiej mi się ten niebieski komponuje.
Blokowanie.
A już miałam wyrzucić piankowe puzzle, bo zalegały w kącie niepotrzebne. Na szczęście zostawiłam je i mam teraz na czym blokować dzianinę.
Pozdrawiam wszystkich i życzę pięknego weekendu.
Fotki ze spaceru w drugi dzień Świąt. Nie mogłam się nacieszyć tymi krokusami w naszym parku.
Bardzo dziękuję za Wasze komentarze pod ostatnim postem i życzenia.
Pozdrawiam cieplutko i do następnego postu.