Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filigran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filigran. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2024

Dla Joli

W końcu coś uszyłam. Mosiężny filigran w kształcie kwiatka - chyba to mak, oraz markiza labradorytu z pięknym ogniem, koraliki i wieeeele godzin pracy i jest.








Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda to serdecznie pozdrawiam. 







sobota, 23 kwietnia 2022

Moonstone - powtórka



Mój poprzedni naszyjnik z księżycową panną tak bardzo spodobał się znajomej, że poprosiła o zrobienie podobnego. Szkopuł w tym, że kamień księżycowy miałam tylko jeden i nie chciałam się z nim rozstawać.  Trzeba było cierpliwie czekać i obserwować portale polskie i zagraniczne lub doczekać do kolejnej giełdy minerałów, aż trafi się odpowiedni okaz. 
Nadszedł weekend giełdy we Wrocławiu... kamyków mnóstwo, mrugają kolorami i błyskiem światła na fasetkach. Trudno się oprzeć i nie stracić rozsądku i worka pieniędzy.

W końcu - BINGO - piękny okaz z niebiesko-fioletowym ogniem.








Życzę Wam cudownego weekendu. 
Pogoda zachęca do spacerów, więc ruszajcie spalać świąteczne zapasy. 
Cieplutko pozdrawiam i do następnego postu.


sobota, 23 października 2021

Naszyjnik księżycowy

A w zasadzie podwójnie księżycowy, bo w formie dyndadełka kamień księżycowy. Kombinowałam z różnymi podkładami w tle, aby uchwycić piękny ogień minerału. Ale kamyk raczej nie chce się nim pochwalić przed obiektywem. Wiele kamieni księżycowych miałam w rękach, podczas wizyt na giełdach minerałów, które odkładałam, bo nie miały tej poświaty, której swą nazwę zawdzięczają i która zachwyca oko kolekcjonera. Ta łezka ucieszyła mnie niezmiernie, bo i ogień piękny i cena nie wygórowana. 


Trochę wikipedii teraz. Kamień księżycowy to odmiana krzemianu. Tworzy kryształy, które po wygładzeniu dają opalizujące srebrzysto-perłowe barwy lub mają niebieskie połyskujące pasemko przesuwające się przy poruszaniu kamieniem. To tzw. efekt adularyzacja, widoczny najlepiej na przezroczystych kamieniach. 
Minerał ten znaleźć można w Sri Lance, w Indiach, na Madagaskarze, w Brazylii, Australii, w Szwajcarii i Rosji. W Polsce występuje rzadko. 

Kamieniowi księżycowemu z powodu tego wyjątkowego połysku od wieków przypisywano magiczne właściwości, łączone z mocami gwiazd i władzą bogini księżyca - Selene. W fitoterapii stosuje się go głównie na kobiece dolegliwości.




Przez te skojarzenia był kamieniem tajemniczym, magicznym i poświęconym nocy, w czasie której księżyc jest widoczny najlepiej. Uważano że zapewnia dobre sny i traktowano jako talizman. Wszyty w ubranie miał wspierać miłość kochanków, a także dawać płodność osobie go noszącej. Tworzono z niego również amulety chroniące ludzi podczas podróży (zwłaszcza morskich), polecany wędrowcom i pielgrzymom - pomagał w odnalezieniu właściwej drogi i zapewniał szczęśliwy powrót do domu.



Według ezoteryków kamień księżycowy jest kamieniem pełnym energii, która wpływa na ludzką świadomość i wnętrze. Pozwala zajrzeć w głąb siebie, dlatego jest polecany do medytacji, tłumaczenia snów i seansów jasnowidzenia. To dlatego też ma wpływ na intuicję. Dzięki tej właściwości słynie jako kamień pomagający odczytać czyjeś złe intencje.



Nie wczytuję się zbytnio w informacje dotyczące mocy minerałów, z których tworzę biżuterię, ale w przypadku tego kamyka coś mnie skłoniło do przeszukania sieci. Może powinien mi towarzyszyć częściej i intensywniej? Nie jest łatwo znaleźć kamień księżycowy ładny i w dobrej cenie, a te klasy AAA są naprawdę drogie. 

Pięknie dziękuję za Wasze komentarze. 
Cudownego weekendu życzę i tradycyjnie... do następnego postu.

niedziela, 8 listopada 2020

Meduza

Kiedyś sprezentowano mi ten naszyjnik, który do chwili obecnej należy do moich ulubionych i który noszę na codzień i od święta. Lubię te dyndające daggery i to że jest inny niż ręcznie robione naszyjniki. Metalowa wytłoczka, którą kiedyś udało mi się kupić jest na tyle oryginalna, że poza tym naszyjnikiem nie spotkałam nigdzie jak do tej pory. Niedawno znajoma zachwyciła się nim tak, że poprosiła o wykonanie takiego samego naszyjnika na prezent, bo akurat szuka czegoś dla swojej znajomej. Dodała, że ta osoba nosi oryginalną biżuterię i że coś takiego z pewnością będzie się podobać. To był argument na tyle mocny, że nie było wyjścia. 


Pierwowzór zrobiła mistrzyni tej techniki biżuteryjnej, której prace zawsze mnie zachwycają. Po krótkiej konsultacji z Kasią zrobiłam swoją wersję bliźniaczą (prawie) wisiorka antiquitates. Co wyszło możecie porównać z oryginałem. 






Piękny dzień dzisiaj, więc korzystajcie ze słońca i ja też za moment wychodzę na spacer. Może uda się wyciągnąć resztę rodziny. 

Serdecznie dziękuję za wasze odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam wszystkich i miłego weekendu życzę.

sobota, 7 marca 2020

Fossil coral - skamieniały koralowiec

Długo szukałam ładnego koralowca chryzantemowego od czasu tego wisiorka klik. W pudełku mam różne okazy kupione w sieci, niestety każdy ma jakieś 'ale': za ciemny, z plamkami, kształt nie taki jakbym chciała. W końcu trafił się ten kaboszon i nareszcie mam własny naszyjnik z kawałkiem skamieniałości. 


Pewnie niewiele z Was wie, że przed oszlifowaniem ma postać nadającą się raczej do kolekcji wielbiciela minerałów, a nie do wyrobu biżuterii. Nigdy nie pomyślałabym, że szlifierka może przeistoczyć zupełnie nieatrakcyjną skamieniałość taki zgrabny 'półfabrykat' 😉.






I to wszystkie zdjęcia na dzisiaj. 

Taka muzyka przyprawia o ciarki (przynajmniej mnie) i pomaga przetrwać, gdy za oknem szaruga marcowa.


Dziękuję wszystkim za wizyty i komentarze, które u mnie zostawiacie. Nie mogę komentować z pozycji bloga, ani odpowiadać na Wasze komentarze nadal. Okazało się jednak, że mogę to robić z telefonu. Niestety jest to tak niekomfortowe, że robię to sporadycznie, lub w chwilach, gdy nic innego robić się nie da (długie posiedzenia w pracy).
Miłego weekendu życzę i lepszej pogody. Wiosna tuż tuż.

niedziela, 2 lutego 2020

Agat 'królewski'

Taki kamyk kiedyś znalazłam na zagranicznym portalu aukcyjnym. Tak mi się spodobał, że postanowiłam o niego zawalczyć, tym bardziej, że cena wywoławcza nie była wysoka. Niewiele wiedząc o licytowaniu wtedy siedziałam do 4 rano i klikałam podbijając cenę, aby wykosić konkurencję (a mógł to za mnie zrobić system, o czym dowiedziałam się później). No i udało się. Miałam obawy czy kamień do mnie dotrze, bo sprzedawca nie należał do tych ze 100% pozytywnych opinii, ale w tym przypadku wystawiłam mu/jej komentarz baaardzo pozytywny. Potem było kombinowanie z oprawą, bo kamień był konkretnych rozmiarów i sam w sobie na tyle ładny, że nie chciałam przesadzić. Natura wykonała większość pracy za człowieka.





Ostatnio blogger spłatał mi kolejnego figla, bo nie dość, że już mam problemy z komentowaniem na większości blogów, nie mogę odpowiadać na Wasze komentarze na swoim blogu to jeszcze na dodatek nie mogłam się wczoraj zalogować, aby napisać post. Dzięki podpowiedzi koleżanki udało się, ale nie wiem na jak długo i czy za parę tygodni nie skończy się moja przygoda z blogowaniem zupełnie. Będzie mi szkoda, bo długa droga za mną i nie wiem, czy będzie mi się chciało nowy blog zaczynać. Większość życia wirtualnego toczy się obecnie na portalach społecznościowych, blogi odchodzą do lamusa.
Na razie jednak jeszcze tu jestem, skąd serdecznie Was pozdrawiam, dziękuję za wizyty i komentarze. Życzę miłej niedzieli i udanego tygodnia. Za tydzień wytęsknione FERIE.

poniedziałek, 29 lipca 2019

Kolczyki rozetki w stylu vintage

Lato w pełni, a u mnie wakacyjny luz. Dla odpoczynku od praco i czasochłonnych naszyjników powstały takie kolczyki. Na filigranowych rozetkach zawiesiłam gronko kwarcowych oponek 
w kolorze fiołkowym. 







To wszystko na dzisiaj. Wszystkich ciepło pozdrawiam i życzę udanych urlopów. Połowa wakacji za nami, ale druga połowa jeszcze przed nami. Nie marnujmy tego czasu i realizujmy plany, bo pogoda cudowna.



piątek, 12 lipca 2019

Gronko agatu - robótka pod dyktando

Dziękuję Wam serdecznie za wizyty i miłe komentarze. Niestety na moim koncie na bloggerze nadal coś jest nie tak i nie mogę komentować u innych, ani odpowiadać na Wasze komentarze 'u siebie' 😖. Wysyłałam zapytania do serwisu, ale bez odpowiedzi (jak mnie to nie dziwi 😠). Olewatorskie traktowanie klienta stało się w tym kraju normą. 

Naszyjnik wymyśliła sobie jedna moja koleżanka, która od razu wiedziała, z których moich kulek ma to być zrobiony. Węzeł zasłoniłam filigranowym kwiatkiem, dokleiłam zapięcie i naszyjnik gotowy. 





Wprawne oko zauważy, że rzemyki są w dwóch kolorach. Do jednego naszyjnika zużyłam połowę swoich kuleczek, więc zrobiłam drugi w innym lekko odcieniu. Mam i ja 😄.



Ponieważ uwielbiam wszelkie błyszczące, dyndające biżutki, więc i ten naszyjnik lubię bardzo
i noszę do znudzenia. 

Serdecznie Was pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku.

piątek, 17 maja 2019

Lariat IV

Mój kolejny lariat (jeden pokazałam tu, inny tu, i jeszcze jeden tu) i tym razem zrobiony z Toho hex. Nie da się ukryć, że najładniej błyszczą sześciokątne koraliki, a jeśli jeszcze są srebrzone to mają wszystko czego pragną sroki. Jestem jedną z nich. 


Mój nowy lariat tym razem w kolorze galvanized nickel. Wykończyłam go delikatnymi ażurowymi kropelkami w kolorze oksydowanego srebra.


Osobom obawiającym się zmierzyć się z tysiącami koralików, które trzeba nawlec polecam taki młynek (klik), pod warunkiem, że lariat jest jednolity, bez wzoru.



Poniższy film pokazuje jak wiązać taki długachny naszyjnik.



Serdecznie wszystkich pozdrawiam. Dziękuję za odwiedziny i komentarze na moim dogorywającym blogu. Trzymajcie się ciepło, bo zimna Zośka nie ma zamiaru odejść. 


niedziela, 24 marca 2019

Agat z ważką II

Mój poprzedni naszyjnik z ważką, który pokazałam tu spodobał się komuś na tyle, że musiałam zrobić podobny. Miał być identyczny, ale mimo najszczerszych chęci nie dałam rady. Minerały są raczej niepowtarzalne i to nie tylko w kwestii koloru czy wzoru, kształtem też się różnią. Zbyt wiele różnic i wisiorka nie dało się powtórzyć. Ale spodobał się nowej właścicielce i to najważniejsze.

Najpierw była wersja bez ważki.



Ostatecznie jakaś usiadła i została na dobre 😉




Pozdrawiam Was ciepło i udanych spacerów życzę. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...