Lubię czasem wpaść na pchli targ pod iglicą we Wrocławiu. Nie twierdzę, że na wielkie zakupy, bo ceny tam są wyśrubowane jakby to był elegancki butik w Nowym Yorku, a nie targowisko staroci. Szczególnie podoba mi się stara biżuteria, na którą niestety mogę sobie głównie popatrzeć, bo najwyraźniej sprzedawcom brakuje zdrowego rozsądku w kwestii cen.
Nie mogłam kupić to sobie zrobiłam.
I like to call by the flee market in my city from time to time and watch stunning vintage jewellery some of the sellers offer there. Unfortunately prices are much too high to buy something. It seems an elegant boutique in New York not an open air market. I can't afford anything there so I've made a vintage stye bracelet myself.
Lato w pełni i wakacje też, więc pora udać się na wczasy. My znów nad Bałtyk, tradycyjnie, mimo że pogoda tam często w kratkę, ale nas nie nęcą uroki śródziemnomorskich kurortów.
Dziękuję wszystkim za miłe wizyty i dobre słowo. Życzę Wam udanego wypoczynku i wielu ciekawych inspiracji.