wtorek, 20 grudnia 2022
Azuryt z kwarcem
niedziela, 13 listopada 2022
Opal niebieski i kamień księżycowy
Pobyt na ostatniej giełdzie pozbawił mnie sporej kwoty ponieważ tyle pięknych kamyków w jednym miejscu dawno nie widziałam. Na domiar złego wszystkie uśmiechały się do mnie uroczo i nie pozwalały przejść obojętnie.
Oba kamienie, których użyłam do tego wisiorka kupiłam właśnie ostatnio i mimo, że wiele innych czeka od dawna na oprawę nimi zajęłam się poza kolejnością.
Niebieski to zdecydowanie mój ulubiony kolor, a ten opal ma taki odcień, który lubię najbardziej - chłodny błękit.
niedziela, 6 listopada 2022
Melanż polsko-włoski
Ten labradoryt przeleżał szmat czasu zanim zajęłam się nim i przystąpiłam do pracy. Pomysłów było sporo, rysowałam przeróżne motywy, przeglądałam sieć, ale kamień był trudny, bo nie dość, że czworokątny to w dodatku lekko skoszony. Nie widziałam tego przed zakupem. Zachwycał mnie jego kolor i piękny ogień. Nie miałam wcześniej różowego labradorytu, ani różowo-złotego z nutką zieleni na dodatek.
W końcu zdecydowałam się na motyw fali w sutaszu. Użyłam sznurków mieszanych włoskiego i polskiego. Kombinowałam jak owo skoszenie ukryć. Jak wyszło widać na zdjęciach. Myślę, że jest ok i do noszenia się nadaje.
sobota, 23 kwietnia 2022
Moonstone - powtórka
środa, 18 sierpnia 2021
Pietersite
Jakoś tak się dzieje, że podczas wizyt na giełdzie minerałów najładniejsze okazy udaje mi się dostrzec, kiedy już mam wychodzić. Podobnie było z tymi pietersitami. Myślałam, że obeszłam już wszystkie stoły i widziałam wszystko, aż tu nagle widzę stół z prawdziwymi cudeńkami: pietersity, kamienie księżycowe, jaspisy, piękne agaty, czaroity i jeszcze mogłabym wymieniać.
Z reguły na giełdę chodzę z odliczoną kwotą i bez karty z obawy, że mogłabym stracić rozsądek i wydać zbyt wiele. A wtedy mogło tak być, bo kiedy piękne kamyki leżą i uśmiechają się do mnie to po prostu tracę głowę.
Mam jednak kumpelkę - podobnie zakochaną w pięknych minerałach i dla której niejeden biżutek już uszyłam. Jeden telefon do Izy... 'Iza piękny pietersite. Kupić? I kamyk, a nawet dwa wylądowały w mojej torbie. Wyskrobałam z portfela ostatnie grosiki.
niedziela, 22 listopada 2020
Opal różowy w sutaszu
Wypatrzyłam kiedyś na giełdzie minerałów taki piękny opal. Od początku przeznaczony był dla koleżanki, wielbicielki ręcznie robionych biżutków. Za zadanie miałam odtworzyć wzór ze zdjęcia cudzej pracy. Z moim niewielkim doświadczeniem w tej technice nawet przez myśl mi nie przeszło co mnie czeka. Sutaszowe szycie okazało się porwaniem z motyką na słońce. Dużo nerwów, czasu i popsutego sznurka zabrała mi ta praca. Obraziłam się na sutasz na prawie pół roku. Teraz po upływie tych miesięcy przypomniałam sobie o tym naszyjniku i już bez negatywnych emocji piszę ten post.
piątek, 2 października 2020
Anemony i słoneczniki - naszyjnik w stylu boho
Kwiatuszkowe koraliki wpadły mi w oko kiedy pojawiły się w sklepach z półfabrykatami biżuteryjnym. No i zaczęły się zakupy: początkowo trzy czy cztery kolory, z których robiłam głównie bransoletki dla dziewczynek - córek lub wnuczek znajomych. Ponieważ moja kolekcja rozrosła się pokaźnie stwierdziłam, że coś większego pasowałoby z tego zrobić. Padło na długaśny naszyjnik z mięsistym chwostem w odcieniu starego złota.



sobota, 12 września 2020
Małe co nieco i spore wyzwanie
W moim wisiorku oprócz kryształka ze szkła znalazły się również kryształki kwarcu w dwóch odcieniach niebieskiego w formie malutkich kuleczek.
Jestem maniaczką niebieskiego. W mojej szafie ten kolor dominuje pewnie w 80% (a było pewnie 95%), buty też mam głównie w tym kolorze. Jakiś czas temu, kiedy zdałam sobie z tego sprawę, idąc na zakupy ciuchowe zaopatrzyłam się w kartkę, na której napisałam sobie 'byle NIE niebieski'. No to kupiłam... granatową kurtkę ulubionej firmy, bo akurat mieli sporą obniżkę 😉.
















































