Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2024

Dla Joli

W końcu coś uszyłam. Mosiężny filigran w kształcie kwiatka - chyba to mak, oraz markiza labradorytu z pięknym ogniem, koraliki i wieeeele godzin pracy i jest.








Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda to serdecznie pozdrawiam. 







niedziela, 7 listopada 2021

Krzemień pasiasty

Powinnam posypać głowę popiołem chyba, bo 'cudze chwalicie, swego nie znacie'. Krzemień pasiasty posiadam od... już nie pamiętam jak dawna, bo jeszcze wtedy nie zajmowałam się robieniem biżuterii. Wiedziałam, że jest z Polski i może dlatego wydawał mi się taki zwykły, taki sobie szaraczek. 

Leżałby pewnie do tej pory gdyby nie jedna moja znajoma, która również posiadała taki kamyk i poprosiła o wymyślenie dla niej czegoś w formie biżuterii, aby dało się go nosić. Kamyk ten okazał się nie lada wyzwaniem, bo formę miał zupełnie nie nadającą się (według mnie wtedy) do biżuterii, a jedyne co miałam ochotę jej zaproponować to żeby go sobie położyła na półce nad kominkiem skoro tak chce na niego spoglądać. 

No i któregoś dnia zaczęłam nad nim pracować. W międzyczasie skonsultowałam czy moja propozycja będzie do przyjęcia. Było OK, więc ostatecznie powstało coś takiego.


Do zawieszki użyłam sieczki krzemienia oraz kulek w dwóch rozmiarach.



Idąc za ciosem zrobiłam też naszyjnik dla siebie.


Korzystając z informacji zamieszczonych na stronie Muzeum Minerałów i Skamieniałości w Świętej Katarzynie najpiękniejszy krzemień pasiasty występuje tylko w jednym miejscu na ziemi - na północnym obrzeżu Gór Świętokrzyskich. Kamień ten był już znany w okresie neolitu i służył do wyrobu ówczesnych narzędzi i przedmiotów codziennego użytku, a także amuletów i przedmiotów kultu, bo przypisywano mu magiczne właściwości.


Krzemień składa się głównie z kwarcu pochodzenia organicznego. Budowały go szkielety gąbek żyjących w dużych ilościach w ciepłych morzach jurajskich ok. 150 mln lat temu. 




Podobnie jak innym minerałom przypisuje się krzemieniowi magiczne właściwości. Uważany jest za kamień optymizmu, działa antydepresyjnie, wyciszająco, dodaje sił fizycznych usuwając znużenie i skutki przepracowania. Wpływa korzystnie na wygląd poprawiając stan skóry i włosów. 


Na dzisiaj to wszystko. Mam nadzieję, że zaciekawię Was tym minerałem. Ze względu na jego rzadkość występowania niektórzy określają go polskim diamentem. 

Dziękuję serdecznie za Wasze wizyty i komentarze i do następnego postu.



sobota, 4 września 2021

Amonit

Ten element mojego naszyjnika to nie kaboszon minerału jak w większości moich prac. Jest przepołowioną skamieniałością zwierzęcia, które żyło około 400 mln lat temu. Amonity wyginęły podobnie jak dinozaury. Dzisiejszymi potomkami ówczesnych amonitów są m.in. kalmary, ośmiornice i mątwy. Patrząc na mój wisiorek wydaje się, że muszla której użyłam jest całkiem spora (jest też dosyć ciężka), ale biorąc pod uwagę fakt, że niektóre gatunki dorastały do 2.5 m średnicy to ten amonit był maleństwem. 


Dla zainteresowanych więcej informacji można znaleźć tu klik, lub tu klik. Skamieniałości prehistorycznych amonitów można znaleźć również na terenie Polski. Najwięcej ich znajduje się na terenie  Madagaskaru, skąd są wywożone i sprzedawane na cały świat. 


W wykończeniu wisiorka planowałam wszyć te kosmate wyrostki ze strony otworu muszli, aby przypominały wystające odnóża zwierzęcia. Zaczęłam szyć, ale coś mi nie pasowało. Obracałam pracę w różne strony aż w końcu umieściłam je od strony grzbietowej muszli. Poręczniej było mi zamontować krawatkę tak jak widać na zdjęciach. 


Czy ktoś oglądał film 'Amonit' z Kate Winslet?


Relacje z giełdy minerałów w Tucson oglądam z wypiekami na twarzy. Popatrzcie sami jakie cuda można tam znaleźć. Gdyby zebrać zbiory z wszystkich giełd odbywających się w naszym kraju to może byłoby 20% tego co widać na filmie. 



Zagląda tu ktoś jeszcze? Pozdrawiam tradycyjnie wszystkich. Korzystajcie z pogody w ten weekend, bo lato jeszcze nie dało za wygraną i słoneczko pięknie przygrzewa. 
Do następnego wpisu.



sobota, 28 września 2019

Wisiorek 'na winie'

Taki nadałam tytuł, bo nie mając za bardzo pomysłu na ten kamyk zaczęłam od tego, że na stół wyłożyłam wszystko co miałam w kolorach tego jaspisu. Potem zaczęło się kombinowanie - co z czym i jak, co w efekcie dało taki wisiorek.

Jeden mały krążek jaspisu cesarskiego z wywiercony otworkiem, trochę szklanych kryształków Swarovskiego, kilka kropel kwarcu i jest. Całość zawiesiłam na kilku sznurkach poliestrowych.







Ponieważ ten kolor uwielbiam, więc oczywiście jest to mój ulubieniec. Nie rozstawałam się z nim podczas wakacji. Pasował do większości moich bluzek. Pięknie się komponuje z granatem. A ostatnio zauważyłam, że turkus jest lansowany jako jeden z kolorów na ten sezon jesienno-zimowy. Nie wiem, czy się cieszyć z tego powodu czy nie. Nie podążam za modą. Mam swoje ulubione kolory i wypróbowane fasony. Podobnie z fryzurą. 

Co do wisiorka... będę mieć jeden w modnym kolorze 😉 i będzie mi przypominać cudowne lato, wyjazdy i spotkania i będzie podgrzewał w chłodne jesienne dni. Czekam na babie lato, bo październik na razie przed nami. 

Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję serdecznie za życzliwe komentarze. Cudownej niedzieli życzę wszystkim i do następnego postu.




piątek, 12 lipca 2019

Gronko agatu - robótka pod dyktando

Dziękuję Wam serdecznie za wizyty i miłe komentarze. Niestety na moim koncie na bloggerze nadal coś jest nie tak i nie mogę komentować u innych, ani odpowiadać na Wasze komentarze 'u siebie' 😖. Wysyłałam zapytania do serwisu, ale bez odpowiedzi (jak mnie to nie dziwi 😠). Olewatorskie traktowanie klienta stało się w tym kraju normą. 

Naszyjnik wymyśliła sobie jedna moja koleżanka, która od razu wiedziała, z których moich kulek ma to być zrobiony. Węzeł zasłoniłam filigranowym kwiatkiem, dokleiłam zapięcie i naszyjnik gotowy. 





Wprawne oko zauważy, że rzemyki są w dwóch kolorach. Do jednego naszyjnika zużyłam połowę swoich kuleczek, więc zrobiłam drugi w innym lekko odcieniu. Mam i ja 😄.



Ponieważ uwielbiam wszelkie błyszczące, dyndające biżutki, więc i ten naszyjnik lubię bardzo
i noszę do znudzenia. 

Serdecznie Was pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku.

sobota, 23 czerwca 2018

Wakacje!!!

Nareszcie. Upragnione i wyczekane nadeszły i są i jeszcze będą przez dwa miesiące, a nawet dłużej. 
W dzisiejszym poście jest wiele rzeczy z określeniem pierwszy, bo to pierwszy labradoryt, który kupiłam na pierwszej w życiu giełdzie minerałów, którą odwiedziłam i ubranko z falbanką też zrobiłam po raz pierwszy.


Ten labradoryt jest całkiem sporą dwustronną kroplą i jak to często u labków ogień widoczny jest pod dziwnym kątem. Kształt kamyka wymusza formę wisiorka z jedyną możliwością manipulacji 'góra do dołu, czy dół do góry'. Kamyk ożywa i błyska delikatnym błękitem w pozycji horyzontalnej co nijak się ma do jego kształtu, więc nieźle się nagimnastykowałam przy fotografowaniu, żeby wyglądał jak labradoryt, a nie kawałek szarawej skały.







Życzę Wam cudownego lata, solidnego wypoczynku, zrealizowania planów nawet najbardziej szalonych i wielu cudownych prac.
Pozdrawiam cieplutko 👋


niedziela, 20 maja 2018

Filigran z gronkiem

Ten filigran był już u mnie bohaterem niejednokrotnie, np. tu, albo tu, czy może w mojej ulubionej wersji tu. Tylko ta została ze mną. Teraz wersja na różowo. 
Podoba mi się ten ażurek i dlatego do niego wracam. Tym razem środek kielicha wypełniłam gronkiem z maleńkich oponek kwarcu w odcieniach różu i fioletu. Całość zawieszona na potrójnym sznurze herringbone.








Dziękuję wszystkim za każde życzliwe słowo. Cieszy mnie bardzo, że tu zaglądacie. Życzę Wam udanej niedzieli i do następnego postu.

sobota, 27 maja 2017

Wisior z kroplą onyksu - Faceted onyx drop pendant

Kiedyś kupiłam fasetowaną kroplę onyksu - bez sprecyzowanego pomysłu. Kamyk był trochę za duży, aby posłużyć jako dyndadełko do jakiegoś naszyjnika, więc pomyślałam, że sam może być naszyjnikiem pod warunkiem, że go jakoś ozdobię. Koncepcje miałam różne, ostatecznie zdecydowałam się dodać mu gronka szklanych perełek i parę elementów wykończeniowych.

Once I bought a drop of faceted onyx. At that time I didn't have any particular idea of what to make with it. It seemed too big to be attached to another pendant as a dangling piece so I decided to use it as an individual element with some embellishment. I added a cluster of glass beads and some copper pieces to match.




 Na tym zdjęciu widać, że wisiorek jest słusznych rozmiarów.
Here you can see that it is a pretty big pendant.



I to wszystko na dzisiaj. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystkie miłe komentarze. Życzę cudownego weekendu, bo patrząc przez okno taki się zapowiada.

This is all for now. I wish you a nice weekend. Thank you for your visits on my blog and nice comments. Take care.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...