Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Toho round. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Toho round. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lutego 2023

Ostatki

 Na koniec karnawału kolczyki w technice sutasz.







Pozdrawiam odwiedzających mój blog. Do następnego postu 😃💚👋



niedziela, 30 października 2022

Oliwkowo-złote swarki z perłami

Dziękuję za Wasze wizyty i komentarze. Mój blog posypał się już do tego stopnia, że ani komentować ani odpowiadać na komentarze nie jestem w stanie. Wolę nie mieszać w ustawieniach, bo mogę stracić możliwość publikowania, a jak na razie sprawia mi to przyjemność, no i blog już swoje lata ma.

Dzisiaj pokazuję kolczyki z półfabrykatów firmy Swarovski. Wzór ten wykorzystywałam już nieraz. Szczególnie pasuje mi on do łączenia takich elementów jak w tym przypadku. 



Półfabrykaty Swarovski uwielbiam i ubolewam nad faktem, że zaprzestano ich produkcji. Zupełnie nie rozumiem decyzji, która zresztą odbiega zupełnie od motta założyciela firmy Daniela Swarovskiego - 'Diamenty dla każdego'. Zgodnie z nowym założeniem produkty firmy są dobrem luksusowym dla zamożnej klienteli. 








Pozdrawiam wszystkich zaglądających tu ciepło. Korzystajcie z pięknej pogody i długiego (dla niektórych) weekendu. 
Do następnego postu.


niedziela, 2 października 2022

Broszka ze skóry

Broszek w tym stylu zrobiłam już całkiem sporo, a jednak sama nie mam żadnej, bo kolejne wersje kolorystyczne, które robię z myślą 'tym razem dla mnie' wędrują do nowych właścicielek. Słyszę z reguły komentarz 'zrobisz sobie nową' i tyle je widziałam. Ta również ma już swoją właścicielkę.






Pozdrawiam i miłego weekendu życzę.


czwartek, 16 grudnia 2021

Świąteczny agat koronkowy

Dłuższy czas mnie tu nie było i ani się obejrzałam a tu święta za pasem. 

Na wstępie dziękuję za Wasze komentarze i od razu tłumaczę się, że z jakiejś przyczyny nie mogę komentować na większości blogach. Nie wiem o co chodzi, czy ustawienia mojego bloga takie przestarzałe, czy inne licho. 

Dzisiejszy naszyjnik powstał parę tygodni temu, ale z powodu trudności w znalezieniu pasującego sznurka musiałam ruszyć zapasy toho w deficytowym kolorze starlight i upleść sznur z koralików. Cóż, jak trzeba to trzeba. Kiedyś tam zapas się uzupełni. 


Ten piękny agat tradycyjnie swoje odleżał i pewnie jeszcze by leżał, gdyby nie to że kupiłam sobie sweter w zielonym kolorze i potrzebowałam czegoś do tego sweterka. 


Kamyk nabyłam przez internet pod wpływem impulsu nie wczytawszy się w jego opis. Bardzo mi się spodobał z uwagi na oryginalny kolor i piękny koronkowy rysunek. Sądząc po cenie spodziewałam się pokaźnych rozmiarów kaboszonu i kiedy przesyłka dotarła nieźle się zdziwiłam widząc kamyk w rozmiarze większej osy. Powędrował więc do pudła czekać na swój czas.


W towarzystwie mosiężnych zawijasków jest mu całkiem dobrze, a i niewielki rozmiar nie przeszkadza, bo rozgałęzienia metalowej wytłoczki nadrobiły te braki. 




To pewnie mój drugi w życiu zielony naszyjnik. Kiedyś zrobiłam wisior z serafinitem (klik), ale już go dawno nie mam. 



Na dzisiaj to już koniec. Serdecznie pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają. 

Z okazji nadchodzących świąt życzę Wam cudownego białego Bożego Narodzenia.



niedziela, 10 października 2021

Broszka z literką

Po raz pierwszy pokazuję pracę, w której wykorzystałam bajorek. Kiedy we wczesnej młodości oglądałam pięknie wyhaftowane pagony na mundurze mojego taty (był pilotem wojskowym), ani przez myśl mi nie przeszło, że będę mieć z tym kiedykolwiek do czynienia jako hafciarka. Mojemu tacie i innym znajomym mundury haftował jakiś emerytowany wojskowy mający skłonności rękodzielnicze no i wiedzę na temat wyglądu tych gwiazdek i belek.  


Na zdjęciu poniżej moje zmagania z rzeczonym bajorkiem. 




W pracy wykorzystałam bajorek sztywny, ale jego miękka wersja już czeka na odpowiedni moment. Bardzo podoba mi się efekt w gotowej pracy i to że daje nowe możliwości połączenia z koralikami i z pewnością będę go używać częściej. 




Efekty na szalach i chustach.




Poniżej możecie oglądnąć filmik, w którym zaprezentowana jest technika haftu bajorkiem.




To wszystko na dzisiaj. Poranek chłodny i wietrzny, więc broszka dzisiaj będzie mieć premierę.

Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie. Dziękuję za komentarze. Miłej niedzieli życzę i do następnego razu.

poniedziałek, 26 lipca 2021

Sutaszowy konkret na upalne dni

Zachwycił mnie ten wzór, kiedy zobaczyłam takie kolczyki na blogu znajomej, której prace podziwiam. A było to już ho ho, kto wie ile czasu temu, kiedy o tym, że może będę szyć sutasz tylko myślałam... czasami. Sutasz ogarnęłam i w końcu je zrobiłam. 

W roli głównej perfekcyjne perły Swarovskiego w dwóch kolorach.


Słowo 'konkret' w tytule postu odnosi się do ich rozmiaru. To największe kolczyki jakie miałam - 6cm. Ale co tam, w końcu jest lato, wakacje, urlop, więc trochę szaleństwa nie zaszkodzi 😉😀.





To już wszystko na dzisiaj. Pozdrawiam Was ciepło. Cudownej pogody życzę i dużo wypoczynku. Do następnego postu zatem.


sobota, 24 października 2020

Labradoryt i agat

Niestety przyszła i nic się nie da z tym zrobić tylko zaakceptować i przetrwać - jesień. Nie mogę jednoznacznie stwierdzić, że jesieni nie lubię, bo kolory jesienne są obłędnie piękne, owoców mnóstwo, a i pogodą też potrafi przyjemnie zaskoczyć, ale jesień ma też swoje ciemne strony i tych dostrzegam więcej: krótkie dni, słoty, zimno, szaro i ponuro, przymrozki... i można by jeszcze wymieniać. Na jesienną nostalgię skutecznym lekarstwem jest hobby. Nurkuję więc w pudle z kamieniami i kombinuję. 


Ten naszyjnik powstał już sporo czasu temu, a że zaczęłam go od razu nosić, więc zapomniałam, że nie zrobiłam mu zdjęć i nie pokazałam.  Pomysł zaczerpnęłam z ulubionego bloga 'miracolopiccolo'. Siedział mi w głowie ten naszyjnik, więc szukałam odpowiedniego kamienia do oprawy. W końcu wyszukałam w odmętach internetowych stron labradoryt o pięknej szafirowej iryzacji, reszta już poszła gładko. 





Pięknie dziękuję za wizyty i miłe słowa, które zostawiacie. Udanego weekendu życzę i dużo zdrowia w tym trudnym czasie.



sobota, 5 września 2020

Amazonit z muszlą - bransoletka

Niezbyt często goszczą u mnie bransoletki. Dzisiaj prezentuję bransoletkę złożoną z trzech elementów wzoru znanego pod nazwą Russian snake. Użyłam do niej kulek amazonitu i muszli. 







Przyszarzałe kolory bransoletki jak kolory schyłku lata przypominają mi, że niestety czas wakacji mamy już za sobą.
Ale co tam, lato jeszcze się nie skończyło, nadal jest ciepło, a i jesień potrafi przygrzać gorącym słońcem i ucieszyć oko błękitem nieba. I tego mam zamiar się trzymać. Pozdrawiam Was serdecznie i miłej niedzieli życzę.

 

niedziela, 21 czerwca 2020

Na początek lata - gerbera

Od pewnego czasu szyję głównie sutasz. Nie zapomniałam jednak o technice beading, od której moja przygoda z biżuteryjną pasją się zaczęła. Jak mogłabym zapomnieć kiedy tyle kolorowych i migocących koralików i kryształków mruga i kusi. Prawdę powiedziawszy nie ogarniam już tych wszystkich nazw i kształtów koralików, które się pojawiają. 


Moja przyjaciółka znalazła na pinterest zdjęcia naszyjników na szaliczkach. Podesłała mi je i za chwilę pojawiła się przesyłka z szaliczkami do zagospodarowania w taki sposób. Zaproponowałam zawieszkę w formie kwiatka z projektu Simone Helmig (klik). 
Nie pierwsza to moja gerbera, bo kilka lat temu zrobiłam taką (klik), oraz kilka innych nie prezentowanych na blogu. 
Tym razem kwiatek jest w odcieniach delikatnego różu i brzoskwini, aby pasował do jedwabnego szaliczka przyjaciółki.






Dziękuję Wam za wasze wizyty i komentarze. Pozdrawiam serdecznie i życzę wypoczynku na koniec weekendu. Trzymajcie się ciepło i do następnego postu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...