Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur turecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur turecki. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 czerwca 2016

Abalone albo morski opal - Abalone or marine opal

Nareszcie wakacje:)) A skoro wakacje to u mnie rządzi turkus. Zauważyłam, że gdy nastanie czas truskawek i malin to przekopuję szafę i odświeżam ubrania w odcieniach turkusu oraz te w klimatach marynistycznych. Podobnie z biżuterią. Tendencja taka utrzymuje się od kilku lat.

Summer holiday has just begun and because of it turquoise colour has started ruling my outfit and my jewellery. 

Dzisiaj pokazuję naszyjnik, który przeleżał kawał czasu, bo zrobiłam go rok temu i zanim zdążyłam zrobić mu fotki zawieruszył się gdzieś na tyle skutecznie, że już myślałam, że zgubiłam go będąc na wczasach. Ale jednak nie, przypadkowo natrafiłam na niego niedawno i już nie spuszczałam z oka.

This is the necklace which has waited for its publishing for almost a year. I made it last summer and misplaced it before I had taken pictures of it. Somehow I managed to find it a few days ago and immediately took photos.

Tak wygląda w całości - sznur z koralików i tęczowych kuleczek hematytu. Na tym zawieszka z muszli znanej jako abalone. Nazywana jest często morskim opalem, bo mieni się pięknie przeróżnymi kolorami - turkusami i fioletami głównie.

Dzisiaj więc letni naszyjnik z morskim opalem :)









Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę miłego dzionka. Dziękuję za miłe komentarze i liczne wizyty. Do następnego postu zatem :)
Thank you so much for your nice comment and visits. I am happy to see new followers. I wish you all the best and many creative ideas. Bye bye.

piątek, 2 sierpnia 2013

Perełkowe kwiatuszki plus

Pod wpływem trendu, który tego lata przywędrował do nas kupiłam neonowe perełki. Leżały i leżały, bo nie bardzo miałam na nie pomysł, aż któregoś dnia wpadł mi w oko kurs na kwiatuszkowe bransoletki. Pomyślałam dlaczego by nie wykorzystać moich neonów. Dodałam do nich równie odblaskowe koraliki i powstały z nich całkiem sympatyczne bransoletki. Mam nadzieję, że spodobają się obdarowanym, bo powędrują dzisiaj do dwóch dziewczynek.
Osoby, które zabiorą się za studiowanie kursu od razu uprzedzam, że zużywa się duuuużo żyłki, bo zarówno środki kwiatków jak i 'płatki' muszą być przeszyte kilka razy, żeby bransoletka była stabilna i nie rozłaziła się. Co więcej ... szyje się to na dwie igły. Powodzenia.












 Ten plus w tytule posta to margines dla kilku rzeczy, które przy okazji tu zamieszczam.


Tila Temptation Bracelet








 A tu moja wersja TTB










Jako uwagę do kursu dodam, że lepiej nie szyć tego schematu żyłką, bo są elastyczne i się rozciągają co powoduje powstawanie denerwujących odstępów między koralikami Tile. Spostrzegawcze oko wychwyci fakt, że swoją bransoletkę wykonałam z koralików Tile a nie Tila. Z tego powodu musiałam nieco zmodyfikować wzór, bo Tila rożnią się od Tile wielkością.

Złoty turek negatyw (albo pozytyw).
Tę bransoletkę już robiłam w odwróconej kolorystyce - czarne były perełki, a koraliki złote. W odwrotnej wersji wygląda tak




A było tak





Dodam, że w zachwyt wpadłam po tym jak zobaczyłam bransoletkę Asi tutaj i nie mogłam jej nie zrobić. No a teraz jej negatywowa siostra.

I jeszcze jedna nowość u mnie to naszyjnik z superduo. Nazwałam go Gold Marbled Red. Pomysł na kuleczkę znalazłam tutaj. Pomysł na sznur również pochodzi z sieci.





Uważam oba za genialne. Jak zwykle takie genialne rzeczy są zaskakująco proste.

Użyte koraliki to:
Superduo w kolorze Gold Marbled-Opaque Red oraz Toho Round 15o PFG Starlight






Na dzisiaj to wszystko.


piątek, 26 lipca 2013

Zaległe różności - hurt

Od dłuższego czasu czekają na prezentację zdjęcia bransoletek zrobionych na długo przed powstaniem bloga.
Kilka turków:



Podwójna gąsienica z superduo. Wzór od Weroniki



 Tile podpatrzona w sieci.



Moja wersja Caprice



A tu znana w sieci jako Lattice. Przyjemna w pleceniu doczekała się aż trzech wersji.





A ta Cellini powstała specjalnie pod kolor jednej ze spódnic.


 Fotka rodzinna. Ta środkowa ma zapięcie magnetyczne. Koniecznie potrzebny jest jakiś łańcuszek zabezpieczający, bo ciągle mi gdzieś spada i zapodziewa się.


 I sznur koralikowo-szydełkowy. Wzór od Weraph



A tu efekt kompromisu z moim niespełna trzyletnim synkiem, który zawsze asystuje przy robieniu zdjęć i zawsze coś dorzuca do sfotografowania.



I benzynka z serduszkiem jeszcze raz na koniec. Uwielbiam ten kolor. Zużyłam cały zapas koralików w tym kolorze na tę bransoletkę, a w sklepach posucha, wykupiony.




Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze. Witam nowych odwiedzających.
Zapraszam częściej. Pozdrawiam serdecznie.

Thank you for visiting my blog and leaving comments. I am happy to see new visitors.
Please come more often.
Regards

sobota, 13 lipca 2013

Złoto i czerń

Dzisiaj jedna bransoletka. Pomysł podpatrzony u Jeny, której bransoletka zauroczyła mnie tak, że musiałam  taką zrobić.

Materiał użyty to: Toho round 11o kolor Permanent Finish - Galvanized Starlight oraz czarne perełki 4mm. Bransoletka zrobiona jest techniką sznura tureckiego ogólnodostępnego w sieci.






Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze. Witam nowych odwiedzających.
Zapraszam częściej. Pozdrawiam serdecznie.

Thank you for visiting my blog and leaving comments. I am happy to see new visitors.
Please come more often.
Regards


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...