Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawka na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawka na szydełku. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 kwietnia 2019

Alleluja!!!

Dzisiaj dla odmiany robótka szydełkowa. 'Szalony królik' po prostu skradł moje serce. Od razu zakupiłam instrukcję i przystąpiłam do pracy. Jak szybko zaczęłam tak szybko przerwałam. 'O co tutaj kurka chodzi?" zastanawiałam się. Instrukcję trzeba było czytać będąc wypoczętą i bez pośpiechu. Osoby, które już przez to przebrnęły dopingowały, że głowa najtrudniejsza i że jak ją zrobię to reszta pójdzie gładko. 

Po doświadczeniach z tym wzorem (klik), bardzo dobrze rozpisanym, ale dla naprawdę zaawansowanych osób, poradzę sobie pewnie z każdym cudakiem.


Autorka wzoru ma na swoim koncie więcej podobnych zwierzaków i każdy cudny i chciałoby się zrobić. 






Obdarowany zadowolony, bo w końcu się doczekał swojej przytulanki.

Pozdrawiam wszystkich wiosennie i wielkanocnie. Życzę Wam cudownie spędzonych Świąt w gronie najbliższych i przyjaciół. 

Nie wiem czy to czasem nie będzie ostatni lub jeden z ostatnich postów. W ustawienia wkradły się błędy i nie mam już możliwości komentowania na większości waszych blogów, ani odpowiadania na wasze komentarze na moim blogu. Szkoda, bo już ładny kawałek czasu bloga prowadzę i jakoś nie ciągnie mnie do Instagrama.

 Jeszcze raz - WESOŁYCH ŚWIĄT




poniedziałek, 16 lipca 2018

Plażowy urobek

Moja konieczność robienia czegoś to już chyba zespół czegoś tam. Nie wiem czy zostało to jakoś sklasyfikowane, może jako zespół nieustannego tworzenia ręcznego? U mnie objawia się to tym, że na plaży zamiast smażyć się spokojnie z każdej strony i po bokach tak jak reszta tłumu dookoła to ja coś tam natrętnie ręcznie kombinuję. Książkę też zabieram, ale przeczytałam zaledwie 50 stron i odłożyłam, aby dokończyć dzierganie tych dwóch maskotek.
Wzór pochodzi stąd, ale powinnam podziękować pewnej osobie za przetłumaczenie tekstu. Dzięki Anetko:)). 



Zrobiłam te dwa Doudou (czyt. dudu) z przeznaczeniem dla dwojga wnucząt, które lada chwila się urodzą mojej znajomej. Ponieważ w szufladach zalega u mnie sporo pojedynczych motków włóczek stwierdziłam, że doskonale nadadzą się na takie małe projekty.




Takie trochę dziwaczne, pomyślałam w pierwszej chwili gdy natrafiłam na ich zdjęcia, i po co to komu? Ni to zabawka, ani serwetka. Teraz już wiem, że są to utulanki-usypianki dla niemowlaczków, takie towarzyszki do spania. 




Zrezygnowałam z tradycyjnej kolorystyki niebieskiej i różowej (i tak nie miałam) i zrobiłam w innych wyrazistych kolorach. Najważniejsze, że z szuflady ubyły 4 motki zbędnej bawełny 👍👌😉. 

Serdeczne dzięki za wszystkie miłe komentarze i odwiedziny. Pozdrawiam cieplutko i udanych wakacji wszystkim życzę.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...