Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rizo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rizo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 maja 2016

Sztylety, sztyleciki ...

Parę tygodni temu podjęłam próbę chociaż częściowego uporządkowania mojego koralikowego bajzlu. Mimo, że jestem posiadaczką aż trzech organizerów, to ogarnęłam nimi zaledwie drobne koraliki okrągłe. Pozostałe leżą w workach, woreczkach, pudełkach itd. Gdy planuję zrobić nowy biżutek to szukanie, dobieranie kolorów i kształtów okazuje się zadaniem nie na moje nerwy i niejednokrotnie kończy się zakupem potrzebnych elementów, bo szybciej i łatwiej. 
W rezultacie zmagań z bałaganem powstał ten naszyjnik. Okazało się, że mam daggery w tym samym lub prawie tym samym kolorze (z zorzą lub bez), różniące się wielkością. Pojedyncze opakowanie raczej trudno byłoby do czegoś użyć, ale cztery czy pięć, mimo że w różnym rozmiarze, już prędzej.









Sznur zrobiony jest głównie z koralików Toho frosted dark bronze - koloru, na który dłuuuuugo czekałam. Jest to chłodny odcień ciemnego brązu i dodatkowo z efektem szronu. Gdy je zobaczyłam w ofercie sklepu w rozmiarze 11/0 to prawie odtańczyłam taniec Hula :))))


To wszystko na dzisiaj. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuję za pozostawione tu słowa. Miłej niedzieli i do następnego postu :))

czwartek, 30 stycznia 2014

Cubic RAW w Rizo Swirl

W zasadzie miałam ochotę dodać 'Moje' do nazwy tej broszki w tytule postu, bo niezłe miałam z nią problemy. Kiedy wreszcie się z nimi uporałam i ją zrobiłam to miałam wrażenie, że sama ją wymyśliłam. Jest w tym trochę prawdy, bo tutorial ma błędy i gdybym starała się robić krok po kroku według kursu to pewnie bym jej nie zrobiła. Po kilku podejściach, co trwało około miesiąca, zrezygnowałam z Rizo i odłożyłam zaczęty projekt do pudła z innymi nieskończonymi biżutkami. Pewnego wieczoru dostałam maila od Mariam, która również zaczęła robić Rizo i która jak mi donosiła, miała już zszargane nerwy, bo też jej nie wychodziło.  Wymieniłyśmy się uwagami na temat projektu i w końcu postanowiłam zrobić po swojemu, żeby wyglądało tak jak na zdjęciach kursu. Jakoś poszło no i jest.
Oryginalnie jest to pierścionek, ale ze względu na wielkość rivoli (18 mm), które wybrałam, byłoby go trudno nosić. Ponieważ parę tygodni temu zrobiłam sobie broszkę na długiej szpilce w odcieniach czerwieni tym razem postanowiłam zmienić kolorystykę i zamontowałam tradycyjne broszkowe zapięcie z zabezpieczeniem.
Tutorial jest dostępny tu. Autorką jego jest Nadja Ammann.
Sznur koralików oplatający rivoli to cubic RAW, lekko zmodyfikowany przez zastosowanie koralików Rizo. Trudno je okiełznać w tej technice i nieźle trzeba się igłą nawywijać. Ostatecznie jestem z broszki zadowolona na tyle że postanowiłam ją sfotografować i poświęcić jej cały post.
A więc Rizo Swirl ...









Nie mogę nie wspomnieć o Natalii córce Kasi, która dopracowała moje zdjęcia. Kasia również przyczyniła się do ostatecznego ich wyglądu. Dzięki dziewczyny.

Dziękuję za odwiedziny. Witam nowych odwiedzających. Bardzo jest mi miło gdy zostawiacie komentarze, które motywują mnie do pracy Zapraszam częściej. Pozdrawiam.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...