Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taśma cyrkoniowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taśma cyrkoniowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2024

Dla Joli

W końcu coś uszyłam. Mosiężny filigran w kształcie kwiatka - chyba to mak, oraz markiza labradorytu z pięknym ogniem, koraliki i wieeeele godzin pracy i jest.








Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda to serdecznie pozdrawiam. 







niedziela, 24 maja 2020

Limonki z szafirem

Zestaw kolorów w tej pracy to jeden z moich ulubionych. Kiedyś zrobiłam kolczyki w takim zestawie i można je zobaczyć tu (klik). Tamtych kolczyków już dawno nie mam. Robiłam je tak dawno temu, że całkiem o nich zapomniałam. 
Od dawna marzyło mi się mieć coś z sutaszu w tym kolorze, bo  sznureczki miały ten właściwy odcień szafiru. Kryształki rivoli czekały na ubranko już od dawna. W końcu sobie zrobiłam.







Teraz kolczyki czekają na swoją premierę, bo jak tu je ubrać kiedy trzeba nosić maski. I to już wszystko na dzisiaj.

Serdecznie dziękuję za to, że tu wpadacie i zostawiacie dobre słowo. Dlatego jeszcze publikuję tutaj zdjęcia swoich biżutków. 
Pozdrawiam Was ciepło i do następnego postu.


A do posłuchania coś co wywołuje u mnie ciarki, i słucham tego nie wiem który już raz i za każdym razem jest tak jakby przejechać się kolejką górską.

Niesamowity Adam Sztaba i cudowny mega zespół wykonawców.


poniedziałek, 6 czerwca 2016

Marquise Labradorite - bransoletka z markizą

Do tych minerałów mam wielką słabość. Może nie widać tego na moim blogu, a to z tego powodu, że głównie kupuję je przez internet i niestety zdjęcia większości zostały 'sfotoszopowane' przez sprzedających. Piękne na stronie sklepu minerały w realu okazywały się takie sobie, na tyle nijakie, że nie chciało mi się za nie brać. 
Niedawno znów zaryzykowałam, bo labki nie dość że mrugały do mnie pięknym ogniem to dodatkowo miały kształt markizy, a za minerałem w takim kształcie rozglądałam się od jakiegoś czasu. Tak więc kupiłam i jeden z nich właśnie ozdabia bransoletkę na zdjęciach. Tym razem zdjęcia nie były 'podkręcane'. 
Chyba nigdy dotychczas żaden zakupiony element do biżuterii nie znalazł się w realizacji w tak krótkim czasie od zakupu. Zazwyczaj wędrują do pudła i tam sobie leżą jakiś czas. Z tym było inaczej. Chyba nie zdziwi to nikogo kto popatrzy na poniższe zdjęcia.



Sporo zdjęć zrobiłam tej bransoletce, bo chciałam pokazać wielobarwność minerału, który raz był niebieski, pod innym kątem prawie całkowicie złoty, a pod jeszcze innym zielono-beżowy. 








Przydała by się trzecia ręka.




Wystarczy na dzisiaj i zdjęć i tekstu. Mam wolny dzień i mnóstwo planów w związku z tym. Pozdrawiam serdecznie i do następnego postu. 
U mnie za oknem piękny dzień dzisiaj czego i Wam życzę.

sobota, 19 marca 2016

Noc Kairu II - Cairo Night necklace II

'To tylko szkło' ktoś powiedział. Zupełnie mi to nie przeszkadza. Do biżuterii koralikowej pasuje idealnie. Pięknie się mieni i występuje w przeróżnych kształtach dając wiele możliwości. Więc i ja zauroczona migotliwymi drobinkami tego szkła pokazuję kolejną pracę z jego udziałem. Poprzednia była tu - skromna, na życzenie koleżanki. Teraz wersja wypasiona, bo takiego naszyjnika brakowało mi w mojej kolekcji. 


Użyte koraliki to Toho Round 11o metallic hematite i permanent finish - galvanized gunmetal gray, fire polish 3mm hematite, twist beads hematite. Krawatka wg instrukcji stąd


Another version of a Cairo Night pendant. Some people say it's only a piece of glass. 'So what?' I say. With all those shimmering sparkles it looks so appealing that I am enchanted and buy new samples for my collection.


The previous one I presented here. It was simple and modest, for a friend. And today's is rich in elements and shapes - which lacked in my collection.






Na dzisiaj to wszystko. Życzę wszystkim miłego weekendu i wiosny. Niech już przyjdzie i świat zazieleni. 
Do następnego postu.

That is all for today. Have a nice weekend. Until then. 
Let the spring come at last and green the neighborhood :)

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Noc Kairu bez fanfar - Cairo Night pendant

Powinno być odświętnie, bo to post nr 100. A tymczasem wisiorek wyszedł jakiś ... smutny. Już nawet chciałam zatytułować post Smutna Noc Kairu, bo i zdjęcia też jakieś ciemne (mimo niezłych warunków świetlnych), ale ostatecznie tę kwestię pozostawię Waszej ocenie.  

Fanfary Universal Studio Johna Williamsa sobie zagrałam z YouTube, bo to setka zleciała, a zaczynając pisanie bloga nie pomyślałabym, że taką liczbę osiągnę. Niestety nie mam czasu na dodatkowe zabawy blogowe typu candy czy odpowiadanie na wyróżnienia. Już coraz trudniej jest mi w miarę systematycznie publikować posty. Pozdrawiam Was wszystkie i dziękuję za waszą obecność, dobre słowo i wizyty. Szczególne uściski ślę paru duszyczkom, które są ze mną od samego początku, zaglądają, wspierają i pomagają.

Do rzeczy. Zrobiłam ten naszyjnik dla koleżanki na wzór tego  ze wskazówkami - że podoba jej się kolor granatowy i cyrkonie. Miałam pastylkę Nocy Kairu. Kolory za radą blogowej koleżanki ograniczyłam do hematytu i srebra (dzięki Kasiu). No i jest.

It's my one hundredth post already! Never would I expect to reach that number. I even played Universal Studio fanfare by John Williams for myself on YouTube to celebrate this occasion. Sorry but I don't have time to organise candy.
Now to the point - this pendant has been made for a friend who gave me some hints that she likes navy blue and rhinestone tapes. I had a piece of Cairo Night glass and a tape and also some beads.
And here it is. 



Do wyboru miałam dwie pasujące tu taśmy z cyrkoniami: z szarymi i srebrzystymi. Koleżanka wybrała tę z szarymi. W sztucznym świetle pięknie błyszczały. W świetle ponurego poranka całość wydała mi się taka, jak już napisałam, smutna, że zrobiłam drugą wersję ze srebrzystą taśmą (czeka na wykończenie). Ku mojemu zaskoczeniu wisiorek bardzo się spodobał i został zaakceptowany ... (kamień z serca).




W Kairze nie byłam, ani się nie wybieram. Piękne musi być tam nocne niebo skoro zainspirowało kogoś, aby tak nazwać kawałek szkła.

I have never been to Cairo but the night sky must look gorgeous if it inspired someone to name a piece of glass that name.



A może by tak namiot bezcieniowy ? Ech, a gdzie ja upchnę kolejny klamot do beadingu!


Jeszcze raz wszystkich pozdrawiam i dziękuję za miłe wizyty i pozostawione słowa.
Do następnego postu.

Greetings to everybody and have a nice and creative week. Until then.


niedziela, 15 marca 2015

Onyks z cyrkoniami

Tym razem na warsztat poszedł kaboszon onyksu. Oplotłam go tradycyjnie koralikami Toho round i dodałam taśmę cyrkoniową.
Kolor koralików, których użyłam to Nebula i Gold-Lined Black Diamond. Taśma cyrkoniowa to rewelacyjny wynalazek. Ta moja jest oprawiona na złoto i błyszczy się pięknie i mieni różnymi kolorami.  Bardzo mi się spodobała i z pewnością będę jej jeszcze używać.

I to cały tekst w tym poście. Koralikowanie w marcu mi nie idzie, a pisanie jeszcze bardziej.
Taki oto zrobiłam wisiorek. Pooglądajcie więc zdjęcia.









Bardzo dziękuję wszystkim odwiedzającym moją stronkę. Dziękuję serdecznie za ciepłe komentarze. 
Witam nowych obserwatorów. 
Do następnego postu zatem.

Thank you all for visiting my blog and for you warm comments. I am happy that a number of members is growing. Thanks to you blog writing makes sense.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...