Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulka na szydełku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulka na szydełku. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 stycznia 2016

Piętnastki ujarzmione - 15 o's tamed

Zaczął się Nowy Rok i przy tej okazji życzę wszystkim samych dobrych dni, wielu twórczych pomysłów, zasobnych nabywców Waszych prac i spełnienia marzeń.

Korzystając z paru wolnych dni zrobiłam kilka prac, które chcę pokazać. Na pierwszy ogień idą  kolczyki z koralikowymi kuleczkami. Kulki wyszydełkowane są z koralików Toho 15o. Oj nie było łatwo. Myślę, że gdyby nie lampka z tego postu te kolczyki by nie powstały. Lupa powiększa dwa i pół raza i można sobie spokojnie szydełkować nawet piętnastkami. Trudność nie tkwi w rozmiarze koralików, ale o ich dodawaniu i przerabianiu tych dodanych koralików. 

The New Year has started so I wish everyone only good and happy moments, many creative ideas, and that your dreams come true.
During these few days of Christmas time I managed to make a few projects and today I am publishing earrings. The balls have been crocheted with the use of 15o beads. But for the lamp from this post click I wouldn't have managed to make them. And it's not that the beads are too small but t's the first two increasing rounds of the bezel that are so difficult. If I crochet 11o's or 8 o's it's difficult as well.


Do oplecenia użyłam drewnianych kulek o średnicy 12 mm. Jednak nie przypuszczałam, że koraliki 'utuczą' kulki aż o 4 mm. 16 mm to sporo jak na kolczyki i nie wiem czy będę je nosić i czy czasem nie wylądują w pudle, no chyba że dorobię im koleżanki i ze wszystkich zrobię coś innego np. bransoletkę. Sie zobaczy :) 

There are 12mm wooden balls inside and the bead bezel makes them 'fatter' by 4mm. This makes them pretty big balls and I am thinking of converting them into something else, maybe a bracelet?






To wszystko na dzisiaj. Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze. Pozdrawiam serdecznie i do następnego postu.

That is all for today. Thank you so much for your visits and nice comments. Happy beading :)) Until then. 


niedziela, 14 czerwca 2015

Kulka z chwostem na bis

Na początku chcę podziękować za wszystkie miłe słowa pod adresem słonika z ostatniego postu. Zgodnie z przewidywaniami zainteresowanie synka maskotką osłabło, ale po kilkudniowej euforii Furbisiowej słonik powrócił do łask.

Dzisiaj pokazuję naszyjnik podobny do publikowanego tu. Bardzo go lubię, bo generalnie lubię naszyjniki z kulkami i postanowiłam zrobić kolejny w innych kolorach. Szczegóły związane z wykonaniem wisiorka podane są poprzednim poście (klik).

Spostrzegawcze osoby zauważą, że sznur jest trochę jakby nierówny. Jest to efekt użycia dwóch rodzajów koralików: Toho Round - czerwone i Miyuki - round - niebieskie. Miyuki 11o są nieco mniejsze od TR 11o i stąd efekt delikatnej spiralki. Na kulce wszystko się poukładało, poprzesuwało i jest równo. 



Wszystkie elementy można porozpinać i nosić sznur z chwostem, albo kulkę powiesić na innym sznurze czy rzemyku.






Szczególnie na ostatnim zdjęciu widać 'spiralkę' sznura. Mnie to zupełnie nie przeszkadza i noszę naszyjnik taki właśnie.



Na dzisiaj to wszystko. Upał nie daje żyć i nie mam siły pisać. Wam też pewnie nie będzie się chciało pisać, więc jeśli mimo to zostawicie komentarze to będę szczególnie wdzięczna. 
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i zapraszam wkrótce.


piątek, 27 marca 2015

Z kroplami korala - With coral drops

Powstanie tego naszyjnika rozpoczęło się od kropelek korala, które kupiłam bo po prostu bardzo mi się spodobały. Nie miałam konkretnego pomysłu, ale pomyślałam, że coś w końcu do głowy mi przyjdzie. Kombinowałam, zastanawiałam się, ale niczego lepszego nie wymyśliłam jak tylko doczepić je do kulki. Powstała więc kolejna koralikowa kulka na szydełku z koralowym dyndadełkiem. Wisiorek zawiesiłam na sznurkowej spiralce wykonanej techniką makramy (tak samo czasochłonna jak sznur herringbone).

Some time ago I saw coral drops in an online shop and although I didn't have any particular puropose of using them I bought them. I hoped that the idea would finally clarify. Time went by but nothing special appeared. Eventually I attached them to a beaded ball. 


Trudno eksponuje się kulki szczególnie takie z ogonami. Do zdjęć muszą zwisać, a że zakupu ekspozytora nie planuję więc kuleczka zawisła najpierw na koszyku, a potem korkowej tablicy.

It is hard to exhibit this kind of necklaces. They must hang for taking photos. As I am not going to buy a special display for pendants I had to use a basket and a cork panel.


Dla tego wisiorka postanowiłam przypomnieć sobie wyplatanie w technice makramy. Dawno temu zrobiłam parę takich rzeczy: wieszak na bluszcz (sznurek zalatywał olejem silnikowym i wieszak skończył w altanie działkowej), makatkę, siatkę i parę innych rzeczy nie biżuteryjnych. Może ten sznurek to pierwszy krok w kierunku mikro makramy, którą się zachwycam i którą bardzo chciałabym umieć robić. Może się odważę ... już widzę minę męża, gdy zobaczy szpulki sznurka obok koralikowych organizerów i mnóstwa innych akcesoriów do beading'u.


For this pendant I decided to recall myself the macrame technique which I learned as a school-girl  and used for making projects such as shopping bags, small tapestry things, plant hangers etc. Knotting is really time consuming and making this rope took as long as making a herringbone rope. The result  satisfies me and who knows, it may be a small step to learn micro macrame which I find so breathtakingly beautiful and tempting. I'll see.






Do tej kulki wykorzystałam wzór zamieszczony na blogu Biżuteria - blond. 

Na dzisiaj to wszystko. Bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa w Waszych komentarzach pod ostatnim postem. Życzę wszystkim ciepłego, wiosennego weekendu 
i do następnego razu.

That is all for today. I really thank you for you warm comments under my last post. Warm greetings to you all. I wish you a nice warm spring weekend.
Untill then.




sobota, 14 lutego 2015

Kulka z chwostem na walentynki - Beaded ball with a tuft for Valentine's Day

Święto sympatyczne, chociaż nie nasze. Długo się opierałam, z mężem wykłócałam, ale teraz nawet moje dziecko przychodzi z walentynkowm serduszkiem i zapewnieniami wielkiej miłości. Jest więc dwóch na jedną, więc nie mam wyjścia - ulegam i dla nich walentynki jakieś muszę mieć. 

Z powodu tłoku prac różnych zdanych na luty nie dałam rady zrobić żadnego serduszkowego projektu dla Was na walentynki i tylko w takiej formie to święto na blogu uczczę.

Kulkę wielofunkcyjną (można odpinać) z chwostem na sznurze podziwiałam na blogu krymaart.pl, chwosty na sznurach były na wielu blogach. Zapragnęłam mieć taką swoją. Instrukcja jej wykonania pochodzi stąd, ale wzór stąd. Instrukcja wykonania chwosta jest stąd - strasznie koralikożerny :/.
Więc serce w takiej formie na walentynki :)








Koraliki, których użyłam to SL Almond Blossom. Mimo srebrzonego środka są półprzezroczyste i biały kordonek czy beżowy tak je 'odbarwiał', że ich kolor po wydzierganiu miał się nijak do pięknego rzeczywistego. Robił się blady, rozmoczony, majtkowy róż. Dlatego użyłam czerwonego kordonka, aby kolor ewentualnie wzmocnić. Kordonek przebija, ale zupełnie mi to nie przeszkadza.



I jeszcze raz fotka z sercem na koniec.




Kończę już pisanie, bo za chwilę biegnę na giełdę minerałów, która w ten weekend właśnie się w moim mieście odbywa. 

Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich. Dziękuję za liczne odwiedziny i przemiłe komentarze. 
Do następnego postu :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...