Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fire polish. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fire polish. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2024

Dla Joli

W końcu coś uszyłam. Mosiężny filigran w kształcie kwiatka - chyba to mak, oraz markiza labradorytu z pięknym ogniem, koraliki i wieeeele godzin pracy i jest.








Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda to serdecznie pozdrawiam. 







czwartek, 10 lutego 2022

Agat z gronkiem

Gronkowe biżutki bardzo mi się podobają i kiedy uznam, że jakiś kamień do takiego projektu się nadaje zaczynam kombinować z czego dorobić mu gronko. W przypadku tego agatu użyłam oponek rubinu, opala różowego, jadeitu i fasetowanych kryształków fire polish. 






Do wiosny jeszcze daleko, ale dzisiaj za oknem przepiękna pogoda, że tylko patrzeć a ukażą się pierwsze przejawy wiosny.
Cudownego dnia życzę i korzystając ze słońca idę na spacer szukać wiosny 👀😉

piątek, 7 kwietnia 2017

Sznurkowe zakręcone - Twisted rope bracelets

Moje pierwsze 'pamięciowe' bransoletki pokazywałam tu. Ponieważ nosi się je świetnie i bardzo je lubię postanowiłam poeksperymentować ze sznurkiem i szkłem w innej kolorystyce. 

I showed my first bracelets on memory wire here. They wear really nice and I wanted to make new  ones with a twisted rope and glass beads together with gem stone balls of moss agate, Desert Sand and red tiger's eye. 



Oprócz kryształków Fire Polish do bransoletek użyłam kulek agatu mszystego, bawolego oka i piasku pustyni. Do jednej wkleiłam mini chwost, druga została z dzwoneczkiem. Do tego błyskające cyrkoniami przekładki i gotowe.







Myślę, że nie są to ostatnie ozdoby tego typu. Spodobały mi się i pewnie zrobię też inne wersje kolorystyczne. Już dawno nie używałam kryształków Fire Polish i nie miałam pojęcia, że pojawiło się wiele nowych kolorów. Niektóre są obłędne po prostu, szczególnie te z rodzaju marble czy Picasso - mienią się różnymi kolorami i dodatkowo jeszcze opalizują złotem, miedzią czy innym odcieniem. Totalnie mnie zauroczyły.



Przed nami ostatni weekend przed Wielkanocą i wiadomo - mycie okien, zakupy, sprzątanie, więc jeśli ktoś tu zaglądnie to bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę słońca. Za moimi - umytymi już na szczęście - oknami ziąb i deszcz. Brrr. 

sobota, 19 marca 2016

Noc Kairu II - Cairo Night necklace II

'To tylko szkło' ktoś powiedział. Zupełnie mi to nie przeszkadza. Do biżuterii koralikowej pasuje idealnie. Pięknie się mieni i występuje w przeróżnych kształtach dając wiele możliwości. Więc i ja zauroczona migotliwymi drobinkami tego szkła pokazuję kolejną pracę z jego udziałem. Poprzednia była tu - skromna, na życzenie koleżanki. Teraz wersja wypasiona, bo takiego naszyjnika brakowało mi w mojej kolekcji. 


Użyte koraliki to Toho Round 11o metallic hematite i permanent finish - galvanized gunmetal gray, fire polish 3mm hematite, twist beads hematite. Krawatka wg instrukcji stąd


Another version of a Cairo Night pendant. Some people say it's only a piece of glass. 'So what?' I say. With all those shimmering sparkles it looks so appealing that I am enchanted and buy new samples for my collection.


The previous one I presented here. It was simple and modest, for a friend. And today's is rich in elements and shapes - which lacked in my collection.






Na dzisiaj to wszystko. Życzę wszystkim miłego weekendu i wiosny. Niech już przyjdzie i świat zazieleni. 
Do następnego postu.

That is all for today. Have a nice weekend. Until then. 
Let the spring come at last and green the neighborhood :)

sobota, 20 czerwca 2015

Wymiana z Izą - Exchange with Iza

Izę poznałam osobiście zeszłego lata podczas pobytu na wczasach. Zagadnęła mnie widząc, że coś tam 'dziubię' na szydełku z koralików. Od słowa do słowa wyszło, że i ona interesuje się rękodziełem i że pokrewne z nas dusze. Ponieważ podobały nam się wzajemnie wytwory naszych rąk to umówiłyśmy się na wymianę. 
Bardzo chciałam mieć nową skrzyneczkę na swoje biżutki, więc poprosiłam ją o wykonanie właśnie takiej pracy.

Oto przyczyna całego zajścia - śliczna skrzyneczka w delikatnych kolorach i wdzięcznym motywem. Starannie przemyślana, z przetarciami, postarzana. Dopracowana do najdrobniejszego detalu. Kolory współgrają idealnie - tonacja, którą sobie zażyczyłam.

I met Iza last summer during my stay at the seaside. She saw me once crocheting a beaded rope and started talking. It turned out one of her hobbies was making dolls and shamballa jewellery. That is how our  acquaintanceship started. Since we liked our own hand made things we agreed on an exchange. Below you can see the reason of the exchange because I neede another box for my jewellery. Iza made it for me.



Szkatułka jest już wypełniona i zajmuje godne miejsce na półce.


W paczce znalazłam niespodziankę w postaci misia, a raczej Misi (tak ją nazwaliśmy z synkiem) również dzieło rąk Izy.  Jest uszyta ręcznie - równiutko i dokładnie. Poza tym maskotka ma tak przymocowane rączki i nóżki, że są ruchome i można ją posadzić. Super metoda myślę że podpatrzę.

When I opend the package from her I found a surprise. Another hand made item. Isn't she cute?


Do tego znalazłam jeszcze koraliki (już się robią z ich udziałem kolczyki) oraz
and some beads and 


dwie paczki antyalergicznego wypełniacza do maskotek, bo zamierzam jeszcze coś na szydełku zrobić.
two packets of polyester stuffing for crocheted toys.


Na koniec pierwszej części fotka grupowa.

A group photo.


Izunia - wielkie dzięki. Wszystko bardzo się przyda. 

Ode mnie do Izy pojechał koralikowy duet, który roboczo nazywałyśmy Antykiem (może ktoś pamięta ten naszyjnik) Koleżance bardzo się podobał, więc zrobiłam go z bransoletką do kompletu.

Iza liked one of my beaded ropes and asked me to make one for her with a bracelet to match. There you go.


Wzór pochodzi z internetu. Jest prosty do nawlekania, bo ma krótką sekwencję, którą nawet można zapamiętać i nie korzystać z wzoru.



W moim pudle od ponad roku leżała baza do wisiorka, do której bezskutecznie poszukiwałam kamienia w odpowiednim rozmiarze. Takie oczko nadarzyło się raz tylko (prawdziwy rubin), ale na szczęście opamiętałam się i nie kupiłam go, bo wyglądem nie zachwycał, a cena ... lepiej pominę. 

I'd had a frame for a cabochon but I coudn't find any suitable cab that I liked. Tiger's eye was the only one that fitted the frame. I knew it's one of HER colours so I decided to make a surprise necklace  for Iza. It turned out the cab is her zodiac sign lucky stone.


Kolejnym podejściem było to tygrysie oko. Nie pamiętam skąd się wzięło u mnie, bo żółty to nie mój kolor. Po prostu wpadło mi w ręce przy porządkowaniu pudła. Rozmiar pasował idealnie.


Wiedziałam, że to kolorystyka Izy więc wykończyłam wisiorek i w takiej formie pojechał do niej. Jak się potem okazało tygrysie oko to kamień przypisany znakowi zodiaku Izy:)
Dołożyłam jeszcze kolczyki z kryształków Fire Polish i bicone Swarovskiego oplecione Miyuki Round.
Another little gifl.



I jeszcze parę drobiazgów do decoupage, które Izę od jakiegoś czasu interesuje i które chyba stało się jej nową pasją.
And some rice paper.


A przy okazji słowa 'pasja' zrobię tu małą dygresję zawodową. Niedawno usłyszałam ciekawe tłumaczenie zwrotu 'be passionate about'. Należało przetłumaczyć go w formie przymiotnika. Najbliższy przymiotnikowy odpowiednik to 'zafascynowany czymś'. Jeden z uczniów przetłumaczył: 'zapasjonowany'. Mnie się podoba. Wolę to od coraz częściej spotykanego dziwoląga 'zazdraszczam' :/
Pozdrawiam wszystkich zarówno tych, którzy dotrwali do końca tekstu, jak i tych, którzy nie dali rady. 
Serdecznie witam nowych obserwatorów. 

Dziękuję za komentarze i zapraszam wkrótce bo 'się dzierga' :)
Thank you so much for visiting my blog and for your comments. By for now and until then.






czwartek, 27 listopada 2014

Naszyjnik Amanda - Superduo necklace Amanda

Od dawna podobał mi się ten naszyjnik o wdzięcznej nazwie Amanda (czy ktoś pamięta serial Dynastia?), ale dopiero gdy ujrzałam go w tej wersji zawładnął mną na dobre. Czekałam tylko na odpowiedni moment, aby zamiar przeszedł w czyn. Okazją do zrobienia go były urodziny koleżanki. 

Ostatnio pojawiło się tak wiele nowych koralików w różnych kształtach, że stare dobre superduo poszły trochę w odstawkę i wśród prac publikowanych na blogach rzadko się je ostatnio widuje. Szkoda, bo są w tylu pięknych kolorach i naprawdę dają wiele możliwości tworzenia wyjątkowych biżutków. Moja Amanda jest też w pięknym kolorze - Emerald AB z dodatkiem koralików Toho i FP o miedzianych odcieniach - Apollo Gold.
Tyle na wstępie.




Kolor naszyjnika bardzo trudny do uchwycenia moim aparatem. Chyba na tym zdjęciu najlepiej go widać.



Ostatnio spotykają mnie miłe wyróżnienia. Tym razem od Marzenki
Trochę to trwało zanim dałam radę odpowiedzieć na Twoje pytania. Wybacz, ale nie 'przekażę pałeczki' ze względu na totalny brak czasu.
Oto pytania:
1.Co motywuje cię aby iść ciągle do przodu ?
Pewnie ambicje - chęć udowodnienia sobie, że potrafię, albo że potrafię lepiej.

2. Czego nowego chciałabys się jeszcze nauczyć ?
W kwestii rękodzieła: makramy i frywolitki. Sznurki i czółenko leżą w szufladzie już od dawna, ale czekam na porządny 'drive', aby się za to zabrać.

3.Twoja pierwsza praca co to było czy nadal jest z Tobą :) ?
Pierwsza koralikowa praca - to szydełkowa bransoletka. Nie mam jej już, bo bardzo się komuś podobała. Pozdrowienia dla Pani Iwony.

4.Jaką znaną osobę chciałbys spotkać ?
Trudno powiedzieć.

5.Tworzysz dlatego że .....?
Potrzebuję wytchnienia, oderwania od codzienności. Lubię biżuterię.

6.Jaką część biżuteri lubisz najbardziej ?
Kolczyki.

7. Dla jakiego członka rodziny chciałabyś stworzyc coś wyjątkowego i dlaczego ?
Dla mojego męża, bo ciągle się dopomina. Nie wiem czy powinno być to coś wyjątkowego, ale coś co by go zadowoliło.
8. Ulubione powiedzenie ?
'Dobry zwyczaj nie pożyczaj' - odnosi się do mnie jako osoby pożyczającej od kogoś. Zdarzyło mi się pożyczyć jakiegoś rupiecia ledwo trzymającego się, który się zepsuł akurat gdy go miałam i potem nie można było tego naprawić, bo do tak starego urządzenia nie było już części i trzeba było kupić nowe :/ 

9.Osoba która cię inspiruje ?
To wiele osób, których blogi odwiedzam. 

10. Za co kochasz Siebie ?
Hmmmm ...

11.Za co dałabyś się "pociąć"
Zdrowie mojego synka, gdyby była taka konieczność.


Dziękuję Marzenko za to wyróżnienie. 

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają. Dziękuję też za miłe słowa, które często zostawiacie. Cieszę się, że przybywa obserwatorów. Jest to bardzo motywujące i mobilizujące do pracy. Do następnego postu :)


środa, 27 sierpnia 2014

Rozetkowa z trójkątami - Rosetti of triangles bracelet

Oczywiście bransoletka. Kiedy zobaczyłam taką u Dominiki zauroczyła mnie od razu tak że musiałam sobie taką zrobić. 
Od paru miesięcy przeglądam wzory płatne i darmowe wykorzystujące dwudziurkowe trójkąty, ale szału nie ma:/. Ja natomiast w przypływie szaleństwa jakiegoś zakupiłam trójkątów pokaźną ilość spodziewając się, że narobię biżutków różnych duuużo. Ale wyszło inaczej. Jedne kolczyki i ta bransoletka. 
Ten wzór jest autorstwa Ezeebeady i jest bezpłatny. Poza trójkątami wykorzystane są tu O beads, Toho i Fire Polish, ale w oryginale są kryształki bicone. 
Bransoletka jeszcze będąc na etapie bez zapięcia została porwana prawie przez koleżankę. Koraliki Toho, których użyłam mają piękny koralowy odcień pomarańczu za sprawą efektu benzynki, czy jak kto woli, tęczy. Do tego FP AB, trójkąty Silversheen Ruby,  O beads w kolorze dark bronze. Mnie się podobała, a koleżance podobała się tak, że już bransoletki nie mam. Idealnie spasowała jej do sukienki.

When I saw such a bracelet at Dominika's blog it amazed me so much that I decided to make one for myself. I've been observing free and paid patterns using triangle beads but I haven't found many interesting ones. This pattern is by Ezeebeady and it's free. Except triangles it uses O beads, Toho 11o and bicones. However, I used 4mm Fire Polished beads. A friend came round when I was making the bracelet and she liked it so much that it is no longer mine.








Bransoletka jeszcze w letnim nastroju chociaż za oknem brrrr


Nie wiem co się dzieje z Bloggerem. Parę tygodni temu zniknął z bloga widget Linkwithin (te okienka ze zdjęciami innych postów), a ostatnio Lista czytelnicza. W rezultacie nie mam dostępu do Waszych blogów. Zdarzało się to już nieraz, ale trwało najwyżej kilka godzin. Natomiast teraz wygląda na to, że zniknęło na dobre i że listę muszę jakoś odtworzyć. Pamiętam nazwy tylko niektórych blogów, więc jeśli samoczynnie lista nie powróci to zajmie mi dłuższą chwilę zanim ją odtworzę.


Przy okazji wklejam zdjęcie z instrukcją jak łatwo zapinać bransoletkę bez niczyjej pomocy :)) Ten zielony haczyk to rozgięty spinacz.



Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze. 
Witam nowych obserwatorów. 
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Thank you for visiting my blog and leaving comments. I am happy when I see new members and visitors.
Please come more often.
Best wishes.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...