Ten naszyjnik to kolejna moja praca w której spotkały się elementy z różnych części świata: labradoryt z Madagaskaru, mosiężny element filigranowy z USA, koraliki z Japonii i Czech i parę innych elementów sama nie wiem skąd.
Wisiorek powstawał długo, bo zmieniałam koncepcję co do towarzystwa dla kwiatka (to chyba mak). Ostatecznie zdecydowałam się na niebieskości i jest. Wyszedł całkiem spory, bo bez krawatki ma 8cm długości.
This is another work of mine in which elements form distant parts of the world met in one piece. The labradorite from Madagascar, metal filigree piece from the USA, beads from Japan and the Czech Republic and some more.
Spód podszyty skórką naturalną.
Leather at the back.
Bardzo dziękuję za Wasze wizyty i komentarze. Wszystkich pozdrawiam serdecznie i życzę miłego tygodnia. Do następnego postu.
Thank you all for your coming to visit my blog and leaving nice words. I wish you a nice week and all the best. Until then :))















