Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miyuki Delica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miyuki Delica. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 stycznia 2024

Dla Joli

W końcu coś uszyłam. Mosiężny filigran w kształcie kwiatka - chyba to mak, oraz markiza labradorytu z pięknym ogniem, koraliki i wieeeele godzin pracy i jest.








Jeśli ktoś tu jeszcze zagląda to serdecznie pozdrawiam. 







niedziela, 30 października 2022

Oliwkowo-złote swarki z perłami

Dziękuję za Wasze wizyty i komentarze. Mój blog posypał się już do tego stopnia, że ani komentować ani odpowiadać na komentarze nie jestem w stanie. Wolę nie mieszać w ustawieniach, bo mogę stracić możliwość publikowania, a jak na razie sprawia mi to przyjemność, no i blog już swoje lata ma.

Dzisiaj pokazuję kolczyki z półfabrykatów firmy Swarovski. Wzór ten wykorzystywałam już nieraz. Szczególnie pasuje mi on do łączenia takich elementów jak w tym przypadku. 



Półfabrykaty Swarovski uwielbiam i ubolewam nad faktem, że zaprzestano ich produkcji. Zupełnie nie rozumiem decyzji, która zresztą odbiega zupełnie od motta założyciela firmy Daniela Swarovskiego - 'Diamenty dla każdego'. Zgodnie z nowym założeniem produkty firmy są dobrem luksusowym dla zamożnej klienteli. 








Pozdrawiam wszystkich zaglądających tu ciepło. Korzystajcie z pięknej pogody i długiego (dla niektórych) weekendu. 
Do następnego postu.


sobota, 9 lipca 2016

Twisterki z szafirem - Twisted earrings in sapphire

Od tygodnia jesteśmy nad naszym morzem. A tu jak wiadomo pogoda w kratkę. Niektórych lodowata woda i podmuchy zimnego wiatru nie odstraszają nic a nic. Nawet nie kichnął po dwugodzinnym moczeniu w tej lodówie brrrr ... 

We've been by the sea for a week. As usual the weather here will never pamper any holiday maker. But the cold wind and icy water didn't obviously put my son off playing in the sea. He didn't even sneezed after spending over two hours in that cold water.

Raczej się tu nie wygrzejemy :/, ale może chociaż zahartujemy :)))

Zdjęcia robione komórką, bo nie sądziłam, że opublikuję jakiś post i nie zabrałam aparatu.


A w pobliżu domu mamy takie klimaty dosłownie na wyciągnięcie ręki.
These landscapes are just at our fingertips.


Instead of sunbathing and swimming we have long walks and ride bikes every day.


Z koralików ponownie twisterki (instrukcja tu). Teraz wersja z szafirem w roli głównej. Ze złotem dla koleżanki.

As for the beads I've made twisted earrings again (tutorial here). This time I've chosen sapphire colour. With gold for a friend.



Z limonką dla mnie. Zrobiłam je z Toho 15o. Lepiej jednak układają się koraliki cylindryczne.

And with lime for myself. I've made these with Toho 15o's but they don't lay as nice as cylinder beads.






Fotka rodzinna.


No to idę zaglądnąć do ogórków.

It's time to check the cucumbers.


Twisterków z pewnością będzie więcej, ale obiecuję nie zanudzać Was już nimi. 
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających. Wielkie dzięki za komentarze. 

This is all for today. As usual I wish you all the best. Thank you for your visits and comments. 
Have a nice weekend. Bye:))

sobota, 18 czerwca 2016

Twisterki - Twisted earrings

Bardzo spodobały mi się te kolczyki, kiedy zobaczyłam je na blogu Wydziergane z koralików. Spodobały się na tyle że musiałam odłożyć inne prace aby zrobić własne twisterki, albo 'wywijaski' jak nazwała je autorka publikując  instrukcję ich wykonania. 
Z pewnością zrobię jeszcze przynajmniej jedne w innym kolorze i być może mniejsze. Element 'ręczny' jest dość spory - 4,4mm. Po pierwszej próbie już jestem o tę jedną parę mądrzejsza i może poradzę sobie ze zszyciem krótszych ramion po ich wywinięciu.

I have found the tutorial here. These earrings smitten me so much that I put aside my other projects to  make my own earrings immediately.

 

W tych kolczykach użyłam koralików cylindrycznych zarówno Delica jak i Toho Treasure. TT w kolorze Rose Gold udały się wyjątkowo równe i ładnie się układają w tym projekcie.

I used Delica and Toho Treasure and surprisingly the TT Rose Gold turned really nice and even and look pretty in this project.



Ilekroć próbuję fotografować na innym tle, stwierdzam że nie ma to jak poczciwy, domowy blat kuchenny.

My attempts of using a different background failed and as usual I turned to my decent kitchen top.







Pięknie dziękuję za Wasze komentarze pod poprzednimi postami. Cieszy mnie, że tu zaglądacie. Wszystkich serdecznie pozdrawiam i życzę udanego weekendu.
Do następnego postu :)

Thank you all for your nice comments and frequent visits. I wish you a nice and creative weekend. Until then.

niedziela, 21 września 2014

"Czerwony wrzesień" z rivoli

Uffff ... w końcu udało się wykończyć tę pracę i sfotografować. Po urlopie przytłoczyło mnie mnóstwo zajęć zawodowych i poza zawodowych i koraliki poszły w odstawkę :(( . 

Czerwone rivoli wyskoczyło spoza kolejki, bo tak się złożyło, że Danusia ogłosiła w swojej zabawie w kolory, że wrzesień ma być czerwony. Nie mogłam sobie odpuścić, bo czerwony to jeden z moich ulubionych kolorów. Szczególnie w wersji 'light' jak w tym rivoli. Zgodnie z zasadami zabawy mam się wypowiedzieć na temat czerwieni. No to w skrócie:
- dla mnie to kolor związany z uczuciami i silnymi emocjami; posiadam wiele czerwonych ubrań i dodatków. Lubię czerwoną biżuterię. Podoba mi się czerwona bielizna i nie rozumiem dlaczego można ją kupić głównie w "tych" shopach.
- to kolor energii i działania - często w tym kolorze są sportowe samochody. Kiedyś wyznawałam dwie 'marki' samochodów: czerwony i pozostałe. Gdy kupowałam swój samochód niestety w tym kolorze go nie produkowano (nie był sportowy:(( ).
- dla Chińczyków jest oznaką prosperity, szczęścia i miłości. Podoba mi się to podejście i dlatego portfel mam zawsze czerwony (może przyciągnie więcej kasiorki), również etui na klucze, okulary i długopisy.
- kiedyś uszyłam sobie (samodzielnie) płaszcz. Był piękny - z włoskiego flauszu, oczywiście czerwony... 
- lubię czerwone buty i mam takich kilka par, głównie sandałków i balerinek. Miałam również czerwone kozaki. Sam szał :)
- nie przepadam za czerwienią w elementach wyposażenia mieszkania, no chyba że to będą kwiaty w wazonie.... O czerwonym mogłabym tak jeszcze długo, ale kto z Was by to wytrzymał.

Poniżej na zdjęciach 18 mm rivoli Swarovskiego w kolorze light siam. Po raz pierwszy użyłam koralików Delica i Miuyki round 11o Silver. Poza tym Toho round 15o Silver-lined Crystal. Delica mają piękny odcień czerwieni. Niestety nie ma nazwy tylko numer. Wisiorek zawiesiłam na woskowanym sznureczku również jasno czerwonym.

Wisiorek wykończyłam według pomysłu Sary Spoltore.




Kryształek nie bardzo chciał pozować do zdjęć. Na większości udanych (ostrych, dobrze wykadrowanych itp.) zdjęć światło przy okazji tak się załamywało, że wkradało się trochę żółtego koloru. Mam nadzieję, że Danusia okaże się wyrozumiała dla niewprawionego fotografa i nie zdyskwalifikuje tego wisiorka.



Nadmorskie znalezisko w postaci wymoczonego w morzu kawałka drewna i w tym przypadku pełniło rolę ekspozytora.









Bardzo się cieszę, że do mnie zaglądacie mimo tak długiej przerwy w publikowaniu. Niestety nie zanosi się na częstsze publikacje. Priorytety weryfikują moje zajęcia. Mimo to będę do Was zaglądać i cieszyć oczy Waszymi pięknymi pracami.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do następnego postu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...