Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miyuki drop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miyuki drop. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 października 2022

Broszka ze skóry

Broszek w tym stylu zrobiłam już całkiem sporo, a jednak sama nie mam żadnej, bo kolejne wersje kolorystyczne, które robię z myślą 'tym razem dla mnie' wędrują do nowych właścicielek. Słyszę z reguły komentarz 'zrobisz sobie nową' i tyle je widziałam. Ta również ma już swoją właścicielkę.






Pozdrawiam i miłego weekendu życzę.


czwartek, 23 lutego 2017

Koraliki w tłusty czwartek

Dzisiaj tłusty czwartek i na usilne prośby mojego dziecka zrobiłam faworki. Kiedyś robiłam je z mamą tradycyjnie co roku, ale teraz chyba z lenistwa nie chce mi się ich robić. Osobiście wolę pączki szczególnie takie z nadzieniem różanym. Kupuję je więc i problem z głowy. Ale jak tu nie ulec prośbom sześciolatka. Nie było innego wyjścia jak tylko zakasać rękawy i brać się do roboty.

W zasadzie powinnam zacząć od informacji o bransoletce. Napiszę tak. Mam w głowie długą listę 'muszę to mieć', czyli projekty widziane u kogoś, które tak mi się podobają, że muszę mieć coś takiego samego. Tę bransoletkę zobaczyłam u Weroniki tutaj pewnie rok temu i od tamtej pory nie dawała mi spokoju. Pozostawiłam kolory jak w pierwowzorze, ale nie ukrywam, że mam już koraliki triangle w brązie i czerwone z myślą o kolejnych wersjach.






Przygotowując ciasto na faworki zajrzałam do YT skąd dowiedziałam się że można faworki upiec w piekarniku bez tłuszczu jak ciastka. Autorka takiej wersji zachwalała je dodatkowo argumentując, że są mniej kaloryczne i nie leżą kamieniem w żołądku. Skusiłam się i dwie blachy z faworkami poszły do piekarnika. Był to pierwszy i ostatni raz. Te piekarnikowe ani nie umywają się do tradycyjnych: delikatnych, chrupiących i po prostu pysznych. 



Jutro piątek, więc weekendu początek. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu. A jeszcze dzisiaj poluźnijcie paski i zajadajcie chrusty i pączki, bo za tydzień już Wielki Post.

poniedziałek, 28 września 2015

Rivoli w różanych płatkach - Rivoli and rose petal flower bracelet

Kupione ponad rok temu rose petals wreszcie doczekały swojej kolejki. Nie zrobiłam tak jak  wtedy planowałam kolczyków, które pokazywały się na wielu blogach. Zauroczył mnie natomiast projekt jednej Węgierki kryjącej się pod nikiem Beluga - rivoli w wianuszku płatków. Uwielbiam rivoli oraz wszelkie kwiatowe projekty (gerbery, margerity) Reakcja była natychmiastowa. Kupiłam instrukcję i powstała bransoletka. Polecam gotowe bazy tego typu. Świetnie dopasowuje się do nadgarstka. Wygodna w zakładaniu i zdejmowaniu :).  Co tu więcej pisać - poogladajcie i oceńcie.

I bought this rivoli over a year ago but didn't manage to make any project with it then. But recently I have seen the project by a Hungarian artist named Beluga and instantly decided to buy it and make my own bracelet. I love rivoli and flowery projects so this is a perfect match for me.



Zastanawiam się do jakiego kwiatu jest podobny ten koralikowy. Nastał czas wrzosów, jeszcze gdzieniegdzie widać róże, astry i ostatnie cynie, pelargonie i gazanie. Za chwilę będą chryzantemy. Ale ten nie wygląda jak żaden znany mi kwitnący na naszych rabatkach kwiatek. 

 I wonder what flower it reminds but coluldn't find any that I know from our climate zone gardens.



Całość mieni się i skrzy, czyli ma w sobie to co w koralikowej biżuterii lubię najbardziej. 
Zestaw kolorów jest całkiem przypadkowy. Jedyne 18 mm rivoli które miałam akurat w domu to vitrail light - liliowo - zielony. Jedyny kolor rose petals w odpowiedniej ilości - w zasadzie tęczowy. Granatowe superduo i tęczowe koraliki drop.

The flower glitters and shines so it's got what I like in beaded jewellery most. The choice of colours is quite random - the only rivoli I had was viltrail light. The rose petals - hmmm ...  colours of a rainbow, added to this, dark blue superduo and rainbow drop beads. All in all the  result is petty good since I like blues and pinks.




Dwa zdjęcia na kuchennym blacie. Two pictures on my kitchen top.



To nie pierścionek chociaż z mniejszym rivoli i po przeróbce wzoru mógłby być z tego pierścionek.

It's not a ring although it looks so. With a smaller rivoli and some pattern changes it could as well be a ring.


Na dzisiaj to wszystko. Bardzo dziękuję wszystkim zaglądającym do mnie a szczególnie komentującym osobom. Nie spodziewałam się, że kolczyki z poprzedniego postu aż tyle wejść na bloga spowodują. 
Za oknem piękne słońce czego życzę wszystkim od początku tygodnia. 

That's it for today. Autumn has come but the sun is shining today as beautiful as in summer (too early  for Indian Summer a bit). So it might be still summer in nature fighting with autumn. Who knows?
I wish you such summer for the whole week. Until then and happy beading.


Dłuższą chwilę zastanawiałam się nad wyborem jesiennej piosenki. 
Piękny tekst i muzyka w dodatku przywołuje wspomnienia. Posłuchajcie, ale nie poddajcie się jesiennej melancholii.


Dorzucam bransoletkę do zabawy w Linkowym Party u Diany.



sobota, 25 kwietnia 2015

Serduszko Blue Zircon

Kryształki Swarovskiego w kształcie serca były pierwszymi kryształkami tej firmy, które kupiłam jeszcze zanim zaczęłam sama robić biżuterię. Noszę je dotychczas i bardzo lubię. W zasadzie stwierdzam, że jestem swarkoholiczką bo uwielbiam te kryształki i kupuję w ilościach nierozsądnych, a z pewnością niemożliwych do przerobienia koralikami. 

Całkiem niedawno jednak zdecydowałam się zrobić sobie samodzielnie wisiorek z serduszka. 
Oplatanie robiłam po swojemu, bo dostępne instrukcje nie zadowalały mnie w pełni. Po kilku pruciach powstał taki oto wisiorek, z którym się praktycznie nie rozstaję. Uwielbiam jego kolor - piękny głęboki niebiesko-zielony. Chyba wpadłam zachwyt, bo napstrykałam wisiorkowi zdjęć bez liku, a potem chciałam je wszystkie wrzucić na bloga.
Po naprawdę ostrej selekcji pozostawiłam parę fotek. 






Na zdjęciach robionych komórką kolor jest zbyt zielony, a gdy odzyskałam aparat i sfotografowałam aparatem to z kolei wyszedł zbyt niebieski. 






Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za każde miłe słowo, które tu pozostawicie. 
Za oknem cudna wiosna. 
Życzę Wam udanego weekendu i zapraszam znowu.

środa, 8 kwietnia 2015

Gerbera

Bardzo lubię rośliny, a szczególnie kwiaty, wiec obok kwiatowych projektów biżuteryjnych nie przejdę obojętnie. Autorką projektu jest Simone Helmig. Instrukcję wykonania wisiorka można kupić tu. Gerbera była jakiś czas temu dość popularna i na blogach biżuteryjnych często się pojawiała. Ale teraz rzadko kiedy widuję nowe wisiorki tego typu. Może odstrasza ceną za tę instrukcję.




Podobnym wisiorkiem tej samej autorki jest Margherita, którą już pokazywałam w tym poście. Po wykonaniu obu projektów jestem mądrzejsza i wiem, że do daggerowych kwiatków najlepiej nadają się daggery dwudziurkowe. Wszystkie koraliki ładnie się układają i kwiatek trzyma kształt. Dzięki zastosowaniu tych właśnie grotów z dwiema dziurkami instrukcja SH posłużyła mi tylko jako ogólna wytyczna, bo wisiorek właściwie zrobiłam po swojemu. 


Domownicy poszli na spacer spalać kaloryczny nawis świąteczny, a ja za aparat i do zdjęć. Oto efekty.


Dziwną ma nazwę ten kolor rivoli - Padparadscha, ale jest cudny. Coś pomiędzy pomarańczowym, a różowym. Mam ich jeszcze kilka i prawdopodobnie powstaną kolczyki do kompletu.



Wyjątkowo jak dla mnie publikuję post w środku tygodnia, ale chcę zdążyć zgłosić Gerberę do wyzwania Szuflady klik. Może się spodoba?
Pooglądajcie więc moją wersję Gerbery.







Pozdrawiam serdecznie wszystkich do mnie zaglądających. Dziękuję jeśli poświęcicie chwilę czasu i zostawicie komentarz. 
Do następnego postu.
Niech ta wiosna wreszcie przyjdzie!


wtorek, 31 grudnia 2013

Cubic RAW reaktywowany,

ale nie okiełznany. Dobrą chwilę zajęło mi przypomnienie sobie jak się to plecie. Jakoś poszło. W rezultacie powstały kolczyki, w których perłę Swarovskiego owinęłam wianuszkiem cubic'owego sznura. Problemem w tym ściegu jest połączenie końców pod kątem ostrym. Instrukcję do tego zamieściłam na blogu i nawet mam już przetłumaczoną (jest po francusku), ale jakoś nie mogę się za to zabrać. Nie podobają mi się projekty - kanciaki, takie w których łączenia występują głównie pod kątem prostym. Dlatego przeszukuję internet, oglądam projekty i kombinuję ... myślę, że wkrótce jeszcze coś wyplotę korzystając z tego ściegu.

Dla zainteresowanych nauką techniki cubic RAW podaję link do filmu, z którego sama kiedyś korzystałam ucząc się go. Jest tu

Korzystając z możliwości programu iphoto w moim nowym laptopie pobawiłam się zdjęciami.

Koraliki użyte do oplecenia perły to Toho 11o w kolorze pfg Aluminium. Niestety nie są one czysto srebrne. Mają nutkę złota, której nawet iphoto nie dał rady wychłodzić.
Na obwodzie wszyłam hematytowe krople Miyuki. Oto co wyszło na zdjęciach.



Tu miał być efekt antyku, hmmm ...







Ot i wszystko.

Udało mi się opublikować dwudziesty post w tym roku. Chyba dobrze tak zamknąć rok okrągłą liczbą. Przed nami nowiutki 2014 rok. Zachęcam wszystkich do snucia planów i marzeń w najbliższym czasie. Podobno atmosfera jest tak naładowana pozytywną energią, że nawet sceptyk niedowiarek łatwiej je realizuje. Tak więc poczyńmy postanowienia i ... do dzieła.

Szczęśliwego Nowego Roku!

Tradycyjnie dziękuję wszystkim za odwiedziny. Witam nowych odwiedzających. Wasze komentarze sprawiają mi wiele radości i motywują do pracy. Zapraszam częściej. Pozdrawiam serdecznie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...