Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drut pamięciowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drut pamięciowy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 listopada 2020

Bransoletki trzy

Te bransoletki lubię nosić i robić. Korona dla tego, albo tej która wymyśliła drut pamięciowy. Nie trzeba się martwić czy się dobrze ułoży, bo drut 'pamięta' kształt. Praca przyjemna i prosta.


Chyba że wpadnie się na karkołomny pomysł udrażniania szytego rzemienia. Ale jak się chce mieć coś innego to nie ma wyjścia. A głowę ma się od tego, żeby kombinować. W efekcie trudne do ujarzmienia rzemienie znalazły zastosowanie w moich bransoletkach.





Pozdrawiam wszystkich z początkiem weekendu. Życzę, abyście spacerowały po parku, a nie galerii 💚. Z okazji Black Friday nic nie kupiłam i nie zamierzam, bo niczego nie potrzebuję. Wyciszyłam telefon i czekam aż szaleństwo smsów z ofertami się skończy. Miłego weekendu 😀



czwartek, 8 sierpnia 2019

Bargello potrójne

Kiedyś wzór o tej nazwie zachwycił mnie na tyle, że spośród setek, albo i tysięcy wzorów na sznury koralikowe wybrałam właśnie ten i poczyniłam bransoletkę. Publikowałam jej zdjęcia tu. Później robiłam również naszyjnik z najmniejszych toho 15 (klik). Praca przy nim dała mi nieźle w kość i nie sądziłam, że jeszcze kiedyś do tego wzoru wrócę. Ale parę miesięcy temu córka koleżanki zobaczyła fotki tęczowej bransoletki i... trzeba było wzór odszukać i bransoletkę wydziergać. Tym razem użyłam większych koralików. W przypadku tej bransoletki problemem okazało się nadanie jej  odpowiedniego kształtu i ustabilizowanie, żeby kształt się utrzymał. Nie obyło się bez pomocy męża.
Ostatecznie bransoletka się udała i młoda osoba zadowolona.






Serdecznie Wam dziękuję za to, że tu wpadacie i zostawiacie dobre słowo, czego ja nie mogę odwzajemnić z powodów, o których już pisałam. Na razie jeszcze blogger pozwala mi publikować posty, więc wrzucam fotki poczynionych prac.
Pozdrawiam ciepło i udanego wypoczynku życzę.

niedziela, 3 lutego 2019

Na czerwono...

i na złoto. Walentynki niebawem, więc w klimacie tego sympatycznego święta powstała nowa bransoletka.







W kwestii elementów składowych: sztuczny rzemień, kulki jadeitu, przekładki z cyrkoniami, szklane perły, ażurowe kulki, liściaste końcówki i wszystko to nanizane na drut pamięciowy.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuję za miłe komentarze. Zapraszam na kolejne posty, ale kiedy? Sama nie wiem.


sobota, 24 czerwca 2017

Nareszcie wakacje!

A skoro wakacje to u mnie obowiązkowo jeden z ulubionych kolorów - turkus.  Z utęsknieniem czekałam na moment, kiedy będę mogła założyć moją nową bransoletkę. Ktoś zapyta dlaczego akurat czekać do wakacji. A to dlatego, że bransoletka pasuje wyłącznie do moich strojów na upalną pogodę. 
Do jej zrobienia użyłam kuleczek apatytu, bawolego oka, piasku pustyni, koralików fire polish oraz sznurka. Dołożyłam parę przekładek z cyrkoniami i gotowe. Wszystko to nanizane na drut pamięciowy przyozdobiło mój blady na razie nadgarstek. 

Today is the first time of the school holidays so I am presenting a bracelet in my favourite summer colour - turquoise. I used balls of apatite, buffalo eye, gold sand stone, fire polish beads and a piece of twisted rope. All of them are threaded on memory wire.









To nie koniec jeszcze, bo akurat dzisiaj skończyłam robić inną bransoletkę 'drucianą'. Tym razem jest to połączenie sznura koralikowego z perełkami i takimi samymi przekładkami z cyrkoniami. Ta bransoletka ma zapięcie, bo jest cięższa i obawiałam się że może spaść. 

Today I have finished making another bracelet. It's also on a memory wire, but this time I've made a bead-crochet rope.









Bransoletka turkusowa na wakacje, biało-granatowa jak na zakończenie roku szkolnego:))). Ciekawa jestem czy ktoś jeszcze kojarzy ten zestaw kolorystyczny ze szkołą. 
Kończę na dzisiaj. Pozdrawiam wszystkich i życzę cudownego weekendu. 

The turquoise bracelet reminds me of the summer and holidays while the blue and white one looks a bit like a schoolgirl's jewellery item:)).
Anyway, the school year is over and the sun is shining so have a nice weekend and have fun on the beach (if you can).

niedziela, 30 kwietnia 2017

Potrójnie zakręcona

Patrząc na te zdjęcia zauważyłam, że ta bransoletka jest trzykrotnie potrójna: 1. trzy kolory, 2. po trzy koraliki i 3. potrójnie okrąża nadgarstek. Bardzo lubię to połączenie kolorów, szczególnie w lecie. Kiedyś publikowałam zdjęcia naszyjnika w tych kolorach (klik). Teraz mam i bransoletkę do kompletu. W tym zestawie znalazły się kuleczki barwionego jadeitu. Nie montowałam zapięcia, ponieważ drut jest dość gruby i bransoletka dobrze trzyma kształt.
Do wakacji jeszcze prawie dwa miesiące, ale bransoletka nie będzie czekać tak długo i już zdobi mój nadgarstek.
Na razie mamy majówkę, więc odpoczywajmy.








Bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę super odpoczynku w ten długi weekend.

piątek, 7 kwietnia 2017

Sznurkowe zakręcone - Twisted rope bracelets

Moje pierwsze 'pamięciowe' bransoletki pokazywałam tu. Ponieważ nosi się je świetnie i bardzo je lubię postanowiłam poeksperymentować ze sznurkiem i szkłem w innej kolorystyce. 

I showed my first bracelets on memory wire here. They wear really nice and I wanted to make new  ones with a twisted rope and glass beads together with gem stone balls of moss agate, Desert Sand and red tiger's eye. 



Oprócz kryształków Fire Polish do bransoletek użyłam kulek agatu mszystego, bawolego oka i piasku pustyni. Do jednej wkleiłam mini chwost, druga została z dzwoneczkiem. Do tego błyskające cyrkoniami przekładki i gotowe.







Myślę, że nie są to ostatnie ozdoby tego typu. Spodobały mi się i pewnie zrobię też inne wersje kolorystyczne. Już dawno nie używałam kryształków Fire Polish i nie miałam pojęcia, że pojawiło się wiele nowych kolorów. Niektóre są obłędne po prostu, szczególnie te z rodzaju marble czy Picasso - mienią się różnymi kolorami i dodatkowo jeszcze opalizują złotem, miedzią czy innym odcieniem. Totalnie mnie zauroczyły.



Przed nami ostatni weekend przed Wielkanocą i wiadomo - mycie okien, zakupy, sprzątanie, więc jeśli ktoś tu zaglądnie to bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę słońca. Za moimi - umytymi już na szczęście - oknami ziąb i deszcz. Brrr. 

piątek, 24 marca 2017

Bransoletki z minerałów i nie tylko

Wiosna niby oficjalnie jest, ale nie bardzo ją widać, bo zimno i mokro. Ja w każdym razie nie czuję się wiosennie. Ale na jej przyjście przygotowuję się koniecznie biżutkami. Na razie trzy bransoletki z kulek błękitnego jadeitu, lapisu lazuli, bawolego oka i czeskich szklanych round beads, nanizane na drut pamięciowy. Chwosty (obowiązkowo) na doczepkę i gotowe.












Chyba muszę przeprosić wiosnę, bo w trakcie pisania postu musiałam iść na pocztę i co zobaczyłam? Forsycję - dużą, pięknie rozkwitłą i radośnie żółtą. Poweselałam. A poza tym dzisiaj piątuś i caaaaały weekend przede mną. Pozdrawiam Was i cudownego weekendu życzę :)))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...