Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade jewellery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade jewellery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 kwietnia 2024

Fuksjowy wisior sutasz

 Co tu dużo pisać? Na życzenie koleżanki uszyłam wisior w kolorze fuksji.







 Miłego weekendu mimo paskudnej zimnej pogody, chociaż to już kwiecień, wszystkim życzę.




poniedziałek, 12 grudnia 2022

Agat smoczy i amazonit

Dzisiaj kolejny agat w mojej pracy. Angielska nazwa to dragon's veins agate. Całe szczęście, że nie przetłumaczono tej nazwy dosłownie, bo 'smoczy' po prostu brzmi bajkowo, a naczynia krwionośne kojarzą się jakoś tak chirurgicznie. 

Kamień ten kupowałam trochę jak kota w worku, bo przez internet gdzieś w Indiach i nie bardzo ufałam, że przyjdzie to co pokazano na zdjęciach. Ku mojemu zaskoczeniu zawieszka przeszła moje oczekiwania, bo nie dość, że kamień w pięknym kolorze to jeszcze idealnie wypolerowany z obu stron. Zawieszka gotowa bez potrzeby pracochłonnego oprawiania w koraliki. 

Akurat miałam kulki amazonitu w podobnym kolorze, więc niewiele się zastanawiając zrobiłam z nich sznur do zawieszenia mojego agatu. Nie muszę dodawać, że naszyjnik ten od razu stał się jednym z ulubionych moich biżutków pasując do wielu stylizacji na różne pory roku.









To wszystko na dzisiaj. Pozdrawiam zaglądające tu osoby i do następnego postu.

niedziela, 4 grudnia 2022

Agat marokański

Agat jest wstęgową odmianą chalcedonu. Jego nazwa pochodzi od leżącej w południowej Sycylii rzeki Achates, lub też od greckiego słowa agates, co znaczyło 'dobry' i odnosiło się do jego właściwości. 
Swoją budowę i kolor agaty zawdzięczają procesowi powstawania. Tworzą się w geodach w bardzo specyficznych warunkach - w pustkach powstających w trakcie zastygania lawy wulkanicznej, które stopniowo wypełniają się roztworami zawierającymi krzemionkę i niewielkie ilości minerałów o różnych barwach - czerwonych, zielonych, różowawych, brunatnych czy fioletowych.
Agat marokański jest wydobywany w górach Atlas głównie na terenie Maroka. Jego najciekawsze formy powstawały w skałach bazaltowych okresu triasu.


Agat to kamień dla wszystkich osób znerwicowanych, nadpobudliwych, zestresowanych, działa uspokajająco, wyciszająco. Daje poczucie siły i odwagi. Przyciąga bogactwo, dostatek, miłość, szczęście. Chroni i pomaga w pokonywaniu lęków, samotności czy słabostek.Usuwa z życia pecha i strzeże przed klątwami, urokami z złym okiem. Uznany za kamień potężnej mocy. Pomaga dzieciom w pokonywania lęków i chroni je. 





Ciekawych informacji na temat dobroczynnych właściwości minerałów można dowiedzieć się tu
Na dzisiaj to wszystko. Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę.

niedziela, 13 listopada 2022

Opal niebieski i kamień księżycowy

Pobyt na ostatniej giełdzie pozbawił mnie sporej kwoty ponieważ tyle pięknych kamyków w jednym miejscu dawno nie widziałam. Na domiar złego wszystkie uśmiechały się do mnie uroczo i nie pozwalały przejść obojętnie. 

Oba kamienie, których użyłam do tego wisiorka kupiłam właśnie ostatnio i mimo, że wiele innych czeka od dawna na oprawę nimi zajęłam się poza kolejnością. 

Niebieski to zdecydowanie mój ulubiony kolor, a ten opal ma taki odcień, który lubię najbardziej - chłodny błękit. 








Wszystkich odwiedzających moją stronkę ciepło pozdrawiam. 
Do następnego postu.

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Kolczyków nigdy dość

Niejednokrotnie już pisałam jak bardzo lubię kryształki firmy Swarovski. Trudno byłoby mi się zdecydować na ulubiony kolor... pewnie któryś z linii niebieskich, ale vitrail medium jest szczególny. Kryształki mienią się wieloma barwami: zielenią, różem, żółcią, pomarańczem. Znalazłyby się tam refleksy złota, fioletu i brązu. Są niesamowite. Nie wiem dlaczego tak rzadko po nie sięgałam, może po prostu potrzebowałam do nich dojrzeć. 
Akurat znalazły się w pudełku zarówno rivoli jak i dropy, więc nie pozostało wiele do zastanawiania się tylko połączyć je w jednym projekcie. 


Moje kolczyki to klasycznie oplecione koralikami cyrkonie rivoli z podwieszonymi kryształkami teardrop. Dodałam do nich srebrne bigle i gotowe. 










Na dzisiaj to już wszystko. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Łapcie słońce, bo pogoda w kratkę, a i wakacje za półmetkiem. Do następnego razu 😀💛.



niedziela, 22 listopada 2020

Opal różowy w sutaszu

Wypatrzyłam kiedyś na giełdzie minerałów taki piękny opal. Od początku przeznaczony był dla koleżanki, wielbicielki ręcznie robionych biżutków. Za zadanie miałam odtworzyć wzór ze zdjęcia cudzej pracy. Z moim niewielkim doświadczeniem w tej technice nawet przez myśl mi nie przeszło co mnie czeka. Sutaszowe szycie okazało się porwaniem z motyką na słońce. Dużo nerwów, czasu i popsutego sznurka zabrała mi ta praca. Obraziłam się na sutasz na prawie pół roku. Teraz po upływie tych miesięcy przypomniałam sobie o tym naszyjniku i już bez negatywnych emocji piszę ten post.


Z każdą pracą poza wprawą w szyciu niesfornych sznurków wypracowuję swoje sposoby radzenia sobie z różnymi problemami związanymi z sutaszem. Nie wymyśliłam jak do tej pory nic na symetrię. Nie wiem ile razy poprawiałam elementy tego wisiorka i ciągle był niesymetryczny. Ostatecznie poddałam się i został lekko 'skoszony'. 




Pozdrawiam Was cieplutko w ten jesienny wieczór. Dziękuję serdecznie za miłe słowa. Trzymajcie się zdrowo i owocnego tygodnia życzę.

wtorek, 22 września 2020

Jaspis 'snake skin'

No i przyszła. Na razie astronomiczna, ale jutro już kalendarzowa niestety... jesień. Postanowiłam nie dać się nostalgii, jakiejś zadumie czy innej tęsknocie. Mimo że wszędzie dookoła trąbią, że jesień, to za oknem nadal lato i tego postanowiłam się trzymać tak długo jak się da. Jestem zdecydowanie ciepłolubna i zimne, mokre miesiące najchętniej przesiedziałabym przy dużym i ciepłym piecu. Odsuwam od siebie 'myślobrazy' jesiennych klimatów w nadziei, że nawet jak już nastaną to przeminą szybko i znowu będzie wiosna.



Pokazuję dzisiaj zdecydowanie letni biżutek, którego zdjęcia gdzieś mi się zapodziały wśród tych pstrykanych podczas wakacji.  Letni, bo kolory zszarzałe, wypłowiałe od słońca,  a w dotyku ten kamień jest cudownie przyjemny - jakby w środku miał jakiś rozgrzewający płomień. Ma zdecydowanie wyższą temperaturę od innych kamyków, które mam, np. agatów.







Ten jaspis w formie przekrzywionego serduszka ma tyle uroku, że nic nie kombinowałam tylko zawiesiłam go na lince z kulkami tego samego minerału, które to kulki pozostały po innym wisiorku i leżały w pudełku czekając na swoją kolej.



Bardzo serdecznie dziękuję Wam za wizyty i miłe komentarze. Czasem odpowiadam, ale przeważnie nie. Niestety mam uszkodzone funkcje komentowania z komputera. Mogę to robić jedynie z telefonu, a telefon... wiadomo - mały i niewygodny do pisania ekran zniechęca nawet oglądanie.

Pozdrawiam Was ciepło i dużo słońca życzę, aby doładować baterie na maxa przed jesiennymi szarugami, brrrr...
Moja ulubiona piosenka o tej złotej jesieni Leszka Długosza. Czy ktoś to pamięta?



wtorek, 12 maja 2020

Agat marokański

Taki kiedyś kamień wpadł mi w oko podczas wizyty na giełdzie minerałów. Chodziłam koło niego kilka razy i nie mogłam się zdecydować, bo nie pasował mi kształt. Jakoś tak prostokąt to nie coś na co mogłabym mieć pomysł od razu. Ale jego kolory, wzór i jakaś magia emanująca z niego nie pozwoliły mi go zostawić.
Kupiłam, przyniosłam, nacieszyłam się i.... kamyk do pudełka. Niech dojrzewa. 


Leżał dobre dwa lata zanim wzięłam go na warsztat - koraliki, sznurki, kulki korala, kamienia księżycowego, szklana perełka i duuużo cierpliwości dały w efekcie to co widać. 



 Moje prace sutaszowe pojawiają się tu w niezbyt chronologicznej kolejności, bo ten wisiorek jest moją drugą pracą. Wprawne sutaszystki z pewnością zauważą niedoróbki, ale co tam - starałam się i nie poddam się.



Żegnam się dzisiaj pod tym zdjęciem. Jak widać wisiorek to wisior konkretnych rozmiarów. 

Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku, nie chorujecie, nie wpadacie w depresję, tworzycie piękne rzeczy. 

Życzę Wam, abyście jak najszybciej mogły wyjść na spacer bez maski, aby móc nacieszyć się słońcem, zielenią, kwiatami, zapachami wiosny, bo szybko przeminą. 😊


piątek, 24 kwietnia 2020

Sutasz na jubileusz

Prawie się zrymowało. 200 postów stuknęło dzisiaj. Kiedy zakładałam bloga nie zastanawiałam się na jak długo, czy ile postów opublikuję. Chciałam się zabawić, nawiązać kontakty z dziewczynami zajmującymi się rękodziełem w czasie, kiedy byłam uwiązana domowymi obowiązkami matki na urlopie wychowawczym, mającej po kokardkę rozmów na placu zabaw o dzieciach. Nie będę się tu dzielić szczególnymi przemyśleniami, bo nie po to jest ten blog. Po prostu właśnie się zorientowałam, że dojechałam do 200tki. Jakieś parametry bloga się 'popsuły' i nie umiem sobie 
z tym poradzić. Nie mogę komentować i tylko czasem z telefonu to robię stojąc gdzieś w poczekalni czy innym miejscu mając za dużo czasu. Kto komentuje z komórki ten wie jakie to niewygodne.

Moja praca rękodzielna ewoluuje jak widać na publikowanych zdjęciach. Ostatnio tworzę w technice sutasz. Technika trudna i wymagająca czasu, szczególnie na początku drogi. Jestem właśnie na początku, bo te kolczyki to moja trzecia praca w sutaszu. 







Poniżej zamieszczam zdjęcie sklepu Ewy, dzięki której zaczęłam szyć sutasz. Jej filmy, rady, zachęta i piękna biżuteria, którą tworzy zainspirowały mnie do tego, aby samodzielnie podjąć wyzwanie. Ja mam dzisiaj 200 post, a Ewa świętuje 1 rok działalności jej sklepu Skarbiec Ewy



Życzę Wam wytrwałości i zdrowia w tym trudnym czasie. Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Odpocznijcie podczas weekendu szczególnie osoby zdane na pracę zdalną. 
😷Pozdrawiam i do następnego postu 😷😀😉.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...