Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 września 2021

Grand Duchess powtórka

Bardzo lubię ten wzór bransoletki i powielam go, gdy tylko wpadają mi w ręce odpowiednie koraliki. Tym razem do kulek sodalitu dodałam szklane. Nie znalazłam odpowiednich kamieni w tym kolorze. Z niecierpliwością czekam na giełdę minerałów, aby upolować również inne kolory do nowych bransoletek tego typu.

Wspomniałam o sodalicie - co to za minerał? Sodalit to kamień mający wiele różnych właściwości - przede wszystkim pomaga rozjaśnić umysł i polepszyć koncentrację. Jest to bowiem kamień logicznego myślenia. Przydaje się zwłaszcza podczas medytacji czy nauki. Pomaga wydobyć z siebie mądrość, spokój, realizm, pozwala spojrzeć na życie z nowej, lepszej perspektywy. Z pewnością nie jest to kamień emocji i intuicji, gdyż w jego otoczeniu jest bardzo dużo realizmu i logicznego myślenia.


Kiedyś zrobiłam taką, którą pokazałam tu: klik, oraz kilka innych, których nie zdążyłam obfocić i już ich nie mam. 


Lato nie odpuszcza, więc ozdoba na odsłonięty nadgarstek jak znalazł.


Pozdrawiam wszystkich serdecznie i cudownej niedzieli życzę.

sobota, 28 listopada 2020

Bransoletki trzy

Te bransoletki lubię nosić i robić. Korona dla tego, albo tej która wymyśliła drut pamięciowy. Nie trzeba się martwić czy się dobrze ułoży, bo drut 'pamięta' kształt. Praca przyjemna i prosta.


Chyba że wpadnie się na karkołomny pomysł udrażniania szytego rzemienia. Ale jak się chce mieć coś innego to nie ma wyjścia. A głowę ma się od tego, żeby kombinować. W efekcie trudne do ujarzmienia rzemienie znalazły zastosowanie w moich bransoletkach.





Pozdrawiam wszystkich z początkiem weekendu. Życzę, abyście spacerowały po parku, a nie galerii 💚. Z okazji Black Friday nic nie kupiłam i nie zamierzam, bo niczego nie potrzebuję. Wyciszyłam telefon i czekam aż szaleństwo smsów z ofertami się skończy. Miłego weekendu 😀



sobota, 5 września 2020

Amazonit z muszlą - bransoletka

Niezbyt często goszczą u mnie bransoletki. Dzisiaj prezentuję bransoletkę złożoną z trzech elementów wzoru znanego pod nazwą Russian snake. Użyłam do niej kulek amazonitu i muszli. 







Przyszarzałe kolory bransoletki jak kolory schyłku lata przypominają mi, że niestety czas wakacji mamy już za sobą.
Ale co tam, lato jeszcze się nie skończyło, nadal jest ciepło, a i jesień potrafi przygrzać gorącym słońcem i ucieszyć oko błękitem nieba. I tego mam zamiar się trzymać. Pozdrawiam Was serdecznie i miłej niedzieli życzę.

 

czwartek, 6 sierpnia 2020

Amazonit - pełnia lata

Jakiś czas temu kupiłam sznur amazonitu do jakiegoś naszyjnika. Nie zużyłam wszystkich kulek i część z nich zalegała w pudle czekając na przypływ mojej weny. Do wspomnianego naszyjnika powybierałam kulki podobne do siebie, a te co zostały to trochę jak 'każdy kundel z innej budy'. No i był problem, bo co by tu z tego zrobić. Ostatnio jednak stwierdziłam, że w zasadzie w przypadku minerałów różnice w kolorze, odcieniu czy wzorze to zjawisko typowe i naturalne i że to cecha wyróżniająca je od plastikowych bransoletek z odpustu. 
Nie byłabym sobą gdybym nie utrudniła sobie życia i nie wymyśliła oplecenia kulek koralikami zamiast nanizać je po prostu na gumkę i gotowe. 
Myślałam, że będzie łatwo, prosto i przyjemnie, ale nie było, bo zmodyfikowałam wzór, co w rezultacie bardzo utrudniło mi pracę.
Bransoletka wygląda jak na fotkach - skromnie, ale na opalonym nadgarstku prezentuje się super. Nie rozstaję się z nią od paru tygodni.

Można nosić na obie strony.

Serdecznie dziękuję wszystkim za miłe komentarze pod poprzednimi postami. Życzę Wam miłego wypoczynku, bo pogoda dopisuje. 


czwartek, 8 sierpnia 2019

Bargello potrójne

Kiedyś wzór o tej nazwie zachwycił mnie na tyle, że spośród setek, albo i tysięcy wzorów na sznury koralikowe wybrałam właśnie ten i poczyniłam bransoletkę. Publikowałam jej zdjęcia tu. Później robiłam również naszyjnik z najmniejszych toho 15 (klik). Praca przy nim dała mi nieźle w kość i nie sądziłam, że jeszcze kiedyś do tego wzoru wrócę. Ale parę miesięcy temu córka koleżanki zobaczyła fotki tęczowej bransoletki i... trzeba było wzór odszukać i bransoletkę wydziergać. Tym razem użyłam większych koralików. W przypadku tej bransoletki problemem okazało się nadanie jej  odpowiedniego kształtu i ustabilizowanie, żeby kształt się utrzymał. Nie obyło się bez pomocy męża.
Ostatecznie bransoletka się udała i młoda osoba zadowolona.






Serdecznie Wam dziękuję za to, że tu wpadacie i zostawiacie dobre słowo, czego ja nie mogę odwzajemnić z powodów, o których już pisałam. Na razie jeszcze blogger pozwala mi publikować posty, więc wrzucam fotki poczynionych prac.
Pozdrawiam ciepło i udanego wypoczynku życzę.

niedziela, 3 lutego 2019

Na czerwono...

i na złoto. Walentynki niebawem, więc w klimacie tego sympatycznego święta powstała nowa bransoletka.







W kwestii elementów składowych: sztuczny rzemień, kulki jadeitu, przekładki z cyrkoniami, szklane perły, ażurowe kulki, liściaste końcówki i wszystko to nanizane na drut pamięciowy.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuję za miłe komentarze. Zapraszam na kolejne posty, ale kiedy? Sama nie wiem.


środa, 16 stycznia 2019

Bransoletki trzy

Zrobiłam kiedyś bransoletki z kuleczkami materiałów różnych ze sznurkiem. Miałam ich sporo w różnych kolorach, ale chyba dostały nóżek i się porozchodziły. Teraz noszą je koleżanki, sąsiadka, ich córki, albo i jeszcze dalej ich koleżanki. Jedna z koleżanek też stwierdziła, że jej bransoletki dostały nóżek, bo nie ma już ani jednej. Więc zrobiłam kolejną porcję. 



Bransoletki są zrobione głównie ze szklanych round beads, pereł, piasku pustyni, nocy Kairu czy fire polish, ale nie tylko bo do jednej z nich użyłam skamieniałego koralowca i tygrysiego oka, a do drugiej onyksu.





I to wszystko dzisiaj. Czekam na ferie, zarówno po to aby odpocząć, ale też żeby móc wydziergać coś ambitniejszego. A tak w ogóle to czekam wiosny.😁😉😍
Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 22 września 2018

Mała rzecz, a cieszy - A small thing can bring a lot of joy

Mają je gwiazdy takie jak Jennifer Aniston, Sandra Bullock, Christina Aguilera, Jennifer Lopez i wiele innych, więc stwierdziłam, że na własną wersję tej bransoletki czas najwyższy. Zabierałam się do niej jak do jeża, nie mogąc się zdecydować z czego i ile razy owijana, bo miała być kilkakrotnie owijana wokół nadgarstka. Aż zobaczyłam te kwiatuszkowe koraliki i problem rozwiązał się sam, bo cena uwarunkowała ilość, a i wielkość koralików też nie była bez znaczenia. 
Oto moja wersja bransoletki Chan Luu.

Since many celebs, such as mentioned above, began to wear these bracelets I had no choice but to make one for myself. There it is. My version of Chan Luu bracelet.





Te kwiatuszki są tak urokliwe, że zrobiłam ich zapas, bo z pewnością coś jeszcze z nich zrobię. Teraz czas na wersję wielokrotnie owijaną. 

These beads are so enchanting that I bought many more and will surely make something else with them.




No i porobiło się wrzosowo, wrześniowo i astry i węgierki... Wczoraj jeszcze pogoda plażowa, a dzisiaj sandałków nie dało się założyć. 'Ale co tam, przecież taka jesień złota nie jest zła. Ale co tam, przecież taka jesień złota niechaj trwa'. 

Serdecznie Was pozdrawiam, dziękuję za miłe słowa, które tu zostawiacie. Miłej niedzieli życzę i złotej jesieni.






sobota, 7 lipca 2018

Trochę retro bransoletka na bazie

Lubię czasem wpaść na pchli targ pod iglicą we Wrocławiu. Nie twierdzę, że na wielkie zakupy, bo ceny tam są wyśrubowane jakby to był elegancki butik w Nowym Yorku, a nie targowisko staroci. Szczególnie podoba mi się stara biżuteria, na którą niestety mogę sobie głównie popatrzeć, bo najwyraźniej sprzedawcom brakuje zdrowego rozsądku w kwestii cen. 
Nie mogłam kupić to sobie zrobiłam.

I like to call by the flee market in my city from time to time and watch stunning vintage jewellery some of the sellers offer there. Unfortunately prices are much too high to buy something. It seems an elegant boutique in New York not an open air market. I can't afford anything there so I've made a vintage stye bracelet myself.






Lato w pełni i wakacje też, więc pora udać się na wczasy. My znów nad Bałtyk, tradycyjnie, mimo że pogoda tam często w kratkę, ale nas nie nęcą uroki śródziemnomorskich kurortów.

Dziękuję wszystkim za miłe wizyty i dobre słowo. Życzę Wam udanego wypoczynku i wielu  ciekawych inspiracji. 

niedziela, 1 lipca 2018

Bransoletka makramowa

Albo praca zlecona - przez dziadka dla wnuczki. Wnuczka to mała elegantka i dziadzio chciał sprezentować coś innego niż po prostu kolejną zabawkę, a w zasadzie dodatek do zabawki. Jeszcze nie wiem czy się spodobało, ale się starałam. Mnie się te szklane kwiatuszki spodobały tak bardzo, że kupiłam z przeznaczeniem na bransoletkę dla siebie, ale skoro wypadło zlecenie to odstąpiłam dziecku bez wahania. 






Bransoletkę zgłaszam do wyzwania Szuflady 'Od cyrkla''.



I to wszystko dzisiaj. 
Dziękuję za wszystkie miłe słowa i odwiedziny. Wszystkich pozdrawiam serdecznie i do odwiedzania zapraszam.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...