sobota, 10 marca 2018

Szpilka czyli broszka?

Czy może kotylion? Zaczęło się od kawałka wstążki, którą był przewiązany prezent. Wstążka była bardzo ładna i postanowiłam ją zachować, bo a nuż się przyda. I przydała się. Czerwony kolor bardzo lubię zarówno w biżuterii jak i ubiorach i kilka czerwonych biżutków na blogu pokazywałam, np. tu, albo tu, i tu i jeszcze wiele razy, a moja pierwsza szpilka (już nawet nie wiem gdzie jest) powstała sporo czasu temu, a pokazywałam ją tu. Przyszedł więc czas najwyższy na kolejną szpilkową broszkę oczywiście z rivoli.



Rivolkowe fasetki uwielbiam.




Szpilka powstała w idealnym momencie bo znienacka zrobiło się ciepło i wyciągnęłam cienkie szaliki i apaszki. Będzie ją do czego przypinać 😜😄 . 
Chyba mogę uznać sezon wiosenny za rozpoczęty 😃.

Wszystkim odwiedzającym i komentującym bardzo dziękuję. Jest mi ogromnie przyjemnie czytać Wasze miłe słowa i gdyby nie one to pewnie działalność blogową już bym zakończyła. Przyszedł taki  okres w życiu, że wykroić trochę czasu na hobby i inne przyjemności jest coraz trudniej. 
Do następnego postu więc.

Dwa tygodnie temu zachwycałam się okazami prezentowanymi na wrocławskiej giełdzie minerałów. Przypadkowo natrafiłam na filmik. Popatrzcie.





czwartek, 1 marca 2018

Sodalit

Ten kamyk przeleżał u mnie dokładnie rok, bo kupiłam go rok temu na giełdzie minerałów. Na tegorocznej giełdzie natomiast u tego samego sprzedawcy kupiłam kolejny bardzo podobny kolorystycznie i jakościowo sodalit, tyle że okrągły. Czy też będzie leżeć i czekać na swoją kolejkę rok? Okaże się. Tymczasem pokazuję naszyjnik z pięknym minerałem w głęboko granatowym kolorze rozjaśnionym tu i ówdzie delikatnymi smużkami. Piękno tego kamienia dostrzegłam tak naprawdę  robiąc zdjęcia i powiększając je w obróbce. Pożałowałam trochę, że zasłoniłam go metalowym filigranem (może w użytkowaniu odpadnie😉).








Serdecznie wszystkich pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze. Może z nadejściem wiosny obudzę się z zimowego odrętwienia i ożywię działalność blogową. 
Do następnego postu więc 😘😘.

Podczas ostatniej wizyty na giełdzie minerałów zachwycały mnie niesamowite znaleziska geologiczne tam prezentowane. Zaczęłam szukać w necie informacji na ten temat i oto co znalazłam.


piątek, 9 lutego 2018

Lapis lazuli z tygrysim okiem

Naszyjników z chwostem u mnie do wyboru do koloru na blogu, ale nie w biżuteryjnej szkatułce. Porozchodziły się wśród koleżanek. Ale ten jest mój i ze mną zostanie. Zrobiłam go z 6 mm kulek lapisu lazuli w połączeniu z tygrysim okiem czerwonej odmiany. Do tego przekładki, chwost i  miedziane 'skrzydła elfa' 😉 w roli czapeczki. Lubię go bardzo i noszę do znudzenia.








Śniegu nadal ani na lekarstwo. Może wiosna wcześniej przyjdzie.
Pozdrawiam.
I coś do posłuchania.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...