Ten kamyk przeleżał u mnie dokładnie rok, bo kupiłam go rok temu na giełdzie minerałów. Na tegorocznej giełdzie natomiast u tego samego sprzedawcy kupiłam kolejny bardzo podobny kolorystycznie i jakościowo sodalit, tyle że okrągły. Czy też będzie leżeć i czekać na swoją kolejkę rok? Okaże się. Tymczasem pokazuję naszyjnik z pięknym minerałem w głęboko granatowym kolorze rozjaśnionym tu i ówdzie delikatnymi smużkami. Piękno tego kamienia dostrzegłam tak naprawdę robiąc zdjęcia i powiększając je w obróbce. Pożałowałam trochę, że zasłoniłam go metalowym filigranem (może w użytkowaniu odpadnie😉).
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze. Może z nadejściem wiosny obudzę się z zimowego odrętwienia i ożywię działalność blogową.
Do następnego postu więc 😘😘.
Podczas ostatniej wizyty na giełdzie minerałów zachwycały mnie niesamowite znaleziska geologiczne tam prezentowane. Zaczęłam szukać w necie informacji na ten temat i oto co znalazłam.












