Dzisiaj coś z innej beczki chociaż też rękodzieło i też moje własne. Dziergadełka włóczkowe już u mnie można było zobaczyć, np.tu, albo tu.
Teraz prezentuję chustę, albo szal - trudno zdecydować, bo kształt ma przedziwny - Nymphalidea (wzór z Raverly). Chusta zrobiona jest z cudownej włóczki Malabrigo Sock w dwóch kolorach, czego wymaga wzór, a że jestem wielbicielką niebieskości, więc w tych kolorach musiała być chusta. Długo czekała na sesję, bo najpierw nie była zblokowana, potem nie miałam modelki, aż w końcu znajoma zgodziła się pozować i fotki mogę pokazać na blogu.
Something different today on my blog, although I've already presented crocheted things so far here and here or here. It's time for a knit. The pattern for this shawl - Nymphalidea is available on Revelry, and it's free. I knitted it mainly during our stay by the sea a month ago.
As usual I had a problem with photos and blocking as well (the shawl is big), and was unable to present it here.
Yesterday we went trekking to the nearby mountains and a friend of mine agreed to pose for some photos.
Oto Barbara w Nimfie.
Here is Barbara in my Nymphalidea.
Plener leśno-górski podczas wycieczki na Wielką Sowę.
Nie twierdzę, że czekam na jesienne chłody, ale pierwszego chłodniejszego wieczoru owinę się Nimfą i przespaceruję chociażby do sklepu, żeby wypróbować jej właściwości grzewcze. To 100% merino superwash.
I can't wait to put it on and go out although I am not looking forward to autumn and its cold mornings and evenings. Not at all.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego tygodnia (skróconego :)). Nacieszcie się sierpniowym ciepełkiem, bo nawłoć kwitnie, czyli koniec wakacji za pasem.
Best wishes to everyone visiting my blog. Have a nice week and until then.













