niedziela, 15 maja 2016

Sztylety, sztyleciki ...

Parę tygodni temu podjęłam próbę chociaż częściowego uporządkowania mojego koralikowego bajzlu. Mimo, że jestem posiadaczką aż trzech organizerów, to ogarnęłam nimi zaledwie drobne koraliki okrągłe. Pozostałe leżą w workach, woreczkach, pudełkach itd. Gdy planuję zrobić nowy biżutek to szukanie, dobieranie kolorów i kształtów okazuje się zadaniem nie na moje nerwy i niejednokrotnie kończy się zakupem potrzebnych elementów, bo szybciej i łatwiej. 
W rezultacie zmagań z bałaganem powstał ten naszyjnik. Okazało się, że mam daggery w tym samym lub prawie tym samym kolorze (z zorzą lub bez), różniące się wielkością. Pojedyncze opakowanie raczej trudno byłoby do czegoś użyć, ale cztery czy pięć, mimo że w różnym rozmiarze, już prędzej.









Sznur zrobiony jest głównie z koralików Toho frosted dark bronze - koloru, na który dłuuuuugo czekałam. Jest to chłodny odcień ciemnego brązu i dodatkowo z efektem szronu. Gdy je zobaczyłam w ofercie sklepu w rozmiarze 11/0 to prawie odtańczyłam taniec Hula :))))


To wszystko na dzisiaj. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuję za pozostawione tu słowa. Miłej niedzieli i do następnego postu :))

piątek, 6 maja 2016

Jak niezapominajki - As blue as forget-me-nots

Zasoby moich pudeł i organizerów z koralikami i wszystkiego potrzebnego do beadingu są tak wielkie (kupowałam kiedyś pod wpływem impulsu, czy po to żeby sprawdzić kolor naocznie), że cokolwiek biorę do zrobienia biżutka to stwierdzam, że wyleżało się przynajmniej rok. Tak też i te krople chalcedonu odczekały sporo czasu zanim trafiły do tych kolczyków. Są bardzo małe i potrzebowałam jakiegoś elementu eksponującego je. Element ten wyplotłam według tej instrukcji, pomysł na 'wieszadło' poddała mi Kasia. No i są. Mała rzecz a cieszy. 

The chalcedony teardrops waited for a long time until recently when I found this tutorial and decided to make the earrings. A friend of mine suggested using the flowery posts and here they are. A little thing, but gives a lot of happiness.



Mamy obecnie piękny miesiąc. Wszystko kwitnie i zieleni się świeżym kolorem. Niestety w chwili obecnej mój ogród przybrał formę minimalistyczną skrzynek balkonowych, ale za to z dumnymi bratkami i aksamitkami. Nie miałam pojęcia, że nowoczesne odmiany bratków mają takie ładne kolory i że jest ich aż tyle. Niestety niezapominajki do skrzynek się nie nadają. Za to ąsiedzi z parteru zrobili z nich obwódkę trawnika i płotu, a za tym płotem rośnie cudnie pachnący bez. Mam czym oczy nacieszyć. A jak niezapominajki przekwitną to zostaną mi te kolczyki. Lubię niebieski.

I love blue colour and forget-me-nots. When they have finished blossoming I will have my earrings to remind me of the tiny flowers which I like so much.






Dziękuję serdecznie za miłe słowa, które u mnie pozostawiacie.
Zaczyna się weekend więc pozdrawiam Was ciepło i do następnego postu.

Thank you so much for your nice visits and your comments and I wish you a warm and creative weekend. Until then.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...