niedziela, 4 października 2015

Ametyst czyli śliwka - Amethyst or plum

Długo zastanawiałam się jaki dać tytuł postowi, który roboczo nazwałam 'śliwkowym rivoli'. Aż tu patrzę a tu u Danusi 'śliwkowy październik'. Aż podskoczyłam, bo taka zbieżność nie trafia się często - kolor i nazwa. Zbieżność nastąpiła w moim wyborze koloru i nazwy do kolejnej pracy. Udało mi się, bo akurat robiłam kolczyki w kolorze zadanym przez autorkę bloga Moje cuda cudeńka na październik. Dawno już nie bawiłam się w kolory, więc teraz czemu nie.   

I've been wondering for some time about the post title when I noticed that Danusia in her colour blog game decided on a plum hue of purple in October. All handicraft items should be in this colour. I jumped up when I realized it because that convergence has happened to me for the first time since Danusia started her game. I haven't participated in this game for a few months so I decided to play in October. I didn't need to make anything new since my amethist rivoli earrings were almost ready.

Zdarzyło się tak, że pilnie potrzebowałam czegoś w fiolecie. Rivoli czekały od dawna, bo jako ich wielbicielka mam pokaźny zapas kryształków Swarovskiego w różnych rozmiarach, kolorach i kształtach. Zdecydowałam się na kolczyki z rivoli w najprostszym możliwym oplocie. Ale gdy popatrzyłam na gotową pracę czegoś mi brakowało. Dorobiłam więc gwiazdki od frontu. Potem dorobiłam plecki, żeby tył nie był goły. Oto rezultat. Kolczyki są w 90% fioletowe z wyjątkiem mieniącego się miedzią brzegu, który i tak jest praktycznie niewidoczny, bo zasłaniają go pikotki.

I really like this hue and it's the colour of many clothes for the wintry season. Besides I love plums and anything made from plums such as plum butter, plum cakes (my mum's used to make the best one) and many other tincture :)


 


 Tu widać plecki. 





Kolor śliwkowy to dla mnie jeden z wiodących kolorów w strojach pory zimowej. Mam śliwkową kurtkę oraz buty. Lubię też zrobić sobie kreskę w fiolecie. Nie przepadam natomiast za śliwką w wystroju wnętrz, więc śliwkowe zasłony wiszące bardzo krótko w salonie zaległy w pudle i leżą tam do dziś. A jeśli chodzi o śliwki ... cały rok czekam na węgierki i kiedy już się pojawią mogę je jeść kilogramami. Produkty śliwkowe to również królewskie przysmaki. Takie ciasto drożdżowe ze śliwkami i kruszonką - mega pycha.

Muszę się jeszcze czymś pochwalić. Niedawno spotkała mnie zupełnie nieoczekiwana przyjemność ze strony mojej blogowej i nie tylko koleżanki Izy. Dostałam, a w zasadzie wyszło na to że moje dziecko dostało paczkę. W paczce była druga paczka (dla mnie) z wełną czesankową i z informacją, że mogę sobie teraz popróbować filcowania na sucho. Ehem... :))))). Ta technika fascynuje mnie od dawna, bo jak tu nie zachwycać się czymś takim jak tu albo tu i jeszcze na wielu innych polskich i nie tylko blogach. Cóż ... rozglądam się teraz za igłą do filcowania i nie mam wyjścia - spróbuję. Może będzie warte pokazania na blogu.

I need to write about a nice thing that happened to me recently. Iza the lady I met over a year ago who makes dolls, shamballa and beaded jewellery gave me a present. In a parcel I found a pack of worsted wool with a note that now I should try felting. Another thing was a teddy bear which joined the other teddy girl she had given me in our blog exchange a few months ago. Now I have or rather my son has a couple of cute little teddy bears.

A oto Teoś kolejny prezent, który dołączył do Miśki. Misia była u nas od czasu wymianki z Izą i była singielką. Teraz ma kolegę. 


Była sobie kiedyś taka piosenka 'Para mieszana chyba bardzo zgrana'. Śpiewali ją L -4.


Pozdrawiam i życzę Wam jeszcze wielu dni z taką cudną pogodą jak dzisiaj. Miło mi będzie jeśli odwiedzając moją stronkę zostawicie komentarz. 
Do następnego postu :))

That is all for now. Thank you so much for visiting my blog and for your comments. By for now and until then.

poniedziałek, 28 września 2015

Rivoli w różanych płatkach - Rivoli and rose petal flower bracelet

Kupione ponad rok temu rose petals wreszcie doczekały swojej kolejki. Nie zrobiłam tak jak  wtedy planowałam kolczyków, które pokazywały się na wielu blogach. Zauroczył mnie natomiast projekt jednej Węgierki kryjącej się pod nikiem Beluga - rivoli w wianuszku płatków. Uwielbiam rivoli oraz wszelkie kwiatowe projekty (gerbery, margerity) Reakcja była natychmiastowa. Kupiłam instrukcję i powstała bransoletka. Polecam gotowe bazy tego typu. Świetnie dopasowuje się do nadgarstka. Wygodna w zakładaniu i zdejmowaniu :).  Co tu więcej pisać - poogladajcie i oceńcie.

I bought this rivoli over a year ago but didn't manage to make any project with it then. But recently I have seen the project by a Hungarian artist named Beluga and instantly decided to buy it and make my own bracelet. I love rivoli and flowery projects so this is a perfect match for me.



Zastanawiam się do jakiego kwiatu jest podobny ten koralikowy. Nastał czas wrzosów, jeszcze gdzieniegdzie widać róże, astry i ostatnie cynie, pelargonie i gazanie. Za chwilę będą chryzantemy. Ale ten nie wygląda jak żaden znany mi kwitnący na naszych rabatkach kwiatek. 

 I wonder what flower it reminds but coluldn't find any that I know from our climate zone gardens.



Całość mieni się i skrzy, czyli ma w sobie to co w koralikowej biżuterii lubię najbardziej. 
Zestaw kolorów jest całkiem przypadkowy. Jedyne 18 mm rivoli które miałam akurat w domu to vitrail light - liliowo - zielony. Jedyny kolor rose petals w odpowiedniej ilości - w zasadzie tęczowy. Granatowe superduo i tęczowe koraliki drop.

The flower glitters and shines so it's got what I like in beaded jewellery most. The choice of colours is quite random - the only rivoli I had was viltrail light. The rose petals - hmmm ...  colours of a rainbow, added to this, dark blue superduo and rainbow drop beads. All in all the  result is petty good since I like blues and pinks.




Dwa zdjęcia na kuchennym blacie. Two pictures on my kitchen top.



To nie pierścionek chociaż z mniejszym rivoli i po przeróbce wzoru mógłby być z tego pierścionek.

It's not a ring although it looks so. With a smaller rivoli and some pattern changes it could as well be a ring.


Na dzisiaj to wszystko. Bardzo dziękuję wszystkim zaglądającym do mnie a szczególnie komentującym osobom. Nie spodziewałam się, że kolczyki z poprzedniego postu aż tyle wejść na bloga spowodują. 
Za oknem piękne słońce czego życzę wszystkim od początku tygodnia. 

That's it for today. Autumn has come but the sun is shining today as beautiful as in summer (too early  for Indian Summer a bit). So it might be still summer in nature fighting with autumn. Who knows?
I wish you such summer for the whole week. Until then and happy beading.


Dłuższą chwilę zastanawiałam się nad wyborem jesiennej piosenki. 
Piękny tekst i muzyka w dodatku przywołuje wspomnienia. Posłuchajcie, ale nie poddajcie się jesiennej melancholii.


Dorzucam bransoletkę do zabawy w Linkowym Party u Diany.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...