sobota, 1 kwietnia 2017

Dla Ewy - For Ewa

Na początek krótka historia rodzinna. Ewa to moja kuzynka, którą odszukałam po baaardzo wielu latach zupełnego braku kontaktu. Kontakt się urwał, bo ona szybko wyszła za mąż urodziła dzieci, ja miałam swój studencki krąg znajomych i zainteresowania - wyjazdy, imprezy itp. Z jej mamą natomiast spotykałam się podczas wizyt w rodzinnej miejscowości mojej mamy. Prawie dwa lata temu mama zmarła i ciocia, która przyjechała wtedy do nas powiedziała 'Ja niedługo też oczy zamknę, a wy z Ewą już się nie odszukacie.' Dała mi wtedy jej numer telefonu no i w końcu się spotkałyśmy. Odwiedziny były krótkie i czuję niedosyt, ale z pewnością niedługo znowu się zobaczymy i może na dłużej to się nagadamy.

Ewa is my cousin whom I reunited with after a really long time. It was in fact her mother who made us met. She gave me her phone number and eventually Ewa visited me last week. I wanted to give her a present - a piece of handmade jewellery, but I totally didn't know what she liked and if she wore any jewellery. My first decision was to make a black bracelet with gold findings. While visiting us she spotted the necklace presented in the pictures and liked so much that I gave it to her together with the bracelet mentioned.


Chciałam jej dać coś w prezencie - jakiś własnoręcznie robiony biżutek, ale zupełnie nie wiedziałam jakie kolory lubi, co jej się podoba, no i przede wszystkim, czy w ogóle nosi biżuterię. W pierwszym odruchu zdecydowałam się na kolor czarny w połączeniu ze złotem, bo to taki uniwersalny zestaw i zawsze się sprawdzi. Zrobiłam bransoletkę z kulek onyksu (nie zdążyłam uwiecznić, ale jeszcze taką zrobię dla siebie). Naszyjnik widoczny na zdjęciach leżał gotowy i czekał na obfocenie. Na jego widok Ewa powiedziała 'Sprzedaj mi go'. Dałam jej go w prezencie. Bransoletkę też jej dałam:)



Ten naszyjnik powstał pod wpływem zauroczenia kwiatowym stylizowanym na vintage elementem. Nie bardzo nadawał się do haftu i przyznam, że głowiłam się jak go ubrać. Ostatecznie wyszło coś co widać na zdjęciach.





A poniżej rezultat polowania z aparatem podczas spaceru w zeszłą niedzielę. 






To na dzisiaj wszystko. Za oknem cudne słońce i weekend zapowiada się hmmm... będę myć te okna:))) A Wam życzę udanego weekendu, długich spacerów i ładowania akumulatorów, bo kwiecień   plecień, wiadomo - śniegiem może sypnąć. Lecę odpukać.



27 komentarzy:

  1. Piękny naszyjnik, a ten kwiatowy element naprawdę robi wrażenie :) Wzrokiem szukałam też wspomnianej bransoletki (bo jestem jej ciekawa), ale może nie zdążyła się załapać na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bransoletka nie została uwieczniona:). Dziękuję Aniu.

      Usuń
  2. Naszyjnik jest prześliczny! :))) Ten element vintage to taka wisienka na torcie. Nadaje naszyjnikowy barokowy charakter. Tak bardzo mi się podoba, że gdyby nie to, że trafił do Twojej kuzynki, sprzątnęłabym Ci go bez mrugnięcia okiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten element mógłby być deczko większy i cięższy, byłby świetny. Dzięki Kasiu:)

      Usuń
  3. Naszyjnik wspaniały! Świetnie, że udało się Wam odnaleźć i nawiązać kontakt. Zdjęcia wiosny cudne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę z powodu odnalezienia Ewy. To cudowna osoba i pewnie będzie bratnią duszą. Dzięki i pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. Cudny wisiorek, pięknie oprawiłaś ten elemencik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki, Gosiu:). Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Śliczny naszyjnik :)Taki delikatny i pełen uroku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatny rzeczywiście jest, nawet za bardzo - zbyt lekki i dołożę mu niewielki balast (naszyjnik jest jeszcze u mnie). Wtedy będzie gotowy do podróży do nowej właścicielki. Dziękuję za miłą wizytę:))

      Usuń
  6. This necklace with the nice self made tassel is beautiful. Your cousin would be very happy about ist.
    Greetings
    Daniela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I hope she will. Thank you Daniela so much.

      Usuń
  7. Piękny prezent zrobiłaś kuzynce Elusiu. Naszyjnik jest cudny i niezwykle efektowny. Może to spotkanie zaowocuje nową przyjaźnią.
    Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już się nie 'zgubimy' i że tak właśnie będzie to dla mnie bratnia dusza:) Dziękuję i pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  8. Świetnie Ci wyszedł, fajne kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny w swej prostocie, i te kolory... ciężko oderwać wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudny naszyjnik! nie potrafię wyobrazić sobie lepszego zastosowania tych elementów - maksymalnie wydobyłaś ich urodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak miło. Wielkie dzięki:) Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Prześliczny wisior, pięknie "ubrałaś" ten kwiatowy element :) Mam podobny u siebie i dla mnie też jest problematyczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajni że udało się spotkać po latach z kuzynka i sprawić taki śliczny prezent też pięknie ci się udało. W ogóle wszystko w tym poście się udało jest slicznie :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Wisior wyszedł świetnie, a że kwiatowy vintage element sam w sobie jest już ozdobny wydaje mi się, że specjalnej oprawy nie wymagał, wygląda przepięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wisior jest cudny Kochana, jak każda Twoja Biżuteria, która po prostu zachwyca! Spotkanie po latach jest niezwykłe, ja niektórych kuzynów nie znam, w sensie że jeszcze nie miałam okazjii o góle poznać :( Buziaczki Kochana

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...